Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2018

Dystans całkowity:714.07 km (w terenie 172.65 km; 24.18%)
Czas w ruchu:39:53
Średnia prędkość:17.90 km/h
Maksymalna prędkość:44.00 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:44.63 km i 2h 29m
Więcej statystyk

Trochę tu, trochę tam, czyli 2 parki krajobrazowe pod domem.

Niedziela, 18 marca 2018 · Komentarze(6)
Kategoria 1-40 km
Kolejny słoneczny, acz mroźny i wietrzny dzień na rowerze. Kolejny dzień w towarzystwie Ani stawiałem czoła ciągle walczącej o prym zimie, która wydobyła swoje najostrzejsze działa przeciw rowerzystom. Chodzi o porywisty i cholernie mroźny wiatr, który wysysał z nas wszystkie siły. Jednak my daliśmy temu radę i mam nadzieję daliśmy Pani Zimie do zrozumienia, żeby już spierdalała.

Jeśli chodzi o trasę to wyglądała tak:
Jak widać prowadzi ona częściowo przez Park Krajobrazowy Promno, aby potem krótkim przesmykiem przejść do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Tak się składa, że Pobiedziska w których mieszkamy leżą pomiędzy uwaga - aż trzema parkami krajobrazowymi, z czego PK Promno i PK Puszcza Zielonka to typowo leśne kompleksy, dlatego dziś, ze względu na silny wiatr wybraliśmy tę opcję.

A tak to wyglądało:

Przez Kaczynę w stronę PK Promno.


sarny


PK Promno


Jezioro Dębiniec w PK Promno


Jezioro Wronczyńskie Duże


747 nad głowami


Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie jest największym zbiornikiem PK Puszcza Zielonka.


Morsowanie nad Jeziorem Kołatkowskim


Leśne drogi Puszczy Zielonki.

Tymczasem czekamy na przyjście wiosny. Pozdrawiamy. Wpis Ani - kliknij TUTAJ

Gmina Pobiedziska

Sobota, 17 marca 2018 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Ależ dziś mroźny wicher lizał po twarzy, kiedy to z Anią przemierzaliśmy polno, leśno, gruntowo, asfaltowe drogi okolic Pobiedzisk. W pewnym momencie wiało takim złem, że zaczęliśmy zastanawiać się po cichu czy damy radę tak dalej jechać. Na szczęście jakoś dobrnęliśmy do punktu na mapie (czyt.Imielno), skąd potem mieliśmy z wiatrem w plecy.
W większości poruszaliśmy się po Parku Krajobrazowym Promno i jego otulinie, ale nie obyło się bez sporego skoku w bok. Mimo świecącego słońca, w lesie drogi zamarznięte jak w lutym, niekiedy trudno było utrzymać kierownicę w linii zamarzniętych bruzd po kołach traktorów.
Wypad całkiem spoko, ale z kategorii raczej tych hardcorowych ze względu na porywisty, lodowaty wicher, który wycisnął z nas siódme poty, że po przejechaniu marnych 30 kilometrów, czuliśmy się jak po przejechaniu dwa, albo i trzy razy dłuższego dystansu. Na szczęście nie o kaemy u nas chodzi, a o wspólne rowerowanie, którego zarówno Ani jak i mi bardzo brakuje.

Tak wygląda ślad wycieczki:

Kilka ujęć też się znajdzie:

Wchodzę na przysypaną piachem hałdę śmieci w Borówku, skąd rozpościera się całkiem przyjemny widok. Rowerem podjechać się nie da.


Widok z hałdy w Borówku.


Elf sunie do Gniezna


Gruntowymi drogami dojeżdżamy do Imielna.


Przez las w okolicach Jezierc.


Wspólne zdjęcie w Parku Krajobrazowym Promno - okolica Kapalicy.

To była bardzo mroźna, męcząca, wietrzna, ale udana wycieczka. 30km w takich warunkach smakuje zupełnie inaczej, niż ciepłym latem. Pozdrawiam i DO PRZODU!

PK Promno krótko

Piątek, 16 marca 2018 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
Krótki wypad do pobliskiego lasu, schronić się przed zimnym wichrem. A że najbliżej mam teraz do Parku Krajobrazowego Promno, to właśnie w tych fyrtlach kręcił się będę teraz częściej.
W Promnie oprócz kilku napotkanych saren i danieli nikogo z przedstawicieli mojego gatunku nie spotkałem, więc cały las był dla mnie. Trochę sobie poświrowałem między drzewami. Leśne, błotne drogi, nasączone wodą, zmrożone zostały z wierzchu lekkim mrozem i podłoże było jak z gumy - koła miękko się zapadały, a w napędzenie roweru musiałem wkładać dużo siły. Na koniec jeszcze rundka po Pobiedziskach. Ogólnie to było ciężko, ale rower zaliczony na dziś :-)

Park Krajobrazowy Promno - szlak zielony.

praca - inauguracja

Czwartek, 15 marca 2018 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Pierwszy wyjazd rowerem do pracy w tym roku nie był lekki. Już sam dystans w jedną stronę, najszybszą drogą trochę deprymuje - 20km. (przeprowadziłem się z Wierzonki do Pobiedzisk), w dodatku temperatura 0*C i silny wiatr - to wystarczy, aby po 4 miesiącach wsiąść na rower z zamiarem dojazdu i powrotu z pracy i się mocno zniechęcić na kolejne parę miesięcy. Ale będę twardy i podejmę wyzwanie, jak tylko pogoda będzie sprzyjająca oczywiście.
Dziś było na prawdę ciężko i mało przyjemnie. Chłód, wiatr czołowy, moja ociężałość i brak formy dały popalić, ale się nie zniechęcam, bo jestem typem rowerzysty, który jak już się wkręci, to mimo przeciwności jedzie twardo do celu. Dziś na przykład wydłużyłem sobie trasę powrotną, aby dokręcić do 5 dyszek i to mnie cieszy w sumie najbardziej z całego dzisiejszego jeżdżenia.

okolice Pobiedzisk wieczorem

Środa, 14 marca 2018 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Trzeba ruszyć w końcu te dupsko i kręcić korbą, a że dziś czas miałem dopiero wieczorem, stąd ten nocny wypadzik.  Pojeździliśmy sobie z Anią po gminie Pobiedziska przed snem. Deszcz lekko siąpił i było zimno, ale byle do przodu :-)
Trasa: Pobiedziska - Główna - Węglewo - Podarzewo - Łagiewniki - Pomarzanki - Pomarzanowice - Główna - Pobiedziska.


Rynek w Pobiedziskach

Lednicki Park Krajobrazowy

Niedziela, 11 marca 2018 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Wraz z Anią wybraliśmy się na przejażdżkę po Lednickim Parku Krajobrazowym. Dziś można było wyczuć, usłyszeć i zauważyć pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny. Temperatura powyżej 10 stopni i promienie słoneczne, świergocące skowronki i spacerujący ludzie dają do zrozumienia, że zima ma się już ku końcowi.
Po listopadowym wypadku w lesie, kiedy to urwałem przerzutkę i wygiąłem hak, dopiero wczoraj zebrałem się w sobie i wymieniłem uszkodzone części w zimówce i dziś mogłem przetestować nowy sprzęt. No i jak to nieskromnie określę - spisałem się na piątkę, dlatego też dziś w dystansie jest piąteczka (x10).
Powoli do przodu.....

Nasza dzisiejsza trasa: Pobiedziska - Główna - Pomarzanowice - Łagiewniki - Podarzewo - Latalice - Rybitwy - Skrzetuszewo - Pola Lednickie - Imiołki - Kamionek - Dziećmiarki - Waliszewo - Siemianowo - Dziekanowice - Lednogóra - Kocanowo - Pobiedziska.

Oto kilka zdjęć z tej lednickiej eskapady:

Pałac w Pomarzanowicach


stado saren w Latalicach


młyn koźlak w Rybitwach


Jezioro Lednickie


Na Polach Lednickich zakonnice machały flagami w imię Pana.


Każdy robi co lubi - my wolimy machać korbami w imię zdrowia - tutaj akurat przerwa w Kamionku.


Błota dziś nie zabrakło. Ania dzielnie napiera.


Żurawie dawały dziś znać o swoim zadowoleniu doniosłym klangorem - grzechem byłoby nie sfotografować tych dostojnych ptaków.


w ogóle ptactwa dziś było pod dostatkiem - gęsi szczególnie.


A to ja właśnie GRIGOR we własnej osobie - DO PRZODU! JEDZIEMY!