Wpisy archiwalne w kategorii

dpd

Dystans całkowity:14774.55 km (w terenie 3846.12 km; 26.03%)
Czas w ruchu:732:40
Średnia prędkość:19.99 km/h
Maksymalna prędkość:64.06 km/h
Liczba aktywności:395
Średnio na aktywność:37.40 km i 1h 52m
Więcej statystyk

Cele na dziś: zjeść coś i przejśc boso przez rzekę.

Wtorek, 21 maja 2013 · Komentarze(9)
Kategoria dpd, 40-100 km
Apetyt na jazdę rośnie coraz bardziej, ale żeby jeździć trzeba mieć czas i rower - to mam :-) jednak z pustym żołądkiem nie jest dobrze, dlatego zaraz po powrocie z pracy (też rowerem) od razu obrałem za cel zeżarcie jakiegoś "fastfooda" i tym sposobem, swoimi ścieżkami zajechałem do przydrożnego baru w Bugaju, gdzie zeżarłem hamburgeracza wielkości kota. Mam nadzieję, że z kota to on nie był, ale smakował całkiem przyzwoicie...
Naładowałem się tym cholesterolem i wszedł mi taki POWER w nogi, że zapylałem jak dzik potem. Podjechałem do Parku Krajobrazowego Promno zrobić zdjęcie Jeziora Dębiniec i potem strzałka na Pobiedziska. Zboczyłem z drogi wjeżdżając gdzieś do lasu w stronę wsi Borowo Młyn. Jadąc lasem moim oczom ukazał się przezajebisty widok...Rzeka Główna przecinająca moją drogę dała mi wiele do myślenia, bo przejazdu żadnego tam nie było. Po chwili namysłu zdjąłem kapcie z gir, a to wcale nie dlatego żeby przejść przez rzekę, tylko dlatego bo komary strasznie gryzły, a jak zdjąłem buty to wszystkie zdechły :-0
No ale nie mając nic na nogach przelazłem wodą, która była całkiem ciepła i przyjemnie opływała moje palce u stóp :-)
A potem to już standardowa jazda singlem przy Jeziorze Kowalskim i do domu lasami wierzonkowskimi.

Jazda mimo zapuszczonego i brudnego napędu sprawiała mi dziś ogromną przyjemność - Boże daj więcej takich dni!

Dodam jeszcze, że lekko nie miałem, gdyż na plecach wiozłem starą lodówkę, którą robiłem dziś te oto wypasione full haj definiszon zdjęcia:

Kolarska strawa © grigor86


Szutr w Biskupicach © grigor86


Promno - torów końca nie widać © grigor86


W Promnie papież bryki naprawia © grigor86


Jezioro Dębiniec © grigor86


Rzeka Główna © grigor86


Pobiedziska - park rozrywiki w stylu średniowiecznym © grigor86


Tylko w Pobiedziskach dwie największe katedry wielkopolskie stoją obok siebie - Skansen miniatur © grigor86


Przeprawa przez Rzekę Główną © grigor86


Przejechać czy przejść © grigor86


Idę przez rzekę :-) © grigor86


Pójdę boso :-) woda cieplutka na prawdę © grigor86


Rzeka Główna przecieła mi drogę :-) to ja przeciąłem ją boso © grigor86


Jazda brzegiem Jeziora Kowalskiego © grigor86

Wojtasowa motywacja

Poniedziałek, 20 maja 2013 · Komentarze(7)
Kategoria dpd, 40-100 km
Kurde coś mnie ostatnio leń ogarnął i kręcić mi się po prostu nie chce...Zeszłoroczny maj wyglądał równie mizernie i sam nie wiem co jest tego przyczyną. Ale myślę, że zaraz mi to minie, bo jak mój bracholek Wojtas ruszył te swoje dupsko i po cichutku jeździ więcej ode mnie, to fajnie byłoby do niego dołączyć i odzyskać motywację.
Dziś oprócz standardowej jazdy do pracy, wybrałem się właśnie z Wojtasem na objazd okolicznych terenów. Odwiedziliśmy singiel nad Jeziorem Kowalskim i tym razem już nie cyniłem swoją niesamowitą techniką i wyszedłem z tego suchy :-) Potem odbiliśmy na Puszczę Zielonka i tam też troszkę zażyliśmy jazdy po terenie, wdychając świeże, leśne powietrze. Może jutro też uda się wyskoczyć na rower?

Niestety aparatu jeszcze się nie dorobiłem i zdjęcia robię tym co znajdziemy po drodze, dziś dla przykładu żadnej porządnej gałęzi, ani nawet kamienia znaleźć się nie udało, dlatego zdjęcia cykałem obgryzionym z własnej stopy paznokciem:

Wojtas na singlu przy Jeziorze Kowalskim © grigor86


Nad Jeziorem Kowalskim fajnych miejscówek nie brakuje © grigor86

dom - praca - dom

Piątek, 17 maja 2013 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Nie mam weny do jazdy :-(((

Podjechać pod górkę i do domu

Czwartek, 18 kwietnia 2013 · Komentarze(11)
Kategoria dpd, 1-40 km
Była sobie pewna górka do zdobycia w mojej okolicy, której jeszcze nie ujarzmiłem...do dziś :-)
Znajduje się ona na końcu ścieżki w dolinie Rzeki Cybiny, między Swarzędzem, Gortatowem, a Uzarzewem i jest na prawdę bardzo stroma. Swym nachyleniem dorównuje "killerowi" na Dziewiczej Górze, lecz jest krótsza i bardziej płaska tzn. bez korzeni, kamieni i uskoków, ale to nie znaczy że podjeżdża się lekko.
Trochę wysiłku w to włożyłem i mięśnie nóg pulsowały podczas ostatnich metrów, ale udało mi się podjechać. Miejsce to upodobali sobie motocykliści i quadowcy, dlatego podjazd zryty był troszkę od ich opon, ale obierając dobrą ścieżkę da radę pokonać tę górkę - polecam te miejsce okolicznym treningowcom.

No a potem terenowymi drogami do domu, po ciężkim dniu pracy.

ścieżka przy Jeziorze Swarzędzkim © grigor86


rozlewiska w dolinie Rzeki Cybiny © grigor86


podjazd zdobyty © grigor86


pola w okolicy Gortatowa i Uzarzewa © grigor86

Terenowe szaleństwo na Dziewiczej Górze

Środa, 17 kwietnia 2013 · Komentarze(9)
Kategoria dpd, 40-100 km
Rano jak wiadomo pojechałem do pracy, a ciepło było na tyle że założyłem krótkie gacie i dobrze zrobiłem, bo po 8h pracy w tym ciepełku postanowiłem od razu jechać na Dziewiczą Górę i zrobić sobie jakiś porządny trening na pagórkach.

Ale się wyszalałem na Dziewiczej...na początek postanowiłem rzucić wyzwanie najcięższemu z tamtejszych podjazdów - "killerowi" i podjechałem bez żadnych problemów, a to znaczy że jest moc!
Potem to już prawdziwa zabawa na zjazdach, podjazdach, wąskich singlach, na liściach, wybojach, między drzewami i w piachu którego dziś nie brakowało. Na sam szczyt tego nie wysokiego, lecz wymagającego jak na wielkopolskie warunki wzniesienia, podjeżdżałem chyba z 10 razy.
Na jednym z wąskich zjazdów uzyskałem prędkość maksymalną = 55km/h jadąc między drzewami, wybijając się na muldzie i wylatując w powietrze na ponad metr :-) Było to mega ekscytujące i niebezpieczne, ale czasem muszę nałykać się adrenaliny w lesie, bo na tych nudnych asfaltach ze świecą szukać takich wrażeń.

Dziś było na prawdę bardzo wiosennie i przyjemnie, a jak wracałem przez las do domu, to do mojego nosa wpadał niesamowicie świeży i niepowtarzalny zapach - Nareszcie mamy tą upragnioną wiosenkę :-)

Kilka shot'ów:

Mechowo - jazda przy Rzece Głównej © grigor86


Dziewicza Góra - no to podjeżdżamy © grigor86


Dziewicza Góra - no i zjeżdżamy © grigor86


Zachód Słońca nad Dziewiczą Górą © grigor86


Wierzenica - Pomnikowy dąb szypułkowy o obwodzie 580cm. © grigor86

dom - praca - dom

Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Standardowa jazda do pracy, a z powrotem zahaczyłem o bardzo przyjemny odcinek leśny, na którym dałem do pieca :-)

kawałek terenu © grigor86

dom - praca - dom

Wtorek, 26 marca 2013 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Rano wiało i było zimno jak cholera i palce rąk mi zmarzły, a podczas powrotu jadąc krótko przez las ładnie się wykur....m na śniegu. Dobrze, że przynajmniej Słońce ładnie świeci. Czyli jak widać ciekawe to jeżdżenie do roboty mam :-)

Droga do pracy © grigor86


miękka gleeeeeeba :-) © grigor86