praca + jeż

Wtorek, 30 października 2018 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Dałem się dziś nabrać pogodzie i ubrałem się zdecydowanie za grubo. Skutkiem tego, były siódme poty podczas dojazdu do pracy, ponieważ w plecaku miejsca nie było na rękawiczki, kominiarkę i kurtkę, które mogłem zdjąć. To było bardzo niekomfortowe - wiem amator ze mnie ;-)
Po zmianie czasu na zimowy, słońce zachodzi kiedy kończę pracę, więc drogę powrotną oświetlałem lampką. Świetnie się jeździ po lesie w nocy z lampką Convoy s2+, nadal nie mogę wyjść z podziwu nad jej mocą. Kto wie, czy to właśnie nie ta lampka uratowała dziś pana jeża, który w PK Promno wyszedł na spotkanie z kołami mojego roweru. Zatrzymałem się, aby zrobić mu zdjęcie.

jeż

Komentarze (4)

ponoć jeże na wyginięciu - u nas to pewnie większość pod kołami samochodów ginie...

tony1974 19:26 czwartek, 1 listopada 2018

Jeż nieźle się kamufluje w tych liściach :)

malarz 05:25 środa, 31 października 2018

Jeżu malusieńki! :)

Oj tak, temperatura dziś zadziwiła :)

Trollking 20:19 wtorek, 30 października 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!