Do Poznania w różnych sprawach.
Zadzwoniłem po ziomka ze Starego Miasta i tym sposobem w Poznaniu miałem towarzystwo, bo Łukasz pojechał ze mną do sklepu i odprowadził mnie nad Jezioro Maltańskie.
Dojazd do Poznania to zwyczajny asfalt, także zupełna beznadzieja, ale już z powrotem wybrałem nieco bardziej atrakcyjny wariant, ścieżkami prowadzącymi z Malty, przez Antoninek, nad Jezioro Swarzędzkie, więc troszkę terenu zażyłem na szczęście.
Jednak jazda asfaltem męczy dużo mniej niż w terenie. Wczoraj ten dystans zrobiony w błotnistej Puszczy Zielonka wyciągnął ze mnie prawie wszystkie siły, a dziś po asfalcie mógłbym trzasnąć jeszcze raz tę trasę.
Pogoda była dziś tak szaro-bura, że zdjęć tylko kilka, tak dla zasady:

Poznań - Stare Miasto© grigor86

Poznań - stok narciarski na Malcie© grigor86

Jezioro Maltańskie© grigor86

Nowa ścieżka rowerowa przy Jeziorze Swarzędzkim© grigor86

Promenada przy Jeziorze Swarzędzkim© grigor86
A teraz zabieram się za serwis Felta, który na wiosnę będzie krzyczał: "Dobrze, że mam tak dobrego właściciela, jakim jest Grigori" :-)))




