• 1-40 km
  • 100-200 km
  • 200-300 km
  • 300-400 km
  • 40-100 km
  • BESKIDY
  • człapanie
  • Dolina Dolnej Wisły
  • dookoła Jeziora Łebsko
  • dookoła Jeziora Śniardwy
  • dpd
  • Kaszuby
  • Kotlina Kłodzka
  • LUBELSZCZYZNA
  • PK Dolina Baryczy
  • Pojez. Gostynińsko-Włocławskie
  • Pomorze
  • przyczepka
  • Sudety Zachodnie
  • Żuławy i Mierzeja Wślana
grigor86.bikestats.pl

Grigori - zarażony cyklozą (już z tego nie wyjdzie) :-)

rowerowy blog

Info

avatar Blog rowerowy prowadzi grigor86 z city of Pobiedziska. Nakręciłem korbą 83151.07 kilometrów w tym 28708.86 poza asfaltem. Jadąc, dużo się rozglądam,stąd żałosna średnia 18.53 km/h
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(65)

Moje rowery

Felt Q720 48412 km
Felt Q26 28749 km
GT Avalanche 3.0 5982 km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy grigor86.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • 2026, Maj1 - 2
  • 2026, Kwiecień1 - 0
  • 2025, Wrzesień1 - 2
  • 2025, Sierpień6 - 19
  • 2025, Lipiec4 - 10
  • 2025, Czerwiec3 - 9
  • 2025, Maj2 - 14
  • 2025, Kwiecień1 - 4
  • 2025, Marzec1 - 3
  • 2024, Grudzień3 - 6
  • 2024, Listopad2 - 1
  • 2024, Wrzesień5 - 9
  • 2024, Sierpień6 - 11
  • 2024, Lipiec9 - 9
  • 2024, Czerwiec7 - 12
  • 2024, Maj4 - 11
  • 2024, Kwiecień4 - 11
  • 2024, Marzec4 - 14
  • 2024, Styczeń1 - 5
  • 2023, Grudzień1 - 4
  • 2023, Listopad2 - 5
  • 2023, Październik2 - 4
  • 2023, Wrzesień14 - 55
  • 2023, Sierpień9 - 25
  • 2023, Lipiec2 - 6
  • 2023, Czerwiec4 - 13
  • 2023, Maj5 - 24
  • 2023, Kwiecień8 - 31
  • 2023, Marzec8 - 30
  • 2023, Luty5 - 13
  • 2023, Styczeń4 - 8
  • 2022, Grudzień1 - 2
  • 2022, Listopad1 - 3
  • 2022, Październik3 - 8
  • 2022, Wrzesień6 - 11
  • 2022, Sierpień7 - 11
  • 2022, Lipiec5 - 15
  • 2022, Czerwiec9 - 27
  • 2022, Maj3 - 20
  • 2022, Kwiecień6 - 34
  • 2022, Marzec1 - 8
  • 2021, Sierpień2 - 7
  • 2021, Lipiec3 - 7
  • 2021, Czerwiec3 - 12
  • 2021, Maj4 - 24
  • 2021, Kwiecień1 - 5
  • 2021, Marzec2 - 20
  • 2021, Luty2 - 16
  • 2021, Styczeń3 - 17
  • 2020, Grudzień7 - 52
  • 2020, Listopad18 - 109
  • 2020, Październik11 - 79
  • 2020, Wrzesień8 - 40
  • 2020, Sierpień7 - 42
  • 2020, Lipiec12 - 63
  • 2020, Czerwiec13 - 85
  • 2020, Maj12 - 122
  • 2020, Kwiecień17 - 152
  • 2020, Marzec11 - 77
  • 2020, Luty5 - 22
  • 2020, Styczeń13 - 82
  • 2019, Grudzień17 - 91
  • 2019, Listopad11 - 47
  • 2019, Październik22 - 107
  • 2019, Wrzesień11 - 43
  • 2019, Sierpień11 - 58
  • 2019, Lipiec17 - 70
  • 2019, Czerwiec20 - 103
  • 2019, Maj13 - 69
  • 2019, Kwiecień12 - 58
  • 2019, Marzec6 - 36
  • 2019, Luty11 - 60
  • 2019, Styczeń14 - 79
  • 2018, Grudzień13 - 44
  • 2018, Listopad25 - 102
  • 2018, Październik11 - 81
  • 2018, Wrzesień20 - 92
  • 2018, Sierpień20 - 95
  • 2018, Lipiec15 - 71
  • 2018, Czerwiec11 - 43
  • 2018, Maj11 - 65
  • 2018, Kwiecień19 - 84
  • 2018, Marzec16 - 83
  • 2018, Luty2 - 6
  • 2018, Styczeń2 - 10
  • 2017, Grudzień2 - 14
  • 2017, Listopad13 - 69
  • 2017, Październik24 - 116
  • 2017, Wrzesień22 - 100
  • 2017, Sierpień31 - 157
  • 2017, Lipiec24 - 87
  • 2017, Czerwiec23 - 95
  • 2017, Maj22 - 78
  • 2017, Kwiecień20 - 96
  • 2017, Marzec23 - 123
  • 2017, Luty15 - 71
  • 2017, Styczeń29 - 153
  • 2016, Grudzień1 - 10
  • 2016, Listopad3 - 27
  • 2016, Październik6 - 44
  • 2016, Wrzesień19 - 62
  • 2016, Sierpień9 - 39
  • 2016, Lipiec4 - 11
  • 2016, Czerwiec4 - 12
  • 2016, Maj4 - 21
  • 2016, Marzec1 - 10
  • 2016, Styczeń10 - 61
  • 2015, Grudzień7 - 52
  • 2015, Listopad6 - 34
  • 2015, Październik9 - 68
  • 2015, Wrzesień7 - 39
  • 2015, Sierpień10 - 55
  • 2015, Lipiec3 - 14
  • 2015, Czerwiec16 - 84
  • 2015, Maj5 - 28
  • 2015, Kwiecień7 - 25
  • 2015, Marzec3 - 14
  • 2015, Luty13 - 52
  • 2015, Styczeń22 - 133
  • 2014, Grudzień14 - 68
  • 2014, Listopad9 - 51
  • 2014, Październik9 - 54
  • 2014, Wrzesień19 - 75
  • 2014, Sierpień17 - 71
  • 2014, Lipiec16 - 68
  • 2014, Czerwiec2 - 12
  • 2014, Maj16 - 86
  • 2014, Kwiecień10 - 59
  • 2014, Marzec10 - 102
  • 2014, Luty17 - 113
  • 2014, Styczeń19 - 172
  • 2013, Grudzień15 - 108
  • 2013, Listopad6 - 50
  • 2013, Październik18 - 105
  • 2013, Wrzesień13 - 56
  • 2013, Sierpień8 - 46
  • 2013, Lipiec12 - 77
  • 2013, Czerwiec22 - 140
  • 2013, Maj12 - 99
  • 2013, Kwiecień23 - 198
  • 2013, Marzec31 - 248
  • 2013, Luty19 - 190
  • 2013, Styczeń17 - 161
  • 2012, Grudzień11 - 141
  • 2012, Listopad15 - 126
  • 2012, Październik14 - 115
  • 2012, Wrzesień29 - 308
  • 2012, Sierpień26 - 236
  • 2012, Lipiec13 - 163
  • 2012, Czerwiec15 - 195
  • 2012, Maj6 - 79
  • 2012, Kwiecień9 - 151
  • 2012, Marzec14 - 240
  • 2012, Luty10 - 141
  • 2012, Styczeń6 - 83
  • 2011, Grudzień10 - 126
  • 2011, Listopad8 - 74
  • 2011, Październik22 - 128
  • 2011, Wrzesień12 - 100
  • 2011, Sierpień18 - 161
  • 2011, Lipiec7 - 74
  • 2011, Czerwiec23 - 211
  • 2011, Maj32 - 393
  • 2011, Kwiecień25 - 312
  • 2011, Marzec13 - 176
  • 2011, Luty13 - 60
  • 2011, Styczeń6 - 14
  • 2010, Grudzień3 - 8
  • 2010, Listopad11 - 10
  • 2010, Październik4 - 0
  • 2010, Wrzesień5 - 0
  • 2010, Sierpień9 - 2
  • 2010, Lipiec12 - 0
  • 2010, Czerwiec11 - 0
  • 2010, Maj12 - 0
  • 2010, Kwiecień22 - 3
  • 2010, Marzec15 - 0
  • 2010, Luty1 - 0
neroStatystyki zbiorcze na stronę
Dane wyjazdu:
100.42 km 23.82 km teren
05:32 h 18.15 km/h:
Maks. pr.:48.19 km/h
Temperatura:17.0
Rower:Felt Q720

Kórnik z Anią i kolejna setka tego weekendu :-)

Niedziela, 5 października 2014 · dodano: 05.10.2014 | Komentarze 8

Padł wczoraj cel z ust Ani - jedziemy do Kórnika! Nie pozostało mi nic innego jak się zgodzić, bo kobietom się nie odmawia :-) Umówiliśmy się na wspólną wycieczkę już od rana, bo lekko po 9:00 już kręciłem korbą, w pięknej porannej scenerii, a zapowiadał się piękny dzień.
Potem już kręciliśmy razem, jadąc przez różne małe i mniejsze wioski. Słońce grzało coraz bardziej, co na prawdę bardzo nas cieszyło. Z większych ciekawostek jakie minęliśmy po drodze do celu, wymienić mogę stada czajek na polach, późnogotycki kościół w Krerowie z XVI w. oraz pomnikową aleję drzew w Trzebisławkach. Do Kórnika zajeżdżamy prawie w ogóle nie zmęczeni,ale lekko głodni...

W drodze do Kórnika:


Rześki poranek na drodze leśnej z Wierzonki do Uzarzewa.


Spotkanie z moją dzisiejszą muzą rowerową - Ania & Grigori :-)


Kolorowy przystanek na drodze z Kleszczewa do Krerowa.


Krerowo - późnogotycki kościół z XVI w.


Cwany kociaczek wie gdzie ciepełko z rana największe :-)


W Kromolicach naszym oczom ukazuje się obszar Natura 2000 - Dolina Średzkiej Strugi.


Trzebisławki - Pomnik przyrody Aleja Drzew. Tu akurat buki zwyczajne.

No i jesteśmy w Kórniku! Na pierwszy rzut poszedł Rynek, a tam wielki remont...wszystko rozkopane i ogólny rozgardiasz. Ale jak skończą to będzie pewnie bardzo ładnie. Na Rynku szybkie zdjęcia Ratusza i  Kościoła. Potem główna atrakcja tego miasteczka - zamek Działyńskich! Pod zamkiem moją uwagę przykuła piękna pomarańczowa "beemka" M6 co wliczam także do atrakcji Kórnika :-) Potem stwierdziliśmy z Anią, że nie ma co się zastanawiać, tylko jedziemy nad Jezioro Kórnickie, poniekąd bardzo ładne się najeść. Wjechał pyszny kebab i po tych kaloriach pojeździliśmy po tamtejszej promenadzie, gdzie na jednej z ławek czekała na nas Wisława Szymborska ze swoim kotem :-)


Ratusz na remontowanym kórnickim Rynku.


Gotycki kościół ceglany z 1437 r. w Kórniku.


Jedna z piękniejszych beemek jakie widziałem!!! BMW M6


Ania & Grigori pod Zamkiem Działyńskich w Kórniku.


A ja jak zwykle latam z aparatem...


Fragment Jeziora Kórnickiego.


Ania & Grigori & Wisława Szymborska & jej kot :-)


W Kórniku niektórym zachciewa się driftu na ulicach i tak to się kończy - szkoda tylko tego pięknego Porsche i poszkodowanej Skody Octavii obok...

Korzystając z okazji, bezpośredniej bliskości odwiedzonej przeze mnie wczoraj hałdy piachu w Żernikach, postanowiłem pokazać Ani widok z tej górki wracając z Kórnika podjeżdżając wspólnie na jej szczyt.
Ania była zachwycona moją miejscówką i ładnie mi się odwdzięczyła, ale tego tu nie napiszę :-)
Jeśli chodzi o widoki z tej hałdy, to wystarczy kliknąć TUTAJ i wyświetli się mój wczorajszy trip ze zdjęciami z niej.


Potężna linia wysokiego napięcia w Dziećmiarkach.


Widok na hałdę piachu z Gądek.


Mimo sporej stromizny Ania podjechała pod hałdę z palcem w....kieszeni - ma dziewczyna powera!


Zjazd z hałdy.


John Deere grasuje w kukurydzy (amerykański bizon)

Oto trasa dzisiejszej wycieczki:

Tym sposobem spędziłem jedną z najzajebistrzych niedziel od dawien dawna...największa w tym zasługa Ani oczywiście, za co wielkie dzięki! W mniejszym stopniu, choć nadal dużym podziękuję naszej gwieździe Słońcu, że nie zawiodło nas dziś ani na sekundę. Wycieczka do Kórnika to był strzał w dziesiątkę i nawet udało się kolejną w ten weekend setkę przejechać :-)  A Ania ma wielki potencjał do jazdy rowerem i jazda z nią to przyjemne i pożyteczne doznania :-)))
Dziękuję za uwagę.
Kategoria 40-100 km, 100-200 km


Dane wyjazdu:
102.11 km 20.95 km teren
04:48 h 21.27 km/h:
Maks. pr.:41.88 km/h
Temperatura:18.0
Rower:Felt Q720

Taka spontaniczna setka - widoki z hałdy śmieci w Żernikach.

Sobota, 4 października 2014 · dodano: 04.10.2014 | Komentarze 9

Z domu wyjechałem o 11:00 z zamiarem odwiedzenia płd. - wsch. okolic Poznania. Tym sposobem kierując się przez Wierzenicę, Swarzędz, Tulce zawitałem w małej wiosce Żerniki. Nic w tej wiosce nadzwyczajnego, ale jadąc drogą do Gądek zaintrygowała mnie ogromna hałda piachu oddalona od głównej drogi do Gądek o jakieś 1000 metrów. Postanowiłem tam podjechać i obczaić tę miejscówkę, zważywszy na to, że żadnych zakazów tam nie widziałem.
Ów hałdą okazało się być chyba wysypisko śmieci. Dojazd na szczyt tej góry był bardzo łatwy przez ubitą glinę kołami ciężarówek, dlatego już po chwili znalazłem się na najwyższej kupce piachu w tamtejszej okolicy.
Widok z hałdy był na prawdę imponujący, biorąc pod uwagę płaski teren okalający tamte rewiry. Na pierwszy rzut oka dało się dostrzec osiedla w Poznaniu, okoliczne wioski jak Gądki, Żerniki, Szczepankowo, ale także nieco dalej komin EC Poznań - Karolin, szczyt Dziewiczej Góry, stadion Lecha, budynek Uniwersytetu Ekonomicznego.
Dość długo tam siedziałem i cieszyłem się widokami :-)

Sanktuarium Maryjne w Tulcach.


Oto rzekoma hałda w okolicach Żernik. Poniżej widoki z niej.


Zbiornik wodny w dole.


Małe lotnisko


Domek nad wodą


Poznańskie osiedla i wieża Uniwersytetu Ekonomicznego w oddali.


Gdzieś tam bardzo daleko widać wieżę na szczycie Dziewiczej Góry, a bliżej wieżyczka fabryki VW w Poznaniu.





Ktoś postawił sobie taki oto samolot w ogródku :-)


Piękny kwiat

Potem zjechałem z hałdy i udałem się w stronę Poznania. Po drodze natrafiłem na jeden z dwóch w Polsce kościołów wybudowanych w stylu norweskim. Znajduje się on w Krzesinach i obok tego bardziej znanego z Karpacza (świątynia Wang) jest perłą architektury skandynawskiej w Polsce.


Kościół w Krzesinach - styl norweski.


Elewator zbożowy w Gądkach.


Więcej słupów elektrycznych nie widziałem :-) Wieś Runowo.


Na koniec trochę spokojniejsze widoczki. Krowy na pastwisku w Kromolicach.

Oto trasa:
Wierzonka - Wierzenica - Kobylnica - Swarzędz - Swarzędz Nowa Wieś - Zalasewo - Tulce - Żerniki - Krzesiny - Szczepankowo - Spławie - Gądki - Dachowa - Szczodrzykowo - Runowo - Kromolice - Krerowo - Nagradowice - Kleszczewo - Trzek - Paczkowo - Sarbinowo - Góra - Jankowo - Biskupice - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka.

Ach jak fajnie było znów przejechać setkę :-)
Pozdrawiam i dziękują za uwagę.


Kategoria 40-100 km, 100-200 km


Dane wyjazdu:
18.95 km 5.00 km teren
00:48 h 23.69 km/h:
Maks. pr.:41.40 km/h
Temperatura:17.0
Rower:Felt Q26

Do pracy i z powrotem.

Piątek, 3 października 2014 · dodano: 03.10.2014 | Komentarze 0

Bez historii.
Kategoria dpd


Dane wyjazdu:
31.15 km 21.00 km teren
01:31 h 20.54 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:15.0
Rower:Felt Q26

Do pracy i z powrotem + okoliczne pola.

Czwartek, 2 października 2014 · dodano: 02.10.2014 | Komentarze 4

Rano ciepło i przyjemnie, dlatego do pracy wybrałem rower. Podczas powrotu Słońce pożegnało dzień i jadąc przez lasy oraz pola do domu zajechałem już w nocy. Dni już krótsze od nocy, ale jesień też jest piękna na rowerze, czekam na kolorowe liście :-)


Poranek z głową w koronach drzew.


Wieczór skąpany ciepłem zachodzącego Słońca.
Kategoria dpd, 1-40 km


Dane wyjazdu:
18.23 km 1.00 km teren
00:45 h 24.31 km/h:
Maks. pr.:38.20 km/h
Temperatura:19.0
Rower:Felt Q26

Do pracy i z powrotem.

Wtorek, 30 września 2014 · dodano: 30.09.2014 | Komentarze 1

Rano przepiękna jazda w ciepełku, bo na krótko wystarczyło się ubrać. Z powrotem to już inna bajka, bo padał rzęsisty deszcz. ale na szczęście temperatura się utrzymała. Ogólnie to tyle, w temacie dzisiejszej kręconki...
Kategoria dpd


Dane wyjazdu:
20.35 km 1.00 km teren
00:53 h 23.04 km/h:
Maks. pr.:41.20 km/h
Temperatura:17.0
Rower:Felt Q26

Do pracy i z powrotem.

Poniedziałek, 29 września 2014 · dodano: 29.09.2014 | Komentarze 2

Bez historii...
Kategoria dpd


Dane wyjazdu:
30.41 km 26.00 km teren
01:35 h 19.21 km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:21.0
Rower:Felt Q26

Wzniesienie terenu w Bolechówku.

Sobota, 27 września 2014 · dodano: 27.09.2014 | Komentarze 2

Dziś jakoś tak wyszło, że startowałem z Dziewiczej Góry na przejażdżkę po tamtejszych okolicach. Wielkiego tripu robić nie miałem, bo to tylko powrót do domu, ale nie omieszkałem przyjechać nieco okrężną drogą.
Tym sposobem, jadąc polną drogą między wioskami Bolechówko, Potasze, Bolechowo i Trzaskowo natknąłem się na ciekawą miejscówkę.
Okazało się nią być spore wzniesienie terenu z wyznaczonym na szczycie kolorowym słupkiem. Zaintrygował mnie ten słupek na szczycie, dlatego postanowiłem wepchnąć tam rower, bo jechać po grząskim polu się nie dało.
Gdy wszedłem na górkę, moim oczom ukazał się bardzo ładny widok! Widać było oddalone o wiele kilometrów wioski, budynki, lasy i dolinę Warty.
Z mapy dowiedziałem się, że wzniesienie to pnie się tylko na 100m.n.p.m. ale bezpośrednia bliskość doliny Warty potęguje efekt widokowy stamtąd, więc długo napawałem się widoczkami, których kilka zamieszczam w galerii.

ździsie:


Słupek na szczycie wzniesienia
Słupek na szczycie wzniesienia © grigor86

Na szczycie polnego wzniesienia w Bolechówku
Na szczycie polnego wzniesienia w Bolechówku © grigor86

Komin w Bolechowie
Komin w Bolechowie © grigor86

Widok ze wzniesienia w Bolechówku
Widok ze wzniesienia w Bolechówku © grigor86

Grigori na wyżynach
Grigori na wyżynach © grigor86

Poznań w oddali
Poznań w oddali © grigor86

Dziewicza Góra w oddali
Dziewicza Góra w oddali © grigor86

Dziękuję za uwagę :-)
Kategoria 40-100 km


Dane wyjazdu:
23.77 km 5.00 km teren
01:10 h 20.37 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:13.0
Rower:Felt Q26

Do pracy i z powrotem.

Czwartek, 25 września 2014 · dodano: 25.09.2014 | Komentarze 2

Dziś nieco odwrotnie niż zazwyczaj, bo z rana Słońce świeciło, a podczas powrotu padał deszcz. Stąd też dystansu robić sensu nie było, bo przesiedziałem dobre pół godziny pod wiatą aż się uspokoi.

ździsie:


Poranne widoczki w okolicy Wierzonki
Poranne widoczki w okolicy Wierzonki © grigor86

Droga Z Janikowa do Kicina
Droga Z Janikowa do Kicina © grigor86

Polało się z nieba
Polało się z nieba © grigor86

Na polu praca wre, gdy krówki są głodne
Na polu praca wre, gdy krówki są głodne © grigor86
Kategoria dpd


Dane wyjazdu:
50.66 km 22.00 km teren
02:41 h 18.88 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:13.0
Rower:GT Avalanche 3.0

Wieczorowa przejażdżka z Anią po Gminie Pobiedziska.

Środa, 24 września 2014 · dodano: 24.09.2014 | Komentarze 5

Po przyjeździe z pracy umówiony byłem z Anią na przedwieczorne kręcenie. Zmieniłem rower na GT i pomknąłem na start. Po spotkaniu się z Anią, pojechaliśmy wspólnie przed siebie rekreacyjnym tempem, trasę wyznaczając na bieżąco.
Tym sposobem zawitaliśmy nad Jeziorem Jerzyńskim, gdzie zaczęło robić się ciemno. Tam też włączyliśmy lampy i pojechaliśmy ku kolejnej atrakcji. Pałac w Krześlicach, bo o nim mowa, był jeszcze otwarty, więc wykorzystaliśmy moment i stanęliśmy przedeń robiąc sobie wspólne zdjęcie pamiątkowe.
Następnie wsiedliśmy na rowery i udaliśmy się polną drogą do Węglewa, a tam po drodze wskazałem Ani ponad 200 letnią topolę białą, zwaną przez tubylców "Białką Węglewską" i posadzoną w tym miejscu prawdopodobnie przez wojsko Napoleona. Drzewo mierzy w obwodzie prawie 5 metrów i nie ugięło się upływającemu czasowi.
Przejeżdżając Pobiedziska Ania pomknęła w swoją stronę, a ja w swoją. Bardzo fajnie, że miałem dziś motywatorkę do jazdy i jak zwykle bardzo przyjemnie mi się z Tobą Aniu jeździ - dzięki wielkie i do następnego :-)

Oto moja trasa:


A ździsiów tylko 3:


Nad Jeziorem Jerzyńskim wieczorową porą
Nad Jeziorem Jerzyńskim wieczorową porą © grigor86

Grigori z Anią przed pałacem w Krześlicach
Grigori z Anią przed pałacem w Krześlicach © grigor86

Białka Węglewska - legendarna topola biała we wsi Węglewo
Białka Węglewska - legendarna topola biała we wsi Węglewo © grigor86>

Dziękuję za uwagę :-)
Kategoria 40-100 km


Dane wyjazdu:
17.50 km 1.00 km teren
00:41 h 25.61 km/h:
Maks. pr.:37.00 km/h
Temperatura:3.0
Rower:Felt Q26

Do pracy i z powrotem.

Środa, 24 września 2014 · dodano: 24.09.2014 | Komentarze 1

Jak dobrze, że rower nie posiada szyb, bo w przeciwnym razie musiałbym dzisiaj je skrobać! Temperatura o poranku była bliska zeru, dlatego pojawił się pierwszy w tym roku szron. Jazda do pracy orzeźwiła mnie jak nigdy :-)


Poranne parowanie rzeki Głównej we Wierzenicy
Poranne parowanie rzeki Głównej we Wierzenicy © grigor86

Nie robiłem po pracy okrężnej drogi, bo czekała mnie jeszcze druga wycieczka innym rowerem i w towarzystwie, ale przed tym wróciłem do domu się najeść. Reszta w następnym wpisie :-)
Kategoria dpd


  • Nowsze wpisy →
  • ← Starsze wpisy