Jak to ostatnimi czasy u mnie bywa, rano wybrałem się do pracy. O 7:30 Słońce już ładnie świeciło, jednak temperatura jaką wskazywał licznik to zaledwie 1,4*C, więc szału nie było. Jadąc lasem zatrzymałem się na chwilkę i posłuchałem donośnych, ptasich śpiewów i to było bardzo miłe dla ucha.
Po pracy za dzisiejszy cel wycieczki wybrałem miasto
Poznań, bo dawno nie odwiedziłem centrum stolicy Wielkopolski rowerem. Na początek bocznymi drogami dojechałem nad Jezioro Maltańskie, okrążając zbiornik i robiąc kilka ujęć z aparatu - totalny relaks.
Potem pojechałem do ścisłego centrum ścieżkami rowerowymi. Często musiałem się jednak zatrzymywać na światłach, co w mieście normalne jednakże troszkę frapujące. Pojeździłem po centrum, zahaczając np. o ulicę Św. Marcin, deptak, Teatr Wielki, Plac Wolności czy Stary Rynek. Jadąc wolnym tempem patrzyłem na ludzi i miejski zgiełk.
Po wyjechaniu z zatłoczonego Poznania, postanowiłem wracać terenem, dlatego wjechałem na ścieżkę prowadzącą brzegiem Warty od Mostu Lecha, aż do Czerwonaka. Tam istny spokój i cisza. Jadąc tą ścieżką o zachodzie Słońca i patrząc na płynącą z wolna Wartę, można odnieść wrażenie, że jedzie się gdzieś daleko od cywilizacji :-)
Końcowy odcinek dzisiejszego wypadu odbywał się już przy świecącej lampce i prowadził terenem z Czerwonaka przez Dziewiczą Górę do mojej wioski, czyli Wierzonki.
Przy okazji przetestowałem tę nową kurtkę, co ją w Lidlu kupiłem i muszę przyznać, że nie mam do niej żadnych zastrzeżeń.
Zdjęć kilka dla głodnego widoków wilka:
Stok narciarski i tor saneczkowy na poznańskiej Malcie
Kajakarze, kanadyjkarze i inni sportowcy trenujący nad Jez. Maltańskim
Jezioro Maltańskie - niski poziom wody
Trybuny toru kajakowego na poznańskiej Malcie za moimi plecami
Poznańskie wieżowce na Placu Andersa
Hotel Andersia i Poznańskie Centrum Finansowe za jej plecami
Poznań ul.Święty Marcin
Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki
Renesansowy Ratusz
Rynek Starego Miasta
Rzeka Warta z Mostu Bolesława Chrobrego
Napotkana po drodze przepiękna kolarzówka - Antkowiak
Jadąc wieczorem ścieżką przy Warcie z Poznania do Czerwonaka
W pięknych okolicznościach przyrody nad Wartą
Rzeczny chillout - Warta o zmierzchu
W lesie zrobiło się ciemno, ale ptaki w koronach jeszcze nie spały, śpiewając roznosiły echo świergotu w eterze.