Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2013

Dystans całkowity:623.47 km (w terenie 327.00 km; 52.45%)
Czas w ruchu:32:12
Średnia prędkość:19.36 km/h
Maksymalna prędkość:53.00 km/h
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:41.56 km i 2h 08m
Więcej statystyk

Night biker - nad Jezioro Swarzędzkie

Poniedziałek, 16 grudnia 2013 · Komentarze(7)
Kategoria 1-40 km
Człowiek o 16 skończy pracę, a tu Księżyc w pełni świeci....hmmm pojeździłoby się w terenie w świetle Słońca, ale skoro tylko Księżyc rzuca się w oczy po południu, to czemu nie :-)
Krótki wypad w większości asfaltami, kiedy dojeżdżałem do Swarzędza, potem przy Jeziorze Swarzędzkim i po mieście drogami rowerowymi, których jest tam nawet sporo, no i na końcu troszkę dróg gruntowych, gdy podjechałem ścieżką dydaktyczną w Dolinie Rzeki Cybiny.
Niestety podczas powrotu, 2km. od domu złapałem laczka w tylnym kole i jako, że już było blisko to jakoś ostatnim tchem powietrza z dętki dojechałem prawie pod hacjendę.


Jest jakoś mroczno podczas jazdy w pełni Księżyca :-S

Jezioro Swarzędzkie nocą © grigor86


Pełnia Księżyca w lesie © grigor86


Tylko kruków brakuje © grigor86


Dobranoc

Do Poznania w różnych sprawach.

Niedziela, 15 grudnia 2013 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Musiałem dziś wpaść z wizytą w rowerowym po 2szt. osłonek na pancerze, bo mi zabrakło podczas serwisu, a chciałbym to dziś skończyć. Jedynym otwartym dziś sklepem był "markowerowery" na Franowie, dlatego przedzierać się musiałem przez kilka ogromnych osiedli.
Zadzwoniłem po ziomka ze Starego Miasta i tym sposobem w Poznaniu miałem towarzystwo, bo Łukasz pojechał ze mną do sklepu i odprowadził mnie nad Jezioro Maltańskie.
Dojazd do Poznania to zwyczajny asfalt, także zupełna beznadzieja, ale już z powrotem wybrałem nieco bardziej atrakcyjny wariant, ścieżkami prowadzącymi z Malty, przez Antoninek, nad Jezioro Swarzędzkie, więc troszkę terenu zażyłem na szczęście.

Jednak jazda asfaltem męczy dużo mniej niż w terenie. Wczoraj ten dystans zrobiony w błotnistej Puszczy Zielonka wyciągnął ze mnie prawie wszystkie siły, a dziś po asfalcie mógłbym trzasnąć jeszcze raz tę trasę.

Pogoda była dziś tak szaro-bura, że zdjęć tylko kilka, tak dla zasady:

Poznań - Stare Miasto © grigor86


Poznań - stok narciarski na Malcie © grigor86


Jezioro Maltańskie © grigor86


Nowa ścieżka rowerowa przy Jeziorze Swarzędzkim © grigor86


Promenada przy Jeziorze Swarzędzkim © grigor86


A teraz zabieram się za serwis Felta, który na wiosnę będzie krzyczał: "Dobrze, że mam tak dobrego właściciela, jakim jest Grigori" :-)))

Puszcza Zielonka i jej otulina.

Sobota, 14 grudnia 2013 · Komentarze(11)
Kategoria 40-100 km
Dzisiaj za oknem widoki już nie tak zimowe jak tydzień temu, ale w sumie jeszcze mamy jesień, która na razie świetnie sobie radzi malując wszystko na szaro i mocząc wodą wszystko na swej drodze. W myśl tego już wczoraj zaplanowałem sobie jakiś miły wypad do lasu, aby napełnić płuca świeżym powietrzem, mięśnie krwią, a oczy pięknymi widokami.

Na sam początek podjechałem asfaltem do Tuczna, skąd wbiłem się w las, jadąc fajnym singlem tuż obok brzegu Jeziora Tuczno.

Singletrack przy Jeziorze Tuczno © grigor86


Jezioro Tuczno skąpane jesienną mgłą © grigor86


Okazały dąb przy leśniczówce w Odrzykożuchu © grigor86


Pokręciłem się po tamtejszej okolicy i odbiłem nieco głębiej w las, gdzie czasami nawet zdarzyło mi się jechać nie poznanymi do tej pory, leśnymi drogami. Tym sposobem dotarłem do pięknego miejsca w tym Parku Krajobrazowym, a mowa tu o Rezerwacie "Las Mieszany w Nadleśnictwie Łopuchówko" gdzie zachował się ponad 200 letni drzewostan sosnowo, dębowy z domieszką buków. Jadąc tymi niedostępnymi drogami można poczuć ducha tej prawdziwej, pradawnej puszczy...

Puszcza Zielonka - jazda takimi drogami to dla mnie poezja © grigor86


Puszcza Zielonka - Rezerwat Las Mieszany w Nadl. Łpouchówko © grigor86


Puszcza Zielonka - omszony pień © grigor86


Puszcza Zielonka - wilgotne drogi w lesie bukowym © grigor86


Następnym przystankiem był kolejny interesujący rezerwat, a mowa tu o "Klasztornych Modrzewiach" gdzie na niewielkim obszarze z ziemi wyrastają najwyższe drzewa całego Parku Krajobrazowego - modrzewie europejskie nierzadko przekraczają wysokość 40 metrów i robią na prawdę duże wrażenie, gdy stoi się u ich podstawy.

Puszcza Zielonka - ponad 40m. modrzew europejski w Rezerwacie Klasztorne Modrzewie © grigor86


Rezerwat Klasztorne Modrzewie z moim rowerem u podstawy © grigor86


Rezerwat Klasztorne Modrzewie w PK Puszcza Zielonka © grigor86


Widok na korony najwyższych drzew w całej Puszczy Zielonce © grigor86


Gdy nacieszyłem oczy widokiem tych drzew, wsiadłem na rower i po prostu pojeździłem sobie jeszcze po leśnych otchłaniach. A tam dużo jesiennych widoków, stęchłe liście, lekka mgła nad głową, dużo błota, ale także biegające między drzewami daniele.

Puszcza Zielonka - kolejna bajkowa droga leśna © grigor86


Puszcza Zielonka - tam gdzie miejsce miała wycinka, drogi nie były już przejezdne © grigor86


Totalnie hardcorowa droga leśna - ja jechałem bokiem, między drzewami :-) © grigor86


Na koniec wyjechałem z Puszczy Zielonka, aby asfaltem przez Kiszkowo i Turostowo dostać się nad Jezioro Turostowskie, które leży w otulinie Parku i zrobić mu ostatnie dziś zdjęcie, bo.....

Rzeka Mała Wełna nieopodal Kiszkowa © grigor86


Pozostałości po ataku zimy na drodze z Kiszkowa do Turostowa © grigor86


Jezioro Turostowskie © grigor86


......potem to już istna gehenna pod wiatr dobre 20km. błotnymi drogami polnymi i leśnymi, a ja ani kasy, ani żadnego nawet jednego ciastka za pazuchą. Oj odcięcie było niezłe, ale jakoś dojechałem do chaty....do lodówki oczywiście :-)

Pozdrówka dla wszystkich co dziś dupy ruszyli ;-)

Po śniegu po raz drugi

Niedziela, 8 grudnia 2013 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Najpierw dobrze się wyspałem, a potem trochę ruchu w jeszcze bardziej zaśnieżonym terenie niż wczoraj, gdyż troszkę przez noc dosypało. Pojechałem nad Jezioro Kowalskie i potem po różnych wioskach w gminie Swarzędz, aby wrócić do domu lasami wokół mojej Wierzonki. Jeździ się przyjemnie i niech tak zostanie.
Chwilkę po powrocie zaczęło solidnie sypać i szkoda troszkę, że byłem już w domu, bo z chęcią pojeździłbym w takiej śnieżycy.

Zima na całego © grigor86


Rybacy na Jeziorze Kowalskim © grigor86


Widok ze skarpy w Jerzykowie na Jezioro Kowalskie © grigor86


Zimowy Felt w zimowym krajobrazie marznącego Jeziora Kowalskiego © grigor86


Droga polna Biskupice - Uzarzewo © grigor86


Obora na gospodarstwie w Uzarzewie - czasy świetności ma już chyba za sobą © grigor86


Huragan zrobił swoje, nawet w lesie © grigor86


Grigori dzikuje w lesie © grigor86

Pierwsza jazda w śniegu

Sobota, 7 grudnia 2013 · Komentarze(8)
Kategoria 1-40 km
Kurde dawno nie jeździłem....różne są tego przyczyny, ale powolutku na horyzoncie pojawia się światełko w tunelu :-)))
Zmienił się krajobraz diametralnie w ostatnich dniach. Śniegu nawaliło i w terenie zrobiło się gładko, ślisko i biało. Nie powiem żebym płakał z tego powodu, gdyż tak po cichu czekałem na taką aurę. Lubię jeździć w śniegu, wystarczy się tylko dobrze ubrać z czym miałem dziś w sumie mały problem, bo po wymagającym dojeździe nad Jezioro Kowalskie postanowiłem zdjąć bluzę rowerową spod kurtki. Potem już jazda po lesie i relaks.
Wracając trochę mnie przewiało na otwartym terenie i na prawdę ciężko było utrzymać pion jadąc z wiatrem w bok.
Zimowy rower sprawuje się bardzo dobrze, a biały Felt powolutku nabiera pięknego kształtu i na wiosnę będzie ogień :-))) Ale na razie składam, montuję i chucham :-)))

Kilka ujęć z dzisiejszego słonecznego śmigania:

Barcinek - nad Jeziorem Kowalskim © grigor86


Jezioro Kowalskie © grigor86


Zimaaaa brrrrrrr © grigor86


Zapodaje po śniegu © grigor86


Każdy ma swój sport - jedni jeżdżą rowerami, drudzy strzelają do zwierząt :-( © grigor86


Lekka zamieć © grigor86


Na polach wiatr hula © grigor86


Zaśnieżona droda Tuczno - Karłowice © grigor86


Do tego jest stworzony :-) © grigor86


Trzymajcie się ciepło ludzie :-)