praca - inauguracja

Czwartek, 15 marca 2018 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Pierwszy wyjazd rowerem do pracy w tym roku nie był lekki. Już sam dystans w jedną stronę, najszybszą drogą trochę deprymuje - 20km. (przeprowadziłem się z Wierzonki do Pobiedzisk), w dodatku temperatura 0*C i silny wiatr - to wystarczy, aby po 4 miesiącach wsiąść na rower z zamiarem dojazdu i powrotu z pracy i się mocno zniechęcić na kolejne parę miesięcy. Ale będę twardy i podejmę wyzwanie, jak tylko pogoda będzie sprzyjająca oczywiście.
Dziś było na prawdę ciężko i mało przyjemnie. Chłód, wiatr czołowy, moja ociężałość i brak formy dały popalić, ale się nie zniechęcam, bo jestem typem rowerzysty, który jak już się wkręci, to mimo przeciwności jedzie twardo do celu. Dziś na przykład wydłużyłem sobie trasę powrotną, aby dokręcić do 5 dyszek i to mnie cieszy w sumie najbardziej z całego dzisiejszego jeżdżenia.

Komentarze (5)

Brawo Ty! :))

anka88 21:46 sobota, 17 marca 2018

Bywają gorsze dystanse. U mnie tak rozpieprzyli okolicę budową ekspresówki, że od ponad roku nie mogę zejść poniżej 28 km w jedną stronę. Są jednak szanse, że na jesieni znowu wrócę do moich ulubionych 26 km! :)))

zarazek 08:07 sobota, 17 marca 2018

To u mnie te warunki zawitały dziś.

strus 17:13 piątek, 16 marca 2018

Już wszystko jasne, dlaczego nagle zrobiło się zimno. Bo Grigor jeszcze nie jezdził rowerem DPD. .. ;-)

potem z górki ;-)

bobiko 15:56 piątek, 16 marca 2018

Ważne, że zacząłeś. Co prawda wybrałeś sobie jeden z najgorszych dni, ale w sumie dzięki temu będzie już mogło być tylko lepiej :)

A dystans... najsympatyczniejszy pod słońcem :)

Trollking 19:43 czwartek, 15 marca 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!