nad Dolinę Cybiny solo o świcie

Niedziela, 13 listopada 2022 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Wstałem dziś bardzo rano i już o 6:00 siedziałem na rowerze z pomysłem na wycieczkę. Odwiedziłem swarzędzkie fyrtle, a wśród nich Dolinę Cybiny oraz Jezioro Swarzędzkie, które to objechałem dookoła.
Cieszyłem się jazdą na rowerze w swoim towarzystwie, a sezon przyczepkowy już zamknąłem - z synkiem dopiero na wiosnę ruszę.
Warto wspomnieć o warunkach atmosferycznych - otóż dzisiaj była prawdziwa listopadowa zgnilizna. Mżawka, ciemne chmury, dość chłodno i buro, oprócz leśnych odcinków nad Jeziorem Swarzędzkim i w Parku Krajobrazowym Promno, gdzie zrobiło się kolorowo od ostatnich liści.

Ciekawostka: Dziś dobiłem do jednego tysiąca kilometrów (1000 km) przejechanych w tym roku na rowerze, wykręcając przy okazji najdłuższy dystans (51 km) hahahahahahahaaaa
ździsie:

Dolina Cybiny


Gwiazdowo - Puszczykowo Zaborze


Jezioro Swarzędzkie


Uzarzewo - Biskupice


Park Krajobrazowy Promno

Nieprawda, że zgnilizna? Ale ja i tak bardzo zadowolony z tej wycieczki.

Komentarze (3)

Wycieczki z przyczepką liczą się x2, więc nie jest źle. Że też chciało Ci się wstać w niedzielę o takiej pogańskiej porze ...

tanova 17:57 środa, 16 listopada 2022

Takie uroki listopada.

kamilzeswaja 17:57 poniedziałek, 14 listopada 2022

Hehe, bycie tatą wspomaga takie rekordy :) Dobrze, że tyle się udało :)

Pogoda dziś faktycznie trochę mniej przyjazna. Ale mimo wszystko listopad mamy póki co godny :)

Trollking 23:17 niedziela, 13 listopada 2022
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!