nad Dolinę Cybiny solo o świcie
Cieszyłem się jazdą na rowerze w swoim towarzystwie, a sezon przyczepkowy już zamknąłem - z synkiem dopiero na wiosnę ruszę.
Warto wspomnieć o warunkach atmosferycznych - otóż dzisiaj była prawdziwa listopadowa zgnilizna. Mżawka, ciemne chmury, dość chłodno i buro, oprócz leśnych odcinków nad Jeziorem Swarzędzkim i w Parku Krajobrazowym Promno, gdzie zrobiło się kolorowo od ostatnich liści.
Ciekawostka: Dziś dobiłem do jednego tysiąca kilometrów (1000 km) przejechanych w tym roku na rowerze, wykręcając przy okazji najdłuższy dystans (51 km) hahahahahahahaaaa
ździsie:

Dolina Cybiny

Gwiazdowo - Puszczykowo Zaborze

Jezioro Swarzędzkie

Uzarzewo - Biskupice

Park Krajobrazowy Promno
Nieprawda, że zgnilizna? Ale ja i tak bardzo zadowolony z tej wycieczki.




