Dziewicza Góra - krótko w terenie
Ogólnie taki lajtowy orzechowo-poniedziałkowy wypad.

Killer pokonany© grigor86

prawie jak na Pandorze© grigor86

jeden wielu miłych dla koła zjazdów© grigor86

Killer pokonany© grigor86

prawie jak na Pandorze© grigor86

jeden wielu miłych dla koła zjazdów© grigor86
Leśne klimaty, które bardzo lubię :)
rowerzystka 08:53 wtorek, 12 czerwca 2012
To Grigor, tylko w innym kasku :D Tak w ogóle kto Ci foty robił? No i w zasadzie jak bym się spiął to te 30 bym mógł jakiś tam czas utrzymać, jednak ostatnio jakoś przestałem się spinać jeżdżę jak mi wygodnie :D Kiedy jakaś wspólna jazda?:D
Kenhill 21:05 poniedziałek, 11 czerwca 2012
Jak ja takie zjazdy lubię...
benasek 21:05 poniedziałek, 11 czerwca 2012
Kto to jest na tym zdjęciu ?
jerzyp1956 21:02 poniedziałek, 11 czerwca 2012
Dziś 60.2 grzałem jak goniłem autobus :D Jakiś problem?:D
Kenhill 21:02 poniedziałek, 11 czerwca 2012
Kenhill - za to na asfalcie powyżej 30 nie wchodzisz :-)
grigor86 20:54 poniedziałek, 11 czerwca 2012
Max 41? Ja na tych zjazdach poniżej 50 nie schodziłem :D
Kenhill 20:34 poniedziałek, 11 czerwca 2012