Wpisy archiwalne w kategorii

dpd

Dystans całkowity:14774.55 km (w terenie 3846.12 km; 26.03%)
Czas w ruchu:732:40
Średnia prędkość:19.99 km/h
Maksymalna prędkość:64.06 km/h
Liczba aktywności:395
Średnio na aktywność:37.40 km i 1h 52m
Więcej statystyk

praca + jeż

Wtorek, 30 października 2018 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Dałem się dziś nabrać pogodzie i ubrałem się zdecydowanie za grubo. Skutkiem tego, były siódme poty podczas dojazdu do pracy, ponieważ w plecaku miejsca nie było na rękawiczki, kominiarkę i kurtkę, które mogłem zdjąć. To było bardzo niekomfortowe - wiem amator ze mnie ;-)
Po zmianie czasu na zimowy, słońce zachodzi kiedy kończę pracę, więc drogę powrotną oświetlałem lampką. Świetnie się jeździ po lesie w nocy z lampką Convoy s2+, nadal nie mogę wyjść z podziwu nad jej mocą. Kto wie, czy to właśnie nie ta lampka uratowała dziś pana jeża, który w PK Promno wyszedł na spotkanie z kołami mojego roweru. Zatrzymałem się, aby zrobić mu zdjęcie.

jeż

praca

Czwartek, 20 września 2018 · Komentarze(0)
Kategoria dpd

praca

Środa, 19 września 2018 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Kolejny piękny dzień na dojazd do pracy. Dziś to nawet było cieplej niż wczoraj. Z powrotem towarzyszyła mi Ania, z którą obserwowaliśmy po drodze parkę bażantów i zachód słońca.


parka bażantów


komin EC Poznań Karolin w tle zachodzącego słońca

praca

Wtorek, 18 września 2018 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Kolejny ciepły i przyjemny dzień i kolejny dojazd i powrót z pracy będąc ubranym na krótko w tę i z powrotem.

Poza tym, w drodze powrotnej wstąpiłem jeszcze nad Jezioro Biezdruchowskie w Pobiedziskach celem zaspokojenia ciekawości w kwestii budowy zespołu pomostów przy głównej plaży.
Budowę zaczęto w 2017r., jednak ekipy budowlane natrafiały na co bądź to nowe problemy i wlecze się to już jakiś czas po terminie. Od lata tego roku widać było spory ruch na budowie i jak widać efekty mamy już widoczne. Sugerując się tempem obecnej ekipy, jest szansa że skończą jeszcze w tym roku. Tak wyglądało to dziś:


a tak ma wyglądać:

praca

Poniedziałek, 17 września 2018 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Tak cieplutko i przyjemnie, że nawet rano jechałem ubrany na krótko.


W Pobiedziskach stał taki oto zestaw. Z tego co wiem, to trolejbusy kursują po Gdyni i Lublinie, ale chyba jeszcze jest jedno miasto w Polsce gdzie można je zobaczyć. Jednak na pewno nie są to Pobiedziska :-)

praca + laczek x 3

Wtorek, 11 września 2018 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Ciekawy dziś miałem powrót z pracy, kiedy poczułem że coś dziwnie zaczynam podskakiwać na rowerze po kilku kilometrach jazdy. Oczywiście złapałem laczka w tylnym kole. Wymieniłem zatem dętkę, wyjmując z przebitej kolec od akacji i jazda dalej. Po kilku kilometrach czuję, że coś poszło nie tak bo znów czuję podskakiwanie na sflaczałej oponie. Byłem w tym momencie we Wierzonce, dlatego od razu podbiłem do domu rodzinnego, aby w spokoju zaradzić zaistniałej sytuacji. Tata poratował mnie łatką, gdyż okazało się, że woziłem przebitą dętkę na wymianę w plecaku :-S
Po raz drugi zdejmuję koło oraz feralną dętkę,  a tą którą przebiłem naprawiam łatką i zakładam na koło. Już się cieszę, że jest naprawione,  gdy po kilkunastu minutach schodzę po rower i się okazuje, że gdzieś przy klatce wpierdoliłem się w jakiś cienki drut - tą nowo załataną dętką i od nowa to samo, z tą różnicą, że dziurka była tak malutka, że musiałem sprawdzać w domu w zlewie z wodą skąd ucieka powietrze. Kiedy udało się zlokalizować miejsce defektu, szybko nakleiłem drugą łatkę i ta dowiozła mnie do Pobiedzisk dopiero :-)
Dodam, ze w moich dzisiejszych zmaganiach towarzyszyła mi moja wierna kibicka Ania, która wyjechała dziś po mnie z domu, aby się troszkę ze mnie pośmiać! ;-S


a by to zwykły ch.....j!!!!

Dobra troszkę pięknych Pobiedzisk na rozluźnienie:

pobiedziski dworzec kolejowy


Ciekawe do czego mogła kiedyś służyć ta budowla przy dworcu kolejowym?


Lubię kolejowe klimaty. To mnie uspokaja.

praca + kolarz w klapkach

Poniedziałek, 10 września 2018 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Rano termometr wskazywał ledwie 10*C, więc jechało mi się rześko, zważywszy że na krótko,aby po pracy nie wozić wszystkich bluz, kurtek, rękawiczek, bandany w plecaku, który zresztą zawsze mam obładowany ponad normę.

Wracając z pracy zrobiłem sobie skok w bok przez Wierzenicę, Wierzonkę, Karłowice......i w Tucznie wyprzedził mnie gość na rowerze. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby ten gość nie jechał w klapkach!!! Zorientowałem się za późno, bo aby go dogonić musiałem jechać 40km/h!!! On w klapkach i w tyszircie zapierdalał ze średnią 30-35km/h i to na kilkunasto kilometrowym odcinku. Ledwo za nim nadążałem kręcąc na przełożeniu 3x8-9. Zdjęcie przy takiej prędkości na rowerze musiało wyjść zamazane.
Mam do tego typa szacunek, że w tych swoich klapach tak zapodawał na jakiejś damce. Jest on przykładem, że nie xtr'y napędzają rowery. Na koniec podjechałem nieco bliżej i powiedziałem mu, że nieźle daje i że w butach było by mu lżej. On na to się tylko uśmiechnął i powiedział "wiiim".

Zanim jednak nastąpiła akcja z kolarzem w klapkach, zaobserwowałem w Karłowicach takie oto coś:

W takiej kurzawie prace polowe.

No dobra a teraz akcja z klapkami:

wyprzedziuł....


Jadzie 30km/h i klapki się uginają, a koszulka powiewa.


KLAPKI!!!


Nawet ciungnika zwyprzedziun! Waryjot jaki czy co?

Dzięki niemu moja średnia przekroczyła dziś 20km/h :-)


praca + Jezioro Lednickie

Piątek, 7 września 2018 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Podobnie jak wczoraj, znów po pracy ugadałem się z Anią i wspólnie pokręciliśmy do samego wieczora. Dziś za cel obraliśmy Jezioro Lednickie, gdzie po raz chyba ostatni w tym roku zażyłem kąpieli. Woda choć sporo chłodniejsza niż miesiąc temu, nadal daje komfort po zanurzeniu i można sobie swobodnie popływać.


wschód słońca

W Podarzewie wyleciały nam psy na drogę, ale jak zsiedliśmy z rowerów to zaczęły merdać ogonami i udawać że nic się nie stało :-)))


Taki wrzesień to ja lubię. Kąpiel w Jeziorze Lednickim.

praca + PK Promno i Kostrzyn Wlkp.

Czwartek, 6 września 2018 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Ależ mgliście przywitał mnie dziś poranek. Pierwsza taka mgła w tym roku, kiedy jadąc miałem mokre kolana od rosy, a na szkłach gogli skraplała się woda. Mimo to było całkiem ciepło (14*C) i z wiatrem w plecy.

mglisty poranek

Po pracy natomiast, gdy wracałem z powrotem, ugadałem się z Anią i zrobiliśmy wspólnie miłą przejażdżkę. Najpierw po Parku Krajobrazowym Promno, aby zażyć nieco świeżości leśnej i potem asfaltami po gminie Kostrzyn Wlkp. i samym miasteczku.
Dziś był prawdziwie piękny i urozmaicony pogodowo dzień. Rano duże zamglenie, po południu troszkę chmurek, a pod wieczór czyste niebo i piękny zachód słońca - nic tylko kręcić korbą.

PK Promno - odrobina lasu.


PK Promno - odrobina piasku.


Jagodno - pofalowany teren.


Na drodze Pobiedziska - Kostrzyn otrzymałem pozdrowienia od rowerzystów :-)


Brama cechowa w Kostrzynie została wzniesiona dzięki staraniom rzemiosła kostrzyńskiego i przekazana miastu w czasie Kurdesza Kasztelańskiego w 1980 roku.
W 1477 r. w mieście było siedem cechów, które jednocześnie pełniły rolę bractw kościelnych. Były to cechy szewski, rzeźnicki, krawiecki, kuśnierski, garncarski, płócienniczy i mielcarski.
Dziś godła dawnych bractw i cechów widnieją na Bramie Cechowej.

praca

Środa, 5 września 2018 · Komentarze(1)
Kategoria dpd
Dojazd do pracy i z powrotem.


Bogucin - transport aut osobowych koleją