Wpisy archiwalne w kategorii

1-40 km

Dystans całkowity:14169.74 km (w terenie 5633.38 km; 39.76%)
Czas w ruchu:820:52
Średnia prędkość:17.22 km/h
Maksymalna prędkość:61.69 km/h
Liczba aktywności:570
Średnio na aktywność:24.86 km i 1h 27m
Więcej statystyk

z Czarkiem po gminie Pobiedziska

Niedziela, 31 marca 2024 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Objazdówka gminy Pobiedziska, bo ile można jeść i nic nie robić w święta!? Ale się ciepło zrobiło od wczoraj, że nawet w krótkim rękawku jechałem. Czarek oczywiście wpadł w 1,5h błogostan, dlatego mogliśmy sobie nieco powariować z Anią w temacie trasy. 
Wyszło tak: Pobiedziska - Kaczyna - Pobiedziska Letnisko - Promno Stacja - Borowo Młyn - Gorzkie Pole - Kołata - Wronczyn - Krześlice - Złotniczki - Nadrożno - Pobiedziska.

ździsie:

muzyka w Pobiedziskach 


jest i żuraw


Słonce jakieś jakby przez mgłę...?

Jezioro Wronczyńskie Duże


Jezioro Jerzyńskie


Uwielbiam nasze postoje - tutaj nad Jeziorem Jerzyńskim.

do następnego

z Czarkiem dookoła Jeziora Lednickiego

Sobota, 30 marca 2024 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Pomimo niedyspozycji zdrowotnej (Czaruś na szczęście zdrowy, ja mam infekcję górnych dróg oddechowych i stan zapalny mięśnia grzbietowego, a Anię boli gardło i pewnie zaraz się zacznie...), postanowiliśmy wsiąść na rowery i choć kilka kilometrów przejechać tego dnia. Za cel obraliśmy objechanie dookoła Jezioro Lednickie. Zapakowałem zatem rowery na dach i jazda gdzieś bliżej brzegu - zaparkowaliśmy na Polach Lednickich, skąd wyruszyliśmy w 20 kilometrową trasę. Było troszkę smarkania, kaszlenia i kłucia w plecach, ale mimo tego muszę przyznać, że jazda na rowerze jest tak wielką przyjemnością, że na chwilę się o tym wszystkim zapomina i widzi się tylko kolory budzącej się do życia przyrody, uśmiechniętych ludzi i świecące Słońce. 
Tym sposobem, okrążyliśmy całe Jezioro Lednickie, ze śpiącym synkiem w przyczepce, ciesząc się nadeszłą wiosną.

ździsie:

karadeja


Jezioro Lednickie


Dziekanowice - Komorowo 


Komorowo - Waliszewo


Waliszewo


Bociek trochę niewyraźny ,ale jest!


a to moja bocianica :-***


sarny


minihelikopter

do jutra :-)))

pora na przyczepkę

Sobota, 16 marca 2024 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Tej soboty rozpocząłem wraz z moją rodziną sezon przyczepkowy. Warunki pogodowe pozwoliły na krótką, acz treściwą wycieczkę do pobliskiego lasu w Parku Krajobrazowym Promno. Jechaliśmy nowo budowaną obwodnicą Pobiedzisk, potem przedostaliśmy się lasem nad Jezioro Dębiniec, aby następnie przejechać długi, leśno - pagórkowaty teren PK Promna, aż do samych Pobiedzisk, w których to na końcu zrobiliśmy skok nad Jezioro Małe, przy którym oddany do użytku został niedawno "Park Malucha", tam Czarek testował wszystkie sprzęty, trampoliny i zjeżdżalnie... Bawiliśmy się wszyscy dobrze, choć mi i Ani troszkę doskwierała pozimowa ociężałość.

żdzisie:

na obwodnicy Pobiedzisk


sarny w barwach maskujących


dróżkami przez PK Promno


przerwa przy rezerwacie Jezioro Dębiniec


Jezioro Dębiniec


gniazdujące żurawie w rezerwacie Jezioro Dębiniec


nad Jeziorem Małym w Pobiedziskach

Wreszcie się ruszyliśmy :-)

po Pobiedziskach

Sobota, 2 marca 2024 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Wyjazd zwiadowczy, w celu oceny na jakim poziomie jest moja forma, po dłuższej przerwie od aktywności rowerowej. Jak się okazało, z formą nie jest najgorzej, a przy okazji pozwiedzałem sobie miasto i okolicę Pobiedzisk. Sporo się pozmieniało i co najważniejsze, jest już wiosna.

ździsie:

nowa ścieżka przy Jeziorze Małym w Pobiedziskach


nad Jeziorem Małym w Pobiedziskach


gęś gęgawa


wiosennie nad Jeziorem Biezdruchowskim w Pobiedziskach

Pobiedziska - Wierzonka w tę i na zad w terenie

Sobota, 6 stycznia 2024 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Miałem dziś misję kurierską do wykonania i postanowiłem wykonać ją na rowerze. Trasa w zimowej aurze z Pobiedzisk do Wierzonki (gmina Swarzędz) odbyła się w jak to tylko możliwe, w terenowej odsłonie, choć niestety nie obyło się bez przykrych, asfaltowych odcinków.
Na termometrze podczas wyjazdu widniało niecałe -2*C także odziałem się odpowiednio i całą trasę miałem odbytą w przyjemnych i ciepłych okolicznościach. Poza tym jazda w mrozie, po ośnieżonych ścieżkach, wśród lasów, zwierząt, jezior i pól sprawia mi od kiedy pamiętam, nieopisaną przyjemność.  
Finalnie przesyłka do mojego brata została pomyślnie dostarczona, a ja z uśmiechem na twarzy, lekko się tylko zmęczywszy, pokonałem całą drogę w tę i na zad z uśmiechem na twarzy i satysfakcją w głowie. 

trasa: Pobiedziska - Promno Stacja - Borowo Młyn - Jerzykowo - Barcinek - Wierzonka - Uzarzewo - Biskupice - Promno Stacja - Pobiedziska Letnisko - Kaczyna - Pobiedziska.

ździsie:

Jezioro Kowalskie


Jezioro Kowalskie w Barcinku. Zbiornik zaczyna zarastać. Jeszcze około 30 lat temu, kiedy byłem małym chłopcem żadnej trzciny tu nie było.


Lasy wierzonkowskie


Rzeka Główna we Wierzonce. Rzeka ta, ma swój początek w Jeziorze Lednickim w Lednogórze, a kończy swój bieg w rzece Warcie w Poznaniu. Mam do niej ogromny sentyment.


stado saren na polu we Wierzonce


sarny na polu w Uzarzewie


Takich lodowych kałuż miałem dziś sporo do ominięcia.


Na rowerze w mrozie, termos jest zbawienny.

To na tyle, więc pozdrower :-)

Piknik nad jeziorem Lednickim

Sobota, 25 listopada 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
Wyjazd ok.11:00 w celu wypicia kawy i przegryzienia jej chałką nad Jeziorem Lednickim. Jazda w większości polnymi drogami, które okazały się być usłane błotem i kałużami, poza tym, tuż po moim wyjeździe zaczął sypać śnieg i zerwał się mroźny wiatr, który chłostał mi poliki. Wypad męczący, niekomfortowy, ale udany ponieważ cel nad jeziorem został osiągnięty i dodatkowo rower został na powrocie wyczyszczony na myjce, a gdzie byłem to w ździsiach poniżej.

ździsie:

polna droga w Pomarzanowicach


Niedawno się tutaj kąpałem.


Nad Jeziorem Lednickim nic się nie działo.


potwór z Lednicy


Dziekanowice


piknik na plaży


myszołów patroluje


Kocanowo - Lednogóra tutaj jechało się wyśmienicie ;-)


polny starlink przelatywał w Kocanowie


sarny łapią promienie słońca na polnej górce


...a słońce grzało dziś konkretnie


tutaj się działo :-)

Do następnego, pozdrower. 

pierwszy śnieg

Niedziela, 19 listopada 2023 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Korzystając z chwili wolnego czasu i świetnej pogody, wyskoczyłem na śnieżną przejażdżkę po terenach leśno - polnych nieopodal Pobiedzisk.
Tuż po wyjechaniu z domu, śnieżyca rozkręciła się na maksa i towarzyszyła mi prawie do samego końca wycieczki. Nie powiem, aby było zupełnie komfortowo jechać na wpół ślepym, w zaparowanych i ośnieżonych okularach i oszczypaną od zimna gębą, jednak mi sprawia to prawdziwą przyjemność, w szczególności gdy jadę w śniegu. 
Delektowałem się tą piękną chwilą i zmarznięty, ale szczęśliwy wróciłem na bazę.

ździsie:

Kapalica


Nowa Górka


czubajka kania 


Czachurki


napój ze zboża w termosie musiał być


polna droga z Imielna do Gołunina - śnieżyca w natarciu


Jezioro Dobre w Pobiedziskach

Pozdrower

praca

Wtorek, 24 października 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km, dpd
Jazda do pracy przyjemna, bo z wiatrem w plecy, a po pracy mozolny powrót z wiatrem w twarz i w lekkim deszczu. Październik słabiutki rowerowo, ze względu na wiele czynników, ale żałował nie będę - jeszcze przyjdą czasy na beztroskie rowerowanie :-)

 
październikowa ddr w PK Promno

praca

Czwartek, 5 października 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km, dpd
Dziś było zimno i wietrznie, kiedy o 7 wyjechałem z domu, ale za to jaki wschód słońca widziałem! Potem powrót w mżawce, z wiatrem w plecy. 


wschód


niskie chmury

z Czarkiem nad Jezioro Wronczyńskie Duże

Sobota, 30 września 2023 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Zdania nie powinno zaczynać się na: "więc tak", dlatego coś tam napisałem na początku, a teraz już mogę zacząć  - Więc tak...:-))) Na początku, oczywiście nie mieliśmy żadnego planu na wyjazd i po przekroczeniu progu klatki schodowej pojechaliśmy przed siebie. Potem zrodził się plan, aby podjechać do lasu, więc nastąpiła strzałka na Park Krajobrazowy Promno, który znajduje się tuż za naszym oknem. Park przejechaliśmy migiem i następnie odbiliśmy w tereny otuliny kolejnego kompleksu leśnego w naszej okolicy, a mianowicie Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Choć zahaczyliśmy jego skrawek, bo naszą metą okazała się być trawiasta plaża przy brzegu Jeziora Wronczyńskiego Dużego, to jednak liznęliśmy tego terenu lekko.
Poza tym, to ja miałem dziś kryzys i ledwo co kręciłem korbą. Było dużo piaszczystych dróg, było sporo tzw. tarki oraz ciężkich podjazdów. Ale nie ma tego złego, bo 2 dyszki weszły w terenie i synek zadowolony, o żonie nie wspomnę :-)

ździsie:

przez PK Promno migiem


Jadę, ale ledwo. droga przez tarkę z Jerzykowa, do Kołaty.



Ania przodowniczka


cały nasz majdan


Jezioro Wronczyńskie Duże.

Więc tak, wrzesień papa, ale to był miesiąc, w którym przejechałem najwięcej kilometrów od wielu lat. Wiem te 400km to nic nadzwyczajnego, ale ja jestem dumny z siebie. 
ps. kiedyś 400km robiłem w 2 dni :-)