przejażdżka po gminach Kostrzyn i Nekla z Anią

Niedziela, 4 czerwca 2017 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Zaczynający coraz mocniej padać deszcz, nie zniechęcił mnie i Ani do przejechania choć kilku, wspólnych kilometrów na rowerze. W planach mieliśmy krótką przejażdżkę po "Aniowych" okolicach i nawet się nam to udało. Po wyjeździe na przejażdżkę, pierwszym celem okazał się być wiadukt tuż za Iwnem, który to posłużył nam jako schron przeciwdeszczowy, gdyż z nieba zaczęły przez chwilę spadać na nas coraz większe okazy kropel życiodajnych kropel wody.
Na szczęście ta życiodajna chwila pod wiaduktem trwała krótko i mogliśmy w komfortowych warunkach pojechać dalej. Dalej to w dniu dzisiejszym znaczy niezbyt dalej, bo po najbliższej okolicy w tytułowych gminach Kostrzyn i Nekla.

Tak to wygląda mniej więcej na mapie:

Potem to już jakby pogoda zaczęła się poprawiać i choć czasami coś delikatnie pokropywało, to temperatura była na tyle wysoka, że zimna wody nie dało się odczuć jako dyskomfort. Tym sposobem pojeździliśmy sobie po różnych wioskach, po polnych i asfaltowych drogach, ciesząc się ze wspólnie spędzanych chwil w najlepszy z najlepszych sposobów - na rowerze :-)

ździsie:

schron przeciwdeszczowy


pałac w Siedlcu


widok na kościół w Siedlcu znad stawów rybnych


takie przeszkody na drodze to dla nas pryszcz :-)


potężny dźwig samobieżny

Weekend spędzony na rowerze, czyli jak należy i choć nie był spektakularny to bardzo jestem z niego zadowolony - dzięki Aniu :-)



Pola Lednickie z Anią

Sobota, 3 czerwca 2017 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Wypad z Anią nad Jezioro Lednickie, z zahaczeniem o Pola Lednickie, gdzie odbywa się właśnie spotkanie chrześcijan przy słynnej bramie - rybie. Tłok i tumult dookoła. Ciekawe jaki procent ludzi tam zmierzających, jedzie się modlić, a jaki procent pić piwo i palić papierosy, bo z naszych obserwacji (a szczególnie lasku nieco z boku) obstawiałbym 50/50.....Ciekawy kontrast zauważyliśmy, jadąc drogą dojazdową do Pól Lednickich od Skrzetuszewa, gdzie obok modlącej się na kolanach przy drodze pary młodych kobiet, przechodziła grupka młodzieży rzucająca na pobocze 3 opróżnione butelki po piwie. Hmmm tylko się przeżegnać :-S

Wycieczka całkiem ciekawa, jednak po wyczerpującym tygodniu pracy, nie miałem dziś siły na kręcenie korbą, a nogi miałem jak z cementu. Ania za to w świetnej formie i nawet po rowerze, zrobiła kilkanaście kilometrów na rolkach - cieszy mnie to bardzo :-)

Pola Lednickie

praca + Jezioro Maltańskie

Piątek, 2 czerwca 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd, 40-100 km
Dwa kółka wokół Jeziora Maltańskiego po pracy - lesserska jazda...nic ciekawego.
Poznań Malta

praca

Czwartek, 1 czerwca 2017 · Komentarze(0)
Kategoria dpd

praca + Poznań

Środa, 31 maja 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd, 40-100 km
Pożegnanie maja na rowerze, odbyło się na ddr - kach w Poznaniu. Najpierw jednak dojazd do pracy, a po pracy wbiłem się na wspomniane ddr- ki i tym sposobem pojeździłem m.in. po wartostradzie oraz wokół Jeziora Maltańskiego.
Od jutra kolejny, piękny miesiąc przede mną i mam nadzieję, że będzie równie atrakcyjny rowerowo jak maj, który był po prostu wspaniały.

Nad Jeziorem Maltańskim

praca

Wtorek, 30 maja 2017 · Komentarze(0)
Kategoria dpd

praca + serwis opony

Poniedziałek, 29 maja 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd
Już rano było ciepło, a po pracy to już upał, więc w zamiarze był dojazd do domu przez las, aby jechać w cieniu. A jak przez las, to obowiązkowe odwiedziny leśnego przyjaciela Lison'a. Wymieniłem u niego przy okazji oponę, gdyż ta na której jeździłem się rozje....chała :-) Lison posiada w szopie kolekcję starych opon Dębica do koła 26 cali i one sobie po prostu wiszą i wiszą, aż niektóre parcieją zwyczajnie i szkoda byłoby ich nie wykorzystać. Tym sposobem mój zimowy Felt zyskał nowe ogumienie na kolejne parę tysięcy kilometrów - wielkie dzięki Lison :-)


Szybki serwis opon


EC Poznań - Karolin

relaks po wczorajszym...

Niedziela, 28 maja 2017 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Dziś obowiązkowo trzeba było się zrelaksować po wczorajszym dystansie. A jak się relaksować, to tylko na rowerze.
Słońce grzało dziś mocniej niż wczoraj i nasze spalone ręce bardzo to odczuwały, dlatego wybraliśmy dziś wariant leśny po Puszczy Zielonce z kulminacją nad Jeziorem Stęszewskim, gdzie to zrobiliśmy sobie mały piknik na trawce i w cieniu.
Po drodze podjechaliśmy do Czerwonaka, ponieważ znam tam pewną górkę, z której rozpościera się całkiem ciekawy widok na Poznań i okolice Czerwonaka z Dziewiczą Górą w tle.

Towarzystwa dotrzymywali mi Ania, tata i brat Wojtas :-)))

Na drodze Wierzenica - Kicin


Dziewicza Góra


centrum Poznania


Jezioro Stęszewskie

Kolejny rowerowy weekend za nami i jestem bardzo zadowolony, że wracam do starej dobrej formy, kiedy mogłem jeździć dużo i zwiedzać dużo - mam świetną "motywatorkę" i jest pięknie :-)

Pałuki

Sobota, 27 maja 2017 · Komentarze(7)
Wybrałem się dziś z Anią i tatą na wycieczkę po Pałukach :-)
Pałuki to region kulturowy w województwach kujawsko - pomorskim i wielkopolskim. Za główny cel wycieczki wyznaczyliśmy Żnin - miasto, które odwiedzałem już kilkakrotnie na rowerze, więc mogłem wykazać się jako przewodnik. Poza tym Pałuki poza aspektem kulturowym uwielbiam także ze względów krajobrazowych, ponieważ podobają mi się tamtejsze widoki, a szczególnie właśnie teraz na przełomie maja i czerwca, kiedy wiosna jest w rozkwicie - te żółte pola rzepakowe, pofałdowany teren,lasy i mnóstwo jezior, tych małych i wielkich, jak choćby Jezioro Żnińskie Wielkie, które urzekło dziś nas wszystkich.

Oto przybliżony ślad na mapie:

Wystartowaliśmy o 7 rano. Poranek był rześki i zapowiadał się piękny dzień tzn. słoneczny i bezwietrzny. Jechaliśmy przez Kiszkowo, Łopienno do leżącego już w województwie kujawsko - pomorskim Janowca Wielkopolskiego.

W drodze do Janowca Wielkopolskiego


Janowiec Wielkopolski

Po krótkim postoju w Janowcu Wielkopolskim, wybieramy się w dalszą drogę. Jadąc nowym asfaltem, mijamy po drodze  kilka pałuckich ciekawostek.

Parcele Świątkowskie - pałucki dom


Pałac w Cerekwicy

No i dotarliśmy do Żnina. Miasto robi na nas pozytywne wrażenie. Najbardziej utkwiły nam w pamięci poniższe miejsca:

Deptak w centrum Żnina


XV wieczna wieża ratuszowa na rynku w Żninie


Jezioro Żnińskie Małe


łabędzia rodzina


Kolej wąskotorowa na stacji w Żninie


ciekawy budynek żnińskiej cukrowni


Jezioro Żnińskie Duże

Po zwiedzeniu Żnina pojechaliśmy w dalszą drogę po Pałukach. Tym razem na celowniku mieliśmy takie słynne miejscowości jak Wenecja, Biskupin...W drodze powrotnej spaliliśmy sobie od słońca ręce, nosy i nogi :-)

Krajobrazy Pałuk - okolice Wenecji


Wenecja - muzeum kolei wąskotorowej


Wenecja - ruiny średniowiecznego zamku


Gąsawa - drewniany kościół


Marcinkowo Górne - pomnik Leszka Białego


Grochowiska Szlacheckie - klasycystyczny pałac

To był rekordowy dystans w tym roku i cieszy fakt pokonania go w świetnym towarzystwie i nastroju. Z tatą pokonywałem już większe dystanse i mogę być pewny, że nic mu się nie stanie po przejechaniu nawet 170km. Ale przede wszystkim wielkie brawa dla Ani za przeskoczenie kolejnej poprzeczki - nieoszlifowany diament rowerowy, niepozorna, ma niezłego powera w nogach, ale największą jej zaletą jest pozytywne nastawienie, chęci i pewność siebie - trafiła mi się prawdziwa trenerka :-)

Pozdrower :-)





praca + Poznań

Czwartek, 25 maja 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Po pracy odbiłem w stronę wartostrady w Poznaniu i przejechałem nią do centrum miasta. Pokręciłem się wokół ratusza, aby następnie wrócić nad Wartę, jadąc obok Cytadeli. Po wyjeździe z Poznania, jechałem wzdłuż Warty do samego Czerwonaka, gdzie zjadłem obiad. Potem już powrót do domu z brzuchem pełnym jedzenia - lekko nie było :-S

Załadunek wielkiego elementu na barkę


Widok z Mostu Rocha


Ratusz w Poznaniu