do pracy i z powrotem

Poniedziałek, 12 września 2016 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Od wielu dni mam okazję podziwiać piękne zachody słońca. Dziś podziwiałem, wracając z pracy.

Zachód słońca w Wierzonce.

Puszcza Zielonka - Jezioro Pławno

Sobota, 10 września 2016 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Po południu zawitałem w Rezerwacie Jezioro Pławno na terenie Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Po dotarciu na miejsce, dokonałem oględzin czystości wody i dużo nie mi nie trzeba było oglądać, bo po chwili pływałem na golasa w krystalicznie czystej wodzie.
Męczyłem się jeżdżąc po piaszczystych drogach w lesie, w dodatku ten niebywały upał odbierał wiele sił, dlatego musiałem się potem porządnie najeść. Jednak teraz, czyli we wrześniu taka pogoda bardzo mnie cieszy.
Na koniec wstąpiłem do przyjaciela, zamieszkującego zacieniony plac w środku lasu, gdzie zrelaksowałem się aż do wieczora, po czym wracałem o zachodzie słońca do domu.
Pośmigałem po lesie, zaliczyłem kąpiel w jeziorze i fajnie się bawiłem.
Ps. nie mam weny do pisania, tak jestem zmęczony.

ździsie:

Puszcza Zielonka - droga z Czernic do Zielonki.


Puszcza Zielonka - okolice Rezerwatu Jezioro Pławno


Jezioro Pławno


Pająk Krzyżak


Rowerowa capriciosa


Zachód słońca w Wierzonce

Jutro chyba odpocznę od roweru :-)

do pracy i z powrotem

Piątek, 9 września 2016 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Rano tzn. ok. 7:20, kiedy wyjeżdżałem z domu było chłodno ok. 14*C i taka temperatura fajnie mnie orzeźwiła przed pracą.
Po pracy Słońce rozgrzało eter do 30*C i wracałem w prawdziwym upale. Mimo tego, postanowiłem jechać do domu okrężną drogą, wstępując przy okazji do przyjaciela, zamieszkującego zacienione miejsce w Puszczy Zielonce.
W końcu dnia zawitałem w mojej wiosce, obserwując po raz kolejny przepiękny zachód słońca, zresztą proszę bardzo:


Poranek w Wierzonce


Wieczór w Wierzonce






Do następnego.........

Na zachód Słońca nad Jeziorem Kowalskim

Czwartek, 8 września 2016 · Komentarze(6)
Kategoria 1-40 km
Naszła mnie ochota na rower wieczorową porą. A skoro wieczorową, to niedaleko. W związku z tym pojechałem nad Jezioro Kowalskie. A tam załapałem się na spektakularny zachód naszej gwiazdy. Słońce zachodziło akurat w momencie, kiedy dojechałem na skarpę w Jerzykowie, skąd mogłem podziwiać te niesamowite zjawisko w pełnej krasie.
Powietrze było ciepłe, czerwone refleksy odbijały się od niezmąconej tafli Jeziora Kowalskiego, miałem prawdziwie sielski widok tego wrześniowego wieczoru.....znalazłem się w odpowiednim miejscu, o odpowiedniej porze, zresztą proszę bardzo:

Sesja pary młodej nad Jeziorem Kowalskim


Zachód słońca ze skarpy nad Jeziorem Kowalskim


Słońce coraz niżej


zrobiło się czerwono


Klimat wieczoru na drodze Barcinek - Karłowice.


A tak prezentował się dziś nasz majestatyczny satelita.

Dobranoc :-)

do pracy

Środa, 7 września 2016 · Komentarze(0)
Kategoria dpd

do pracy i z powrotem

Wtorek, 6 września 2016 · Komentarze(1)
Kategoria dpd
Wracając pojeździłem po polach w okolicy Kicina, gdzie napatoczyłem się na taki widok:

Widok na Dziewiczą Górę z Kicina.

Mówiąc, że jeździłem po polach, to mam na myśli dosłowne jeżdżenie rowerem po polu, czyli nie po wyznaczonej drodze, tylko po zaoranym, czy też zarośniętym, nierównym, grząskim terenie. Ja tak mam. Dziś jeździłem po polu jak na zdjęciu, gdyż z drogi nie miałbym tak ładnego widoku :-) Pozdrawiam.

Wieczorna przebieżka

Poniedziałek, 5 września 2016 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Krótki wyjazd wieczorową porą po okolicznych wioskach. Po zachodzie Słońca z ust wydobywała się para wodna, co mnie troszkę zdziwiło.

Wierzenica - Żalik wieczorem


Księżyc


Wierzonka idzie spać....



okolica

Niedziela, 4 września 2016 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
Zwyczajny, krótki wypad po najbliższej okolicy. A że okolicę mam piękną, to było po lesie - Puszcza Zielonka naturalnie. Pokręciłbym może troszkę więcej, ale podczas jazdy zaczęło kropić, a potem mocniej padać. Ogólnie to fajnie się kręciło.


Jeden z napotkanych danieli (ten po prawej) odróżniał się ciemniejszą barwą futra od typowego umaszczenia tego gatunku (ten od lewej).


"Moim ulubionym dźwiękiem jest toczenie się mocno napompowanych opon po drodze szutrowej z małymi kamieniami - czujesz to?"

Jezioro Lednickie

Sobota, 3 września 2016 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Za cel tego pięknego dnia obraliśmy z Anią Jezioro Lednickie. Lubimy okolice Lednickiego Parku Krajobrazowego, którego granice otaczają szerokim pasem to polodowcowe, rynnowe jezioro. Dziś był wyjątkowo słoneczny, gorący dzień więc woda w Jeziorze mieniła się, odbijając błękit nieba. Jezioro Lednickie to największy akwen w mojej okolicy, a jak wiadomo uwielbiam jeziora, dlatego często tu bywam i cieszę się, że tym razem mogłem cieszyć oczy widokiem w towarzystwie.

Jadąc do celu, w Pobiedziskach natrafiamy na fontannę, która ulokowana została w miejscu mało widocznym, gdyż ów stawek zarośnięty jest dookoła trzciną, a na domiar złego woda zasysana i tryskająca pod ciśnieniem w górę, zwilża potencjalnego obserwatora milionami mikro-kropelek wody o zapachu zdechłego śledzia. Nie wiem, może władze Pobiedzisk mają jakiś plan odnośnie okolicy tego  stawku, bo gdyby tak uporządkować teren dokoła niego, byłoby na prawdę ładnie.....Jednak jak na razie sama fontanna, umieszczona w zarośniętej i niezbyt ładnie pachnącej sadzawce szału nie robi.
Zdjęcie zrobiłem po małej wspinaczce wśród traw i krzaków i powiem, że warto było, bo dopiero stąd widać że Pobiedziska to urocze miasteczko z dużym potencjałem.

Pobiedziska

Jadąc dalej po piaszczystych ścieżkach, kąpiemy się w słońcu i podziwiamy okoliczne atrakcje.

Droga z Borówka do Imielna.


Żurawie w okolicy wsi Imielno.


W Imielnie stoi taki oto dwór.


W drodze do Lednogóry mijaliśmy się z takim zabytkiem motoryzacji polskiej - Nysą!

Dojeżdżamy do celu - Jezioro Lednickie prezentuje się tego dnia przepięknie. Zawitaliśmy na plaży w Lednogórze, gdzie robimy sobie dłuższy postój. Bardzo przyjemne miejsce, z chyba najładniejszym widokiem na jezioro.

Plaża nad Jeziorem Lednickim w Lednogórze.


Jezioro Lednickie


Z moją towarzyszką


Pod wiatrakami w Moraczewie

Po odpoczynku w Lednickim Parku Krajobrazowym wróciliśmy do Pobiedzisk, skąd wracałem do domu solo. Oj ciężko mi się jechało w tym upale, po tych ruchomych piaskach, w kurzu i suszy. Jednak pojawił się znak na niebie i to w sensie dosłownym, że "JEST DOBRZE GRIGOR" i od razu jakoś tak lżej się pedałowało do domu. Super dzień na rowerku z Anią :-)

O właśnie w takim piachu wracałem. To akurat we wsi Jerzyn, moje ślady na tej węższej ścieżce od prawej strony - a swoją drogą piękne lato!


Aby prawidłowo odczytać znak na niebie, pozwoliłem sobie obrócić zdjęcie. Znak z uniesionym kciukiem mówi dokładnie "JEST DOBRZE GRIGOR"

To by było na tyle, dziękuję i pozdrawiam wszystkich tu zaglądających. A wpis z tej wycieczki można także zobaczyć u Ani: kliknij TUTAJ.


do pracy i z powrotem

Piątek, 2 września 2016 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Nie chcę mi się pisać, dlatego niech zdjęcia pokażą jak wyglądał mój powrót z pracy i jakie mam piękne widoki po drodze.

Na niebie:







Na ziemi:

Kicin w tle Dziewiczej Góry

Wieża na Dziewiczej Górze

Swarzędz w oddali

Elektrownie wiatrowe w Nekli w oddali. Odległość ok.30km.

Fajnie się zjeżdżało

Pagórki w Janikowie

Janikowo

Ptaki na polu w Wierzonce.

Dziękuję za uwagę.