Rano podczas wyjazdu po 7:00, palce u rąk nieźle mi zmarzły, na łąkach osiadł szron przez noc, ale Słońce już świeciło pełnym blaskiem. Powrót do domu po pracy zaplanowałem sobie tak, aby kręcić 2h do zachodu Słońca, gdyż nie mam oświetlenia. No i tym sposobem, jadąc przez Bogucin - Ligowiec - Gruszczyn - Zieliniec - Swarzędz - Jasin - Łowęcin - Paczkowo - Sarbinowo - Biskupice - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzenicę równo o zachodzie Słońca dotarłem do Wierzonki, przejeżdżając założone 50km. dnia dzisiejszego. Cóż za piękna pogoda dzisiaj była! Aż uśmiech sam się pojawia na twarzy, kiedy wychodząc o 16:00 z pracy przed moimi oczami Słońce jeszcze wysoko na niebie, a teraz będzie już tylko lepiej - nic tylko kręcić :-)
A tak poza tym, to dziś zakupiłem w Lidlu krótkie spodenki, koszulkę oraz kurtkę softshell. Przyznaję szczerze i bez bajerowania, że za te pieniądze, to zakupy te uważam za jedne z lepszych jakie ostatnio dokonałem. Wszystkie ciuchy wykonane są z bardzo dobrych materiałów, a szczególnie kurtka która w cenie 69 zł. zaskoczyła mnie swoją jakością najbardziej. Za taką samą z jakimś szpanerskim napisem, w sklepie rowerowym zapłaciłbym co najmniej drugie tyle :-) Choć z tych ciuchów praktycznie nic już nie zostało w sklepie na pólkach, to jak tylko nadarzy się komuś okazja, to nie ma się czego zastanawiać, tylko brać - rekomenduję!
Odrobina dróg gruntowych z Łowęcina do Paczkowa
Niesamowity pejzaż nad Jeziorem Kowalskim
Wierzenicki Żalik w blasku zmierzchającego Słońca (dawny cmentarz)
koszulka i spodenki made in Lidl
Tylko za jesienią teraz czekać :-) Kurtka softshell z Lidla
Komentarze (22)
Ja tam robie zakupy od ponad roku i na nic jeszcze nie narzekałem ciuszki na rower komplet lato 70 zl a ns jesień 120 zł jak za darmo
W Aliexpress ogólnie jest cała masa różnego towaru w super cenach. Ostatnio tam zamawiałem podróbę GoPro - podobna jakość nagrywania, ale 3 razy niższa cena i do tego cały zestaw mocowań.
Gzegorz 90 zł i masz taki komplet: http://www.aliexpress.com/item/2013-BMC-Team-Cycling-Jersey-Cycling-Wear-Cycling-Clothing-short-bib-suit-BMC-1B-Free-Shipping/792637437.html
Dziś przetestowałem też te spodenki. Niestety muszę przyznać rację rmk - twarde toto, bardziej komfortowo jeździ mi się niestety na starych, zużytych. Tutaj czułem każdą nierówność. No ale dobra, fajnie wyglądają nawet, nie żałuję w sumie tych 30 PLN. A koszulka, tak jak pisałem - całkiem całkiem :)
Nie porównuje tych spodenek do profesjonalnych za dużo większą kasę, bo nawet nie miałem okazji w takich jeździć, tylko do tych które kupiłem w lidlu w zeszłym roku. Po prostu uważam, że nie są warte nawet tych 30pln, ubiegłoroczne mają o niebo lepszą wkładkę. Ta w dotyku jest jak papier, nie robi na mnie pozytywnego wrażenia :| Obym się mylił, czego Ci życzę :) pozdro :) A swoją drogą to koszulka ma bardzo fajny wzór i kolory - moje ulubione :)
Dziś pojechałem po raz pierwszy z nałożoną na bieliznę termo koszulką, tą, którą masz na zdjęciu. I jest ok, idealnie zestaw się sprawdził na przełom - zimny ranek i szybka zmiana temperatury. Tylko ten rozmiar - M-ka przy moich 176 cm wygląda faktycznie jak strój dla młodego Yeti :)
krzychuuu86 - No póki co jej jeszcze nie przetestowałem podczas jazdy, to mam o niej bardzo dobre zdanie :-) daVe - Dzięki, widok z tamtej strony na Jezioro Kowalskie jest rzeczywiście interesujący, a zdjęcie troszkę podrasowałem dla lepszego efektu :-) Monica - Jakoś się zmuszam psychicznie do tego, zobaczę jak długo dam radę :-) Trollking - Ja macham praktycznie każdemu rowerzyście spotkanemu po drodze :-) Ta rozmiarówka w Lidlu to chyba na Yeti jest robiona. malheureux - Już się spóźniłaś i to na pewno :-S dodoelk - w sumie troszkę zapeszyłem z oceną jakości, kiedy nawet razu się w tym stroju nie przejechałem jeszcze, ale biorąc to do ręki i oceniając organoleptycznie wygląda to naprawdę dobrze. sebekfireman - Tak jak mówisz. Po grubszych testach dam ocenę pracy ciuchów. Jednak ta kurtka wykonana jest pro bez dwóch zdań, a oddychalność...3000g/m2/24h tak podają i nie wiem czy to dobrze :-) mikadarek - No i niech służy :-) czegevara - XL to już hardcore na maxa! Przy moim wzroście 184cm. to M pasuje!!! rmk - Bez przesady, za te pieniądze to warto kupić te spodenki. Fakt, że wkładka jest jaka jest, ale jako ciuch do jazdy wokół komina w zupełności wystarcza, mało jest rowerzystów, którzy do zwykłej jazdy używają profesjonalnych spodni za kilka stówek. Jak dla mnie Lidl zrobił dobra robotę.
Piękny zachód wczoraj był :) Co do spodenek z lidla to wg mnie wkładka jest po prostu żenująca. Mam porównanie ze spodenkami z zeszłego roku, które kupiłem w lidlu i moja po 5000km wygląda lepiej niż ta nowa. Tym razem się nie popisali, nie są warte nawet tych 30zł :|
Piękny zachód wczoraj był :) Co do spodenek z lidla to wg mnie wkładka jest po prostu żenująca. Mam porównanie ze spodenkami z zeszłego roku, które kupiłem w lidlu i moja po 5000km wygląda lepiej niż ta nowa. Tym razem się nie popisali, nie są warte nawet tych 30zł :|
Ja też załapałem się na kurteczkę (czarną)... tak jak piszesz, jakość rewelacyjna. Jeszcze aluminiową mini pompkę z chowanym wężykiem kupiłem za 19 zł. Na podobną się czaiłem, ale tamta była za 80 zł :P
Ale piękny zachód słońca. Z tą rekomendacją ciuchów z Lidla to bym się wstrzymał na Twoim miejscu do testów. Rozmiarówka na Ciebie pasowała? Na mnie prawie nigdy nic nie pasuje - albo za duże, albo za krótkie. Koszulka i spodenki powinny być OK, chociaż w spodenkach zazwyczaj jest źle wszystka wkładka, a kurtki/bluzy z Lidla mają zazwyczaj duży problem z oddychalnością, chociaż obecnej oferty wyjątkowo nie macałem, gdyż nie czułem się na siłach stanąć do walki o wejście do sklepu z emerytami ;) Podobno na otwarciu działy się dantejskie sceny :) Na pewno warto było się zainteresować dętkami, okulary też zazwyczaj są ok.
zdjęcia czad, natomiast co do jakości, to spodenkom i kosulce do naprawdę dobrych dużo brakuje, co nie zmienia faktu (gdy weźmiemy pod uwagę współczynnik cena/jakość) że warto je kupić, szczególnie jeśli ktoś jeździ wogóle bez wkładki i w bawełnianej koszulce
Też dziś o 11 przed pracą zapodałem kursik do Lidla... i jak się kiedyś na trasie spotkamy w podobnym zestawie to pomachaj :P choć na mnie "M" ciut za duże się okazało :)
Cyklozą zaraził mnie mój tata, który jak tylko nauczył małego Grigorka jeździć na rowerze, zabierał mnie na wycieczki.
Potem w wieku kilku lat na komunijnym Romecie Zenit z 3 biegami, przejechałem w rajdach szkolnych i PTTK pierwsze kilka tysięcy kilometrów.
W wieku lat 12 na rowerze trekkingowym Victus Family Cup przejechałem pierwsze 105km w jeden dzień. Była to trasa Wierzonka - Witkowo - Wierzonka. Było to bardzo nieodpowiedzialne i skrajnie wyczerpujące, ale dystans z ówczesnego licznika Sigma 300 pamiętam jak dziś.
Potem w wieku dojrzewania rower sprzedałem, żeby mieć na odżywki, gdyż ćwiczenia na siłowni zaabsorbowały mój czas na dobrych kilka lat. Kiedy już dojrzałem, zrozumiałem że rower jest tym co kocham najbardziej i kupiłem sobie porządnego górala, którym od 2010 roku jeżdżę, ciesząc się życiem i pokazując to na moim blogu bikestats.
Na wspomnianym Victusie Family Cup pamiętam, że po ok.5 latach jazdy licznik dobił do 9999km i musiałem jeździć od zera, także trochę przed bikestats też się jeździło. Choć na bs jestem od 2010 roku i na koncie mam odwiedzonych wiele ciekawych miejsc w kraju, to myślę że to co najlepsze, jest jeszcze przede mną, bo cały czas się rozwijam i dojrzewam. Rower to wspaniała przygoda, więc przygodo trwaj!
DO PRZODU! JAZDAAAAA!
Moje maxy (MTB):
max dystans jednego dnia: 325 km. 30.07.2012r. Wierzonka - Gdańsk - Hel
max prędkość: 70km/h zjazd w Mosinie
max km w miesiącu: 2063.73 km. maj 2011
max km w roku: 11379,54 km 2017