Gmina Pobiedziska

Sobota, 17 marca 2018 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Ależ dziś mroźny wicher lizał po twarzy, kiedy to z Anią przemierzaliśmy polno, leśno, gruntowo, asfaltowe drogi okolic Pobiedzisk. W pewnym momencie wiało takim złem, że zaczęliśmy zastanawiać się po cichu czy damy radę tak dalej jechać. Na szczęście jakoś dobrnęliśmy do punktu na mapie (czyt.Imielno), skąd potem mieliśmy z wiatrem w plecy.
W większości poruszaliśmy się po Parku Krajobrazowym Promno i jego otulinie, ale nie obyło się bez sporego skoku w bok. Mimo świecącego słońca, w lesie drogi zamarznięte jak w lutym, niekiedy trudno było utrzymać kierownicę w linii zamarzniętych bruzd po kołach traktorów.
Wypad całkiem spoko, ale z kategorii raczej tych hardcorowych ze względu na porywisty, lodowaty wicher, który wycisnął z nas siódme poty, że po przejechaniu marnych 30 kilometrów, czuliśmy się jak po przejechaniu dwa, albo i trzy razy dłuższego dystansu. Na szczęście nie o kaemy u nas chodzi, a o wspólne rowerowanie, którego zarówno Ani jak i mi bardzo brakuje.

Tak wygląda ślad wycieczki:

Kilka ujęć też się znajdzie:

Wchodzę na przysypaną piachem hałdę śmieci w Borówku, skąd rozpościera się całkiem przyjemny widok. Rowerem podjechać się nie da.


Widok z hałdy w Borówku.


Elf sunie do Gniezna


Gruntowymi drogami dojeżdżamy do Imielna.


Przez las w okolicach Jezierc.


Wspólne zdjęcie w Parku Krajobrazowym Promno - okolica Kapalicy.

To była bardzo mroźna, męcząca, wietrzna, ale udana wycieczka. 30km w takich warunkach smakuje zupełnie inaczej, niż ciepłym latem. Pozdrawiam i DO PRZODU!

Komentarze (5)

Dynio - Choć Cię nie znam, to przeczuwam żeś skromny człowiek, ale powiem Ci jedno - kasa to nie jest największy problem - czas i chęci.....tego zdecydowanie mamy za mało. Ps. Gdybyś kiedyś planował WLKP to zapraszam do Pobiedzisk :-)
Trollking - Jaka tam perwersja? Przecie my razem ten skok w bok wykonali ;-)
Marek - No właśnie - WLKP wcale nie jest taka płaska, co widać niekiedy u mnie na blogu. Choć nie są to wysokie wzniesienia, to jednak jakieś są i czasem potrafią wymęczyć - polecam okolice Dziewiczej Góry w PK Puszcza Zielonka i PK Promno.
Tony - Hehe świat jest mały....We Wierzonce spędziłem całe swoje życie, teraz przeprowadziłem się do Pobiedzisk, ale do ukochanej wioski mam niedaleko na szczęście. Dzięki za pozdrowienia i wzajemnie.

grigor86 21:39 poniedziałek, 19 marca 2018

W ubiegłym tygodniu Wracałem z Poznania przez Czerwonak - Owińska i widziałem drogowskaz Wierzonka 11 a dalej Dziewiczą Górę czyli Twoje tereny rowerowe :) Gdyby nie Twój blog to pewnie nie zwróciłbym na to uwagi :) A pogoda faktycznie ostatnio nie sprzyja.... Pozdrawiam...

tony1974 15:47 niedziela, 18 marca 2018

Oj, był hardkor, był... Potwierdzam! Brawo za determinację!

Skok w bok podczas wycieczki z ukochaną. Perwersja na wysokim poziomie :)

Dynio - zapraszamy, jest tu sporo ciekawostek. Na taką podróż nie trzeba nawet dużych środków :)

Trollking 22:05 sobota, 17 marca 2018

Kurcze podoba mi się ta Wielkopolska. Kiedyś będę taki bogaty że będę tylko jeździł i zwiedzał. Pozdrowerek.

Dynio 20:02 sobota, 17 marca 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!