Puszcza Zielonka

Niedziela, 22 marca 2020 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Tę niedzielę postanowiłem wykorzystać na jazdę w terenie Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, gdyż troszkę już zacząłem tęsknić za moimi ulubionymi, leśnymi duktami tego parku. Kiedyś, gdy mieszkałem we Wierzonce, "Zielonkę" miałem za oknem, stąd często tam gościłem. Teraz mieszkam w Pobiedziskach i dystans dojazdu wydłużył mi się do ok.7km i przy niesprzyjających warunkach (wiatr w twarz) czasem się odechciewa...

Dzisiaj mi się nie odechciało i odwiedziłem wschodnią części kompleksu, ponieważ ta jest bliżej mojego domu, a zapędzanie się dziś w dalsze fyrtle, mogłoby zagrozić mi wycieńczeniem, zmarznięciem, odwodnieniem, czyli ogólnym zajechaniem się! Dlaczego? Dlatego, bo wiał tak mocny, zimny, przenikliwy i upierdliwy wiatr, że nawet drzewa nie chroniły od tego. Poza tym palce rąk mi zmarzły - autentycznie, musiałem zdejmować rękawiczki i masować palce, aby krążenie wróciło. A to wszystko przy 4*C! Chyba się starzeję.
Ogólnie to jazda nie była przez to przyjemnością, ale ja już tak mam, że jak już jadę, to byle do przodu i finalnie dojechałem na koniec "Zielonki" w Rejowcu. Stamtąd już strzałka z powrotem, ale wtedy też nie było przyjemnie :-)
Dziś o dziwo nie spotkałem żadnego zwierzaka podczas wycieczki. Jedyną ciekawostką, jaka mogę podać to zamarznięte kałuże w głębi lasu.

trasa:
.
leśne ździsie:

W Gorzkim Polu (gm.Pobiedziska) wjeżdżam do PK Puszcza Zielonka.


zamarznięta kałuża


Ścieżka leśna w okolicy Kołaty (gm.Pobiedziska).


Jezioro Stęszewskie


Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie


Okolica Dąbrówki Kościelnej (gm.Kiszkowo).


Piaszczysta droga w Dzwonowie (gm.Skoki).


Fabryka pasz w Kiszkowie. Przy większym zoomie widać jak faluje powietrze, jednak ciepło nie było.


Droga Pawłowo Skockie - Dąbrówka Kościelna.


Droga przez bór świerkowy.

Do następnego. Zdrowia wszystkim.

Witaj wiosno - lasy okolic Pobiedzisk.

Sobota, 21 marca 2020 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Najpierw pojeździłem z Anią na skraju PK Puszcza Zielonka z celem nad Jeziorem Kołatkowsko - Stęszewskim, skąd przez zimny wiatr musiałem zrobić odwrót i odprowadziłć zmarzniętą Anię do domu - Ania jest zdecydowanie ciepłolubna :-).
Następnie już sam odbiłem do PK Promno pomęczyć się na korzeniach i wybojach i zaspokoić leśny niedosyt.
Wietrzny i zimny, ale na szczęście słoneczny pierwszy dzień wiosny, powodował że w terenie kręciło się dziś nadzwyczaj ciężko, tak że każdy, nawet minimalny podjazd wymagał wkładania podwójnej siły w pedałowanie. Bardzo się zmęczyłem, ale miałem dziś wielką ochotę na jazdę w terenie i wyżyłem się jak chciałem. Teraz czuję normalnie mięśnie nóg, a dawno już takiego uczucia nie miałem.

ździsie:

Jazda borem sosnowym w PK Puszcza Zielonka.


Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie


Wiewiórka szalała, że ledwo udało mi się ją zdjąć aparatem :-)


Park Krajobrazowy Promno


Wąwóz w Nowej Górce (gm. Pobiedziska).


W Pobiedziskach na Rynku pustki.

w stronę Słońca

Wtorek, 17 marca 2020 · Komentarze(8)
Kategoria 1-40 km
Dzień już na tyle długi, że można po pracy na tę godzinkę wyjść na rower. Dziś skorzystaliśmy z dobrej pogody i zrobiliśmy z Anią rundkę po okolicy Pobiedzisk, w stronę zachodzącego Słońca.


Niedziela w terenie - Lasy Czerniejewskie

Niedziela, 15 marca 2020 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Wicher wiał dość spory, więc daliśmy wspólnie strzałkę na las. Wczoraj była Puszcza Zielonka, to dziś dla odmiany Lasy Czerniejewskie. Odkryliśmy przy okazji kilka nowych ścieżek, szczególnie w gminie Września.
Wycieczka przyjemna, bo do celu pod wiatr w lesie, a z powrotem już cały czas z wiatrem w plecy. Polecam wpis Ani - TUTAJ

trasa:

Oto kilka ździsiów:

Lasy Czerniejewskie - odcinek Nekielka - Rajmundowo.


Pomnikowy dąb Bardszczyn w Barczyźnie. Wiek ok. 400-500 lat, obwód 446cm.


Droga Barczyzna - Nowy Folwark.


Kiedyś tu był las. Po przejściu nawałnicy w 2018 roku zostało puste połacie.


Wrześnica w Nowym Folwarku (gm. Września).


Stadko saren i czajki.


Marzenin (gm.Września)

Terenowo w okolicy Pobiedzisk.

Sobota, 14 marca 2020 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Pogoda dziś dopisywała i można się było przejechać na wycieczkę rowerem do miejsca, gdzie mało jest ludzi - do lasu.
Wraz z Anią przejechaliśmy się po terenach jak na mapie poniżej:
.
Co nas zdziwiło, to fakt iż ludzi w lesie więcej niż w mieście, a na niebie tylko baranki. Brak smug kondensacyjnych na niebie świadczy, że coś się dzieje. Pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem - brak samolotów na niebie.

A oto co dziś się działo:

Zapora na Jeziorze Kowalskim w Barcinku (gm.Pobiedziska).


Droga Barcinek - Karłowice (gm.Swarzędz). Tutaj nawet latem jest wilgotno. Dziś było niezłe błocko.


Sarny na polu w Karłowicach (gm.Swarzędz).


Barcinek - Karłowice (gm.Swarzędz), Ania lubi polne drogi.


Droga Ludwikowo - Tuczno. W Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka sporo dziś spacerowiczów.


Polna droga Krześlice - Złotniczki (gm.Pobiedziska). Jak widać błota dziś nie brakowało na trasie.

Aż strach pomyśleć, że przy tak pięknej pogodzie i coraz to bardziej widocznej wiośnie, w powietrzu unosi się tak groźna zaraza. Pamiętajcie o myciu rąk  i trzymajcie się zdrowo znajomi moi.

wreszcie trochę słońca

Niedziela, 8 marca 2020 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Jak miło się rano obudzić, spojrzeć za okno i zostać oślepionym promieniami słońca, bo to może oznaczać jakąś fajną przejażdżkę na rowerze. Dziś tak właśnie było. Wraz z Anią wykorzystaliśmy ładną pogodę i pojechaliśmy przed siebie. Planu nie mieliśmy, jedynie tylko kierunek uzgodniliśmy wspólnie.

trasa była taka:
.
Jechało nam się wyśmienicie, szczególnie pierwsze ponad 20km, bo z wiatrem w plecy. Gorzej było, kiedy nawróciliśmy, ponieważ wiatr okazał się być całkiem silny i powiem szczerze, że na końcówce trochę mnie odcinało. Jednak trzeba być twardym i jechać do przodu.
Najbardziej cieszy mnie śpiew skowronków i realnie grzejące słonko w plecy :-) Marzec to już jednak zupełnie inne powietrze.

Nie ma co gadać,oto kilka ździsiów:

Wieże odległej katedry w Gnieźnie.


W oddali elektrownie wiatrowe w Ułanowie.


Kłecko


Widok ze stogu siana na okolicę Kłecka.


Zakrzewo na pierwszym planie i wysoka wieża telekomunikacyjna w oddali (gm.Kłecko).


wyśnione niebo nad nami


Wlazł kotek na płotek i się wygrzewa w marcowym słonku.


Na drodze Imiołki - Skrzetuszewo (gm.Kiszkowo).


Stado saren na polu w Latalicach (gm. Pobiedziska).


Ania to najwspanialsza rowerzystka :-)


Nowy asfalt w Latalicach (gm.Pobiedziska).


Parka sierpówek.

Wszystkim kobietom życzę dziś wszystkiego co najlepsze, czyli dużo roweru :-)

okolice Kiszkowa

Niedziela, 1 marca 2020 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Przyjemna wycieczka w towarzystwie mojego taty i oczywiście Ani, w terenach gminy Kiszkowo. Jednym z celów było wzniesienie terenu w okolicy wsi Turostówko w gminie Kiszkowo, o wys. 121m n.p.m. z którego rozciąga się przyjemny widok na otaczające pola i wioski.
Dziś można było poczuć zalążek wiosny, ponieważ gdy słońce świeciło, to na plecach czuć było prawdziwe ciepełko, a poza tym wszędzie mnóstwo zwierząt jak np. sarny, żurawie, łabędzie, gęsi, koty, no i najważniejsze z wiosennych zwierząt - skowronki, które już ładnie dokazują nad polami :-)

trasa:
ździsie:

Pałac w Pomarzanowicach (gm. Pobiedziska)


Podjazd pod wzniesienie w Turostówku (gm. Kiszkowo).


Pola w Turostowie (gm. Kiszkowo).


W oddali zakład produkujący pasze w Kiszkowie.


Bloki mieszkalne w Turostowie (gm. Kiszkowo) na pierwszym planie.


Ania prowadziła obserwację z dołu.


Trzy elektrownie wiatrowe stojące w Ułanowie (gm. Kłecko), widziane ze wzniesienia w Turostówku.


Odpoczywające stadko saren.


W Turostowie sarny z impetem przeskoczyły nam drogę.


Żurawi też dziś nie brakowało.


Mała Wełna


w teren PK Promna i Zielonki

Sobota, 29 lutego 2020 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Luty zleciał, a ja tylko kilka razy na rowerze jeździłem, normalnie szok. Ale czasem tak bywa; a to pogoda nie pozwala, chęci mniejsze lub są zwyczajnie inne sprawy do pozałatwiania. Dziś już wreszcie sytuacja się unormowała i mogłem wsiąść na rower i wraz z Anią zaspokoić kilkutygodniowy głód kręcenia  korbą.
Jak wspomniałem powyżej, chęci były duże, jednak panująca na zewnątrz aura, skutecznie hamowała zapędy, co do dłuższej eskapady. Wiał silny wiatr, niebo było szare niczym w listopadzie, wszędzie mokro, w lesie błoto, a czasem nawet lekko pokropiło. Udaliśmy się zatem do lasu, aby schronić się przed tymi przeciwnościami.
Najpierw do Parku Krajobrazowego Promno, a tam błoto na ścieżkach i jakiś bieg, przez który mieliśmy utrudnioną trasę, ponieważ nie chcieliśmy przeszkadzać biegaczom w rywalizacji i po wertepach podskakiwaliśmy jak cowboy na rodeo. Następnie bezleśnym przesmykiem przez Borowo Młyn i Kołatę przedostaliśmy się do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, gdzie jadąc przy brzegu Jeziora Kołatkowskiego, dojechaliśmy urozmaiconym singlem na jego koniec przy Eko-plaży w Stęszewku, skąd następnie spokojny, asfaltowy powrót do Pobiedzisk.
Przez zimny wiatr te 3 dyszki musiały nam dziś starczyć i powiem, że starczyły ponieważ trasa, którą dziś zafundowałem Ani, do lekkich nie należała :-)

Dobra ile można gadać:

Jakiś bieg w PK Promno.


PK Puszcza Zielonka - kałuże na drodze w okolicy Kołaty.


Ania robi jakieś zdjęcie nad Jeziorem Kołatkowskim, ale chyba nie wyszło, bo na blogu nie wstawiła.


Perkoz dwuczuby na Jeziorze Kołatkowskim.


Jezioro Kołatkowskie - widok z Eko-plaży w Stęszewku.


Choć dziś pogoda typowo jesienna, to kwiaty już zupełnie nie jesienne :-))))

Do następnego....mam nadzieję, że nie za 2 tygodnie :-)

KSW bażant

Niedziela, 16 lutego 2020 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Jazda po okolicy gminy Pobiedziska w towarzystwie Ani i mojego taty.  Całkiem przyjemne kręcenie po Parku Krajobrazowym Promno, ponieważ drzewa chroniły przed wiatrem, a ścieżki w głębi nawet całkiem suche. Jedynie na samym końcu lekko pokropiło, ale to tylko takie pitu pitu.
Miałem okazję zaobserwować dziś na własne oczy toki bażantów. Akcja działa w się we wsi Kołatka. Dwa samce bażanta naparzały się w krzakach, a ja miałem darmowe widowisko konfrontacji sztuk walki w wykonaniu tych kolorowych ptaków.

ździsie:

PK Promno


Jezioro Dębiniec


żurawie


Najpierw bażanty się goniły....


....potem spotkały....


i w końcu krew się polała, a pióra posypały :-)


Kołatka - Tuczno

wokół komina z Anią

Sobota, 15 lutego 2020 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Sobotnia przejażdżka z Anią po okolicznych wioskach i wioseczkach, okazała się być niezłym treningiem. Połowę trasy mieliśmy pod tak silny wiatr, że na prostej zatrzymywał nas do zera i musieliśmy wkładać sporo siły, aby wlec się do przodu. Poza tym nic nadzwyczajnego, no może oprócz coraz bardziej kolorowych, przedwiosennych kwiatków w ogródkach.

trasa:
Pobiedziska - Główna - Węglewo - Latalice - Rybitwy - Skrzetuszewo - Pola Lednickie - Imiołki - Głębokie - Podarzewo - Pomarzanowice - Pobiedziska.

ździsie:

koźlak w Rybitwach (gm. Łubowo)


Rybitwy - szkoła z XIX w. przeniesiona z Czerniejewa. Konstrukcja szkieletowa z dachem naczółkowym (gm. Łubowo)


Brzeg Jeziora Lednickiego na Polach Lednickich (gm. Kiszkowo).


rodzina łabędzi niemych


Głębokie w oddali (gm. Kiszkowo)


okolica Charzewa (gm. Kiszkowo)