relaks po wczorajszym...

Niedziela, 28 maja 2017 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Dziś obowiązkowo trzeba było się zrelaksować po wczorajszym dystansie. A jak się relaksować, to tylko na rowerze.
Słońce grzało dziś mocniej niż wczoraj i nasze spalone ręce bardzo to odczuwały, dlatego wybraliśmy dziś wariant leśny po Puszczy Zielonce z kulminacją nad Jeziorem Stęszewskim, gdzie to zrobiliśmy sobie mały piknik na trawce i w cieniu.
Po drodze podjechaliśmy do Czerwonaka, ponieważ znam tam pewną górkę, z której rozpościera się całkiem ciekawy widok na Poznań i okolice Czerwonaka z Dziewiczą Górą w tle.

Towarzystwa dotrzymywali mi Ania, tata i brat Wojtas :-)))

Na drodze Wierzenica - Kicin


Dziewicza Góra


centrum Poznania


Jezioro Stęszewskie

Kolejny rowerowy weekend za nami i jestem bardzo zadowolony, że wracam do starej dobrej formy, kiedy mogłem jeździć dużo i zwiedzać dużo - mam świetną "motywatorkę" i jest pięknie :-)

Komentarze (4)

I ja też się cieszę, że wróciłeś do formy sprzed kilku lat :)

anka88 17:09 poniedziałek, 29 maja 2017

Ładny relaks hehe , ja pewnie bym odsypiał wcześniejszy dystans :)

Roadrunner1984 07:08 poniedziałek, 29 maja 2017

Super widoczki

Nefre 23:01 niedziela, 28 maja 2017

Pięknie to wygląda! :)

Trollking 17:39 niedziela, 28 maja 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!