Wpisy archiwalne w kategorii

40-100 km

Dystans całkowity:59523.58 km (w terenie 20745.04 km; 34.85%)
Czas w ruchu:3173:04
Średnia prędkość:18.69 km/h
Maksymalna prędkość:70.00 km/h
Suma podjazdów:40076 m
Liczba aktywności:1039
Średnio na aktywność:57.29 km i 3h 03m
Więcej statystyk

Lednicki Park Krajobrazowy

Sobota, 25 marca 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Czas wolny miałem dziś do około 11:00, więc nie było potrzeby wstawania przed świtem, gdyż na obecną chwilę 3 godziny w zupełności mi starczają na wykręcenie satysfakcjonującej wycieczki. Wystartowałem o 8:00 i udałem się w kierunku Lednickiego Parku Krajobrazowego, gdzie inaczej niż zwykle pojeździłem sobie po jego północnych obrzeżach, a nie jak najczęściej objeżdżałem Jezioro Lednickie dookoła. 
Tym sposobem dotarłem w miejscówki, których już dłuższy czas nie widziałem, a są całkiem ciekawe jak np. Dąb Chrobry w Kamionku, czy krystaliczne Jezioro Linie w Dziećmiarkach. Poza tym typowo wczesnowiosenne klimaty, na czele z kępami przebiśniegów, śpiewem ptaków różnej maści, goniącymi się kotami, orzącymi traktorami.

trasa:
ździsie:

sikora bogatka


Polna droga Podarzewo - Głębokie


saren dziś nie brakowało


Jezioro Głębokie


stado saren w tle wieży kościelnej w Sławnie (gm.Kiszkowo)


Dąb Chrobry w Kamionku


Jezioro Linie w Dziećmiarkach


kogut bażanta


Wiosenna orka poradzieckim sprzętem w Rybitwach (gm.Łubowo). Ps. w Rybitwach rybitw zabraknąć nie mogło :-)


Jezioro Lednickie - fragment widziany z Imiołek (gm.Kiszkowo).

Na powrocie nieźle dostałem w kość, ze względu na silny wiatr czołowy, ale nie żebym narzekał bo czasami nawet to lubię - przynajmniej czuję w nogach, że wysiłek nie poszedł na marne.

Pozdrower

Gniezno

Niedziela, 19 marca 2023 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
To że wyjdę dziś na rower, to wiedziałem już wczoraj, ale gdzie pojadę to dopiero wymyśliłem siedząc już na rowerze. Wybrałem się zatem do Gniezna. Lubię to miasto, podoba mi się tam, a i droga na rowerze doń jest wspaniała, bo praktycznie całość jedzie się gładziutkimi asfaltami tzw.serwisówkami od drogi S5.
W międzyczasie, na wysokości wsi Fałkowo doszło do miłego spotkania - z naprzeciwka wyjechał mi bobiko. Poznaliśmy się w 2 sekundy po minięciu i jak zsynchronizowani odwróciliśmy się do siebie :-))) Fajnie tak spotkać ziomka rowerowego po latach. Pogadaliśmy i każdy odjechał w swoją stronę - ja na Gniezno, a Jakub chyba na Środę Wlkp. po swoją setkę.
Ja po dojechaniu do celu, zrobiłem sobie piknik pod katedrą i strzałka nazad do Pobiedzisk. Oczywiście nie wracałem tą samą drogą.
Warto jeszcze dodać, że dziś to był właśnie ten pierwszy dzień tego roku, kiedy poczułem upragnioną wiosnę :-)

ździsie:

Grigor & Bobiko weterani bikestats :-)


Gdy robiłem to zdjęcie, to jeszcze nie wiedziałem że tam bobiko jedzie.


Wieże gnieźnieńskiej katerdry z daleka informowały o kierunku jazdy.


Jestem w Gnieźnie.


Zdjęcie na Rynku to podstawa.


Rynek w Gnieźnie bardzo mi się podoba.


Miły akcent na kostce Rynku w Gnieźnie.


Gniezno - widok na Katerdrę z ulicy B.Chrobrego.


Bażanty się ganiały w Braciszewie.


Dwór w Strychowie (gm.Łubowo)


żurawie i gęsi gęgawe na żerowisku


Bizon, Ursus, Cyklop i kuter na jednym gospodarstwie.

To na tyle tego weekendu. Ciesze się, bo dawno 6 dyszek nie wykręciłem. Do następnego.

Nightbike po dalszej okolicy

Sobota, 4 marca 2023 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
W sumie nie byłoby nic nadzwyczajnego w tej mojej, dzisiejszej wycieczce rowerowej po wspomnianych w tytule dalszych okolicach, gdyby nie fakt, że w siodełku siedziałem już o 4:40 rano!!! Tak moi drodzy. Doszło do tego, że abym mógł ze spokojem wykręcić sobie jakiś taki w miarę satysfakcjonujący mnie dystans (+40km), muszę zarywać nocki. Winowajcą tego zamieszania jest mój syneczek Czaruś i chwała mu za to :-) Mam to szczęście, że pracuję w tygodniu 5 dni i ani sekundy dłużej i mógłbym sobie w taką sobotę chrapać jak niedźwiedź, ale nie nie....to nie w moim stylu, nie w stylu Grigora. Ja dostosowuję się do sytuacji i kręcę. Cyklozą zarażony jestem tak, że już nigdy z niej nie wyjdę, dlatego dziś zrobiłem taką akcję - to się nazywa ciąg przyczynowo - skutkowy.

trasa:

Jeśli jednak ktoś oprócz wczesnej pory wyjazdu, chciałby doszukiwać się czegoś nadzwyczajnego w mojej wycieczce, to niech obejrzy ździsie:

Zdjęcie zrobione ok.godziny 4:50 w Pobiedziskach


Jezioro Lednickie w Lednogórze - tafla jeszcze lekko zamarznięta.


Gdzieś tam w oddali widać stadko saren na polu między Moraczewem, a Węglewem.


Jazda polnymi drogami, to dla mnie ogromna przyjemność - dziś było takich dobre 7km.


Newag E6ACTa - 008 Dragon przejechał przez Pobiedziska.

Na koniec dodam, że wiatr dnia dzisiejszego wiał z zachodu z prędkością ok. 12m/s, a temperatura grzała ok 2-3*C, no i moja trasa prowadziła w 1/3 pod wiatr - nie jeden by wymiękł, ale nie nie GRIGOR!!!

Kłecko

Niedziela, 26 lutego 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Dziś pogoda całkiem spoko, można było zatem nadrobić wczorajszy, deszczowy dzień i pokręcić odrobinę korbą. Poświęciłem się dziś i i zrobiłem pobudkę o 4:50, aby przed 6:00 siedzieć już na siodełku i jechać, ponieważ ze względu na małego synka, mam związane z nim obowiązki i nie mam potem czasu na jakieś dłuższe wycieczki, a nie ukrywam jeździć na rowerze mi się chcę bardzo, dlatego idę na kompromis sam ze sobą i wychodzę pojeździć tuż przed świtem.
Poza tym chcę, aby żona też już zaczęła powoli kręcić, dlatego kiedy ja wracam to żona wychodzi na swoje kółko.

Dziś wybrałem się w stronę Kiszkowa, które minąwszy wymyśliłem sobie nowy cel, którym okazało się niewielkie miasteczko o nazwie Kłecko. W Kłecku byłem już wiele razy, ale ostatnio już nie pamiętam kiedy, dlatego mimo niesprzyjających warunków pogodowych (wiatr czołowy, śnieżyca, minusowa temperatura) dojechałem tam z uśmiechem na twarzy.
W kłecku na rynku byłem tuż przed 8:00 rano. U celu zrobiłem szybki piknik na ławce i strzałka w drogę powrotną. Z powrotem było o tyle przyjemniej, że wiatr miałem już większości boczny lub w plecy, więc jechało się już dużo lżej. Po drodze minąłem wiele wiosek, widziałem zwierzęta i sporo ciekawych miejsc. Przypomniałem sobie troszkę stare czasy, kiedy jeździłem tak częściej, kręcąc w podobnych warunkach i okolicznościach.

Najważniejsze, że nogi już są przyzwyczajone do akcji, a głowa ustabilizowana, stąd specjalnie się nie zmęczyłem. Fajnie było dziś pokręcić i tak jakoś dziwnie się czułem, kiedy po przejechaniu 56 kilometrów zawitałem w domu o 9:30 rano :-)

oto trasa:
a oto ździsie:

Dworzec Kolejowy w Pobiedziskach - kiedy wyjeżdżałem było jeszcze ciemno.


sarny w Węgorzewie (gm.Kiszkowo)


Rybno Wielkie (gm.Kiszkowo)


Jezioro Rybno Małe (Północne)


Gęsi na niebie, a Łagiewniki Kościelne (gm.Kiszkowo) w tle.


Śnieżyca w Polskiej Wsi (gm.Kłecko).


W czeluści polskich gospodarstw, spotkać można zdezelowane klasyki rodzimej motoryzacji.


Kłecko


żurawie


Kawa z termosu jeszcze niezbędna.


Temperatury jeszcze minusowe, a kwiatki już rosną.

Przeczuwam, że dziś mogła być to już ostatnia taka, typowo zimowa wyrypa. Mróz, śnieg, zimny wiatr, kawa w termosie, ciemność o poranku, marznące palce i przewiana gęba...Niedługo przyjdzie ciepło i będę wspominał, tęsknił.

Pobiedziska - Kostrzyn Wlkp.

Niedziela, 19 lutego 2023 · Komentarze(1)
Kategoria 40-100 km
Fajnie się ułożyło, bo mogłem i dziś o 7:00 rano wsiąść na rower i trochę pokręcić. Za cel obrałem pokrążenie trochę po mieście i gminie Kostrzyn Wielkopolski, co też uczyniłem, ale nie jestem zbytnio zadowolony z tego kierunku, ponieważ we wspomnianym miasteczku nie ma absolutnie nic, na czym mógłbym zawiesić oko, no może poza tym co uwieczniłem w galerii poniżej. Po prostu pojechałem, bo dawno rowerem nie byłem i tyle.
Dziwne uczucie, kiedy tak jechałem dziś rano przez Pobiedziska i potem przez Kostrzyn Wlkp. i nie spotkałem ani jednej żywej duszy na mieście. Dobrze, że na polach zwierzęta chodziły, bo zaczęła mi powoli doskwierać samotność :-)
Po powrocie do domu, zza chmur przedzierać zaczęło się słonko, ale to już wykorzystała Ania, która już właśnie kręci korbą po okolicy.

Trasa: Pobiedziska - Kapalica - Kociałkowa Górka - Iwno - Kostrzyn Wlkp. - Skałowo - Sokolniki Gwiazdowskie - Sarbinowo - Góra - Jankowo - Biskupice - Promno - Pobiedziska Letnisko - Pobiedziska.

ździsie:

Ciekawa instalacja w Kostrzynie Wlkp.


Kolejna ciekawostka z Kostrzyna Wlkp., tym razem motoryzacyjna. Żuk


Skowronki już nieśmiało zaczynają świergotać.


Para żurawi z młodym na polu w Promnie.


Towarowy przeleciał przez Pobiedziska.

To by było na tyle w ten weekend, teraz kilkudniowa przerwa...

Grigor vs Otto 1:0

Sobota, 18 lutego 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Gdy zaczęło robić się widno wsiadłem na rower i już o 7:00 kręciłem korbą. Plan był taki, aby trasa na początku prowadziła pod wiatr, co by na końcu nie zajechać się na śmierć, ponieważ dziś wietrzyk nie był taki milusi, wiosenny, tylko wichurowato - orkanowy, że nawet ktoś nadał mu imię Otto.
Tym sposobem, po przejechaniu ok. 24 kilometrów, moja trasa nawracała i ostatnie 20 kilometrów miałem już z Ottem w plecy. Podczas jazdy, odwiedziłem następujące miejscowości w dwóch gminach:
Pobiedziska - Promno - Góra - Uzarzewo - Katarzynki - Kobylnica - Wierzenica - Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Stęszewko - Wronczyn - Złotniczki - Nadrożno - Pobiedziska

Przez wspomniany wiatr, ta dzisiejsza wycieczka dała nieźle popalić mięśniom moich nóg i fajnie było znów poczuć namiastkę tego zmęczenia, którego kiedyś doświadczałem tak często - endorfiny też się pojawiły na końcu :-)

ździsie:

żurawie


Jezioro Górskie


stado saren


Wieża widokowa na Dziewiczej Górze - widok z Wierzonki zoom 25x


Nad Jeziorem Kołatkowsko - Stęszewskim wiało dziś mocno.


Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie.

Pozdrower i do następnego :-)

Lednicki Park Krajobrazowy

Niedziela, 12 lutego 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Dziś obrałem kurs na Lednicki Park Krajobrazowy, gdyż miałem w celu objechanie Jeziora Lednickiego dookoła. Wyjazd równo o 7:00 i po chwili na "dzień dobry" miałem okazję obserwować wschodzące Słońce, co sprawiło mi ogromną przyjemność. 
Poza tym wspaniałe kręcenie korbą po moich pięknych fyrtlach, z podziwianiem okolicznych atrakcji jak np. fauna i flora, polne górki, spokojna tafla jeziora, nowe drogi rowerowe....resztę dopowiedzą zdjęcia.
Po powrocie do domu przekazałem pałeczkę rowerową żonie, a ja zająłem się synkiem - taka sztafeta.

ździsie:

wschód Słońca w Lednogórze


Jezioro Lednickie jeszcze skute cienkim lodem.


sarny w Dziekanowicach


Nowo wybudowane Muzeum Pierwszych Piastów Na Lednicy w Dziekanowicach - obowiązkowo do odwiedzenia.


Wzgórze Waliszewskie 121m n.p.m. - najwyższy punkt Lednickiego Parku Krajobrazowego.


łabędzie


bażant



Pomarzanowice - a tak dla kontrastu.


Oto jeden z najniebezpieczniejszych drapieżników naszych polskich gospodarstw - kot domowy, potocznie zwany dachowcem.


Przebiśniegi już pną się ku Słońcu. Czyżby wiosna?

Pozdrower :-)))

Lasy Czerniejewskie

Sobota, 14 stycznia 2023 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Odwiedziny lasów Nadleśnictwa Czerniejewo, celem nawdychania się świeżego powietrza, nacieszenia oczu widokiem tysięcy drzew i oczywiście napompowania mięśni, co by je troszkę do życia przywrócić. Tym sposobem zrobiłem sobie dziś przyjemną wycieczkę na terenie gmin Pobiedziska i Czerniejewo, realizując wszystkie założone cele.

ździsie:

żółty szlak rowerowy z Jezierc do Rakowa


tysiące drzew i świeże powietrze


gdzieniegdzie błotko


zadbany koźlak w Czerniejewie


Jezioro Ula w Jeziercach

nad Dolinę Cybiny solo o świcie

Niedziela, 13 listopada 2022 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Wstałem dziś bardzo rano i już o 6:00 siedziałem na rowerze z pomysłem na wycieczkę. Odwiedziłem swarzędzkie fyrtle, a wśród nich Dolinę Cybiny oraz Jezioro Swarzędzkie, które to objechałem dookoła.
Cieszyłem się jazdą na rowerze w swoim towarzystwie, a sezon przyczepkowy już zamknąłem - z synkiem dopiero na wiosnę ruszę.
Warto wspomnieć o warunkach atmosferycznych - otóż dzisiaj była prawdziwa listopadowa zgnilizna. Mżawka, ciemne chmury, dość chłodno i buro, oprócz leśnych odcinków nad Jeziorem Swarzędzkim i w Parku Krajobrazowym Promno, gdzie zrobiło się kolorowo od ostatnich liści.

Ciekawostka: Dziś dobiłem do jednego tysiąca kilometrów (1000 km) przejechanych w tym roku na rowerze, wykręcając przy okazji najdłuższy dystans (51 km) hahahahahahahaaaa
ździsie:

Dolina Cybiny


Gwiazdowo - Puszczykowo Zaborze


Jezioro Swarzędzkie


Uzarzewo - Biskupice


Park Krajobrazowy Promno

Nieprawda, że zgnilizna? Ale ja i tak bardzo zadowolony z tej wycieczki.

Powidzki Park Krajobrazowy

Wtorek, 9 sierpnia 2022 · Komentarze(2)
Tego dnia była wycieczka z Anią i synkiem w przyczepce i potem solo do słynnego Skorzęcina nad Jeziorem Niedzięgiel.

Powidz


Jezioro Niedzięgiel



Hercules