do pracy i z powrotem

Widok na Dziewiczą Górę z Kicina.
Mówiąc, że jeździłem po polach, to mam na myśli dosłowne jeżdżenie rowerem po polu, czyli nie po wyznaczonej drodze, tylko po zaoranym, czy też zarośniętym, nierównym, grząskim terenie. Ja tak mam. Dziś jeździłem po polu jak na zdjęciu, gdyż z drogi nie miałbym tak ładnego widoku :-) Pozdrawiam.




