Sylwestrowa dokrętka.

Czwartek, 31 grudnia 2015 · Komentarze(10)
Kategoria 1-40 km
Odnośnie dzisiejszego wyjazdu: Zrobiłem sobie krótką, popołudniową przejażdżkę, aby dokręcić do 5 tysiaków, ot tak dla statystyki. Trasa tej krótkiej jazdy przebiegała w większości po lesie oraz drogach polnych w okolicy mojej Wierzonki. Wreszcie mogę powiedzieć, że temperatura mnie cieszy, gdyż po długim oczekiwaniu słupek rtęci nieznacznie zszedł poniżej zera, a jak wiecie ja lubię jeździć rowerem po grudzie, śniegu i w trzaskającym mrozie :-)

Odnośnie podsumowania: Rok ten ze względu na dystans całkowity mógłbym zaliczyć do skromnych, ale ze względu na fakt, iż traktuję rower jako narzędzie do poznawania świata (póki co, tego małego) to zaliczam ten 2015 rowerowy rok, jako najlepszy.
Najlepszy ponieważ spełniłem w nim swoje wielkie marzenie, czyli zobaczyłem Jezioro Śniardwy. Każdy ma jakieś tam swoje małe lub większe marzenia, moim było właśnie objechanie największego jeziora w Polsce dookoła rowerem, co przypominam TUTAJ.
Warta zapamiętania była także wycieczka z października - wokół Jeziora Łebsko, która pozostawiła niezatarte wrażenia na zawsze.

Tymczasem zaczyna się kolejny rowerowy rok. Jaki będzie? Nie wiem...ale rower mi się nie znudził... Życzę wszystkim rowerzystom, rowerzystkom, znajomym i nieznajomym spełnienia w Nowym 2016 roku swoich małych i wielkich rowerowych i nierowerowych marzeń.

A oto ostatnie w tym roku ździsie z mojej rowerowej wycieczki:

Zmrożona droga leśna z Dębogóry do Zielonki w Puszczy Zielonce.


Okolice nieczynnej żwirowni w Skorzęcinie.


Dziewicza Góra w oddali.


Stado danieli na polu.


Jezioro Kowalskie coraz bardziej suche. Widok od strony Karłowic.


Na tamie w Barcinku można zaobserwować o ile obniżyła się tafla wody na Jeziorze Kowalskim.

A teraz idę na lampkę wina.

Komentarze (10)

Wszystkiego Rowerowego w Nowym Roku!

benasek 16:55 piątek, 1 stycznia 2016

Żebyśmy zdrowi byli ... a reszta ... ? :-)
No to jedziemy ... :-)

Jurek57 10:51 piątek, 1 stycznia 2016

Wzajemnie życzę, aby w nadchodzącym nowym roku udało się zrealizować jak najwięcej rowerowych marzeń! Pozdrawiam serdecznie :-)

Monica 22:46 czwartek, 31 grudnia 2015

5 tysiaków w terenie to jak 10 na szosie. Więc... o skromnym wyniku nie ma co gadać. Gratki :)

No i znów daniele... Ot tak, całe stado... Wesołego 2016-ego!!!! :)

Trollking 20:52 czwartek, 31 grudnia 2015

Bracie, najważniejsze że rower daje radość, odpoczynek od codziennych zajęć a przede wszystkim zapewnia przygody.

Oby kolejny rok był pełen takich przyjemności!

bobiko 18:40 czwartek, 31 grudnia 2015

Z pewnością przyjdzie jeszcze taki rok, kiedy przebijesz dystans z 2013-tego (o ile pamiętam, sporo ponad 9.000 km). Niemniej w MTB jednak ważniejsza jest jakość niż ilość ;) Hepi Niu Jer!

zarazek 17:35 czwartek, 31 grudnia 2015

Życzę Tobie spełnienia marzeń w tym Nowy Roku.... i bezpiecznej jazdy

Nefre 17:26 czwartek, 31 grudnia 2015

No właśnie Grzegorz statystyki nie są najważniejsze. Ważne, że jazda daje satysfakcję:-) Wszystkiego dobrego w nowym roku wariacje:-)

rolnik90 17:00 czwartek, 31 grudnia 2015

Gratki i za te 5 tysięcy. Dla zwykłego zjadacza chleba, to i tak liczba z kosmosu :D Niech ten Nowy Rok będzie równie udany i bogaty w konkretne tripy oraz spełni kolejne marzenia!!!

maniek1981 16:46 czwartek, 31 grudnia 2015

Pięć tysięcy kilometrów to mało? Ja mam niewiele więcej i się cieszę z dystansu.
Średnio robiłeś 50 km na wypad i wyszło, że byłeś co trzeci dzień na rowerze.

Wszystkiego dobrego w 2016 roku. Może uda się znów razem pokręcić :)

kamilzeswaja 16:28 czwartek, 31 grudnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!