Wpisy archiwalne w kategorii

dpd

Dystans całkowity:14774.55 km (w terenie 3846.12 km; 26.03%)
Czas w ruchu:732:40
Średnia prędkość:19.99 km/h
Maksymalna prędkość:64.06 km/h
Liczba aktywności:395
Średnio na aktywność:37.40 km i 1h 52m
Więcej statystyk

dom - praca - dom + popołudnowe kółko po gminie Pobiedziska

Poniedziałek, 25 marca 2013 · Komentarze(9)
Kategoria 40-100 km, dpd
Standardowa trasa asfaltem do pracy, a po pracy pod silny wiatr przez Swarzędz, Łowęcin, Sarbinowo do doliny rzeki Cybiny w Górze i potem już z wiatrem w plecy przez Promno, Biskupice, Jerzykowo do domu.
Jak to fajnie kończyć pracę gdy na niebie Słońce świeci jeszcze wysoko. Można zrobić ze spokojem przyjemną 50 zdążając przez zachodem do domu. Latem po pracy będę setki pizgał :-)
Dziś Słońce grzało, ale wiatr jeszcze zdecydowanie zimowy, ale jest dobrze bo osusza asfalty przynajmniej.
Dziś widziałem, sarny, zająca i lisa :-)

kilka ujęć z dziś:

droga z Sarbinowa do Bskupic lekko śniegiem zawiana © grigor86


odpoczywające na odkrytym polu sarny © grigor86


Góra - dolina rzeki Cybiny © grigor86


Nu zajec....Nu pagadi! © grigor86


Widok na pagórkowaty teren nieopodal wsi Promno w gminie Pobiedziska © grigor86


Zachód Słońca nad zamarzniętym Jeziorem Kowalskim. © grigor86


Kto był spostrzegawczy i wyczaił biegnącego lisa? © grigor86


Pozdrówka

dom - praca - dom

Środa, 20 marca 2013 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Najkrótszą terenową drogą do pracy, a wracając miałem bliskie spotkanie z wielkim stadem jeleni, przebiegających jakieś 20 metrów ode mnie przez drogę w lesie...Niezłego miałem pietra, ale te stwory chyba bardziej przestraszyły się mnie, bo w miejscu ich przemarszu zostały tylko zgliszcza i połamane gałęzie :-))) no i ten dziwny, dziki zapach, jakby wymieszać konie z jakimś łajnem :-0

Ostatni dzień zimy już i choć widoki za oknem zupełnie zimowe, to świadomość obecnego stanu rzeczy daje pozytywne myślenie :-)

dom - praca - dom + wieczorny trening

Piątek, 15 marca 2013 · Komentarze(3)
Kategoria dpd, 40-100 km
Kolejny mroźny poranek i kolejne kręcenie do pracy. Potem jeszcze pod wieczór trening wokół Jeziora Swarzędzkiego i potem get the hell out of here do domu.
Jak jechałem na asfalcie i wjeżdżałem w dziurę, to mi się ciągle śledzie odbijały, bo żem się nażarł jak zwykły knur i żałowałem, że tyle tego się nachłapałem :-S A jak raz se jebłem bełta w lesie to mi śnieg na łeb spadł z gałęzi, bo sarny uciekały po drzewach do góry! Ponoć fala uderzeniowa już 3 razy Ziemię okrążyła, z czego ta pierwsza z pewnej górki rozpędziła mnie do 54km/h haha.

Jezioro Swarzędzkie zimową porą © grigor86

dom - praca - dom + pizza wieczorem

Czwartek, 14 marca 2013 · Komentarze(8)
Kategoria dpd
-12 stopni, piękna szadź i świecące Słońce - tak oto wyglądał dzisiejszy poranek, kiedy wyjeżdżałem do pracy. Dobrze się ubrałem i bez większych problemów te kilka km w terenie dojechałem, ale mróz ładnie zmroził mi dundle w nosie. Niezła zimowa aura w tym marcu.
Po pracy lekko okrężną, terenową drogą do domu i potem jeszcze o zachodzie Słońca na pizzę, bo z lenistwa nie chciało mi się nic do jedzenia robić.
Bardzo mi się dzisiaj dobrze jeździło - jest moc!

Zdjęcia dopowiedzą resztę:

szadź na krzewach © grigor86


duże kryształki lodu mieniły się w świetle Słońca © grigor86


tak wyglądała asfaltówka z Wierzonki do Wierzenicy © grigor86


kiedyś był tam cmentarz - "Żalik" między Wierzonką, a Wierzenicą © grigor86


Droga polna Wierzenica - Kicin © grigor86


śniegu jeszcze mnóstwo © grigor86


stado saren na polu we wsi Kliny © grigor86


zachód Słońca nad Dziewiczą Górą © grigor86


capriciosa mmm :-P © grigor86

dom - praca - dom

Środa, 13 marca 2013 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Podobno to już ostatni taki zimowy tydzień :-) Choć mrozi jeszcze nieźle, to dzisiaj na niebie zauważyć można było cofający się front atmosferyczny i niebo pod wieczór zrobiło się niebieskie - jest nadzieja :-)

droga do pracy © grigor86


po południu niebo się rozjaśniło © grigor86


Wierzenica - fragment wsi © grigor86


front atmosferyczny © grigor86

dom - praca - dom + wieczorny trening na nowych oponach

Wtorek, 12 marca 2013 · Komentarze(29)
Kategoria dpd, 40-100 km
Jednak nie wytrzymałem i wczoraj wieczorem założyłem Race Kingi :-))) Myślałem, że to nie zbyt mądry pomysł zakładając je w takie warunki, czyli śnieg i ślizgawica. Jednak wystarczyło tylko wyjechać paręnaście metrów, aby przekonać się jak baaaardzo się myliłem! Te opony to istny majstersztyk! Na to jak radziły sobie w śniegu i na ubitych, śliskich drogach jest tylko jedno słowo - REWELACJA Już się w nich zakochałem i jestem pewny, że w warunkach suchych będą idealne. No i jeszcze jedno. Zdziwiłem się, że w rozmiarze 2.0 balon jest tak mały, ale to jest duży plus, bo podczas jazdy na asfalcie praktycznie wcale ich nie słychać, wizualnie wyglądają bosko, a rower zdaje się jechać sam! Różnica w prowadzeniu tych opon, w porównaniu do np. jej głównego konkurenta Schwalbe Racing Ralph 2.1 na których także jeździłem jest na prawdę wyczuwalna na korzyść RK, ale jak będzie w innych warunkach to jeszcze z pewnością opiszę.

Rano standardowo do pracy, a po pracy szybki ogar i z zachwytem na twarzy zrobiłem sobie taki mały trening wieczorową porą.
Tak jestem zadowolony z tych gum, że mimo mrozu i śniegu, aż żal było mi wracać do domu po takiej jeździe - jest dobrze w hej! :-)))

Continental Race King 2.0 - nowe buty Felta © grigor86


Grigori gdzieś w terenie wieczorową porą © grigor86