Tereny leśne Pobiedziska - Wierzonka.
Lekko po 9:00 byłem już na rowerze i udałem się w teren. Najpierw pojeździłem po lasach okolic Wierzonki, gdzie zrobiłem sesję zdjęciową mojej zimówce, w przepięknej jesiennej scenerii. Następnie po kawie w domu rodzinnym, którą wypiłem w towarzystwie kota Lelocha, obrałem kurs do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Tam przejechałem wiele kilometrów pośród gęstego lasu, w zupełnej samotności i ciszy. Po wydostaniu się z Zielonki, odbiłem na Park Krajobrazowy Promno, którego przemierzyłem niemal połowę. Wszędzie na leśnych drogach zalega gruba warstwa opadłych liści, a pod nimi kałuże lub delikatne błotko, skąd czasem kręciło się ciężko i powoli. Jednak dobrze dobrany strój i niezawodny rower dają taką frajdę z jazdy, że delektowałem się każdą minutą na rowerze.
Całkiem przyjemnie mi się kręciło tego dnia, choć aura dookoła zdawała się być depresyjna - duża wilgoć, całkowite zachmurzenie, zamglenie, ledwie 5*C, sporo błota i ani żywej duszy po drodze. Zdecydowana większość trasy odbyła się po nawierzchni nieutwardzonej, co było moim dzisiejszym założeniem, które zrealizowałem z uśmiechem na twarzy. Nie wiem czy się chwaliłem, ale właśnie taką porą jaką mamy teraz za oknem, jeździ mi się najprzyjemniej - dobrze, że już jestem zdrowy.
Trasa:
Leśne ździsie:

ścieżka w PK Promno

leśna droga Barcinek - Wierzonka

moja fura

las bukowo - sosnowy w PK Zielonka

PK Zielonka - na niektórych drogach warunki do jazdy na rowerze są już ciężkie.

Często występujący drapieżnik w Polsce, podczas polowania.
Dzionek na wielki plus.














































krystaliczna woda w żwirowni





