Wpisy archiwalne w kategorii

przyczepka

Dystans całkowity:2453.04 km (w terenie 781.35 km; 31.85%)
Czas w ruchu:171:23
Średnia prędkość:14.31 km/h
Maksymalna prędkość:48.00 km/h
Liczba aktywności:97
Średnio na aktywność:25.29 km i 1h 46m
Więcej statystyk

Velo Soła fragment z przyczepką

Piątek, 30 sierpnia 2024 · Komentarze(3)
Wycieczka rodzinna, oczywiście z synkiem w przyczepce z Żywca do Węgierskiej Górki, fragmentem ścieżki rowerowej wzdłuż rzeki Soły czyli Velo Soła. Mieliśmy w planach pokonanie całej trasy do Rajczy, jednak warunki pogodowe, czyli niemiłosierny upał zweryfikował nasze zapędy i musieliśmy zadowolić się metą we wspomnianej Węgierskiej Górce, czyli mniej więcej w połowie trasy. 
Ale nie ma tego złego, ponieważ miałem z synkiem czas na orzeźwiającą kąpiel w rzece Soła, co było dla nas największą i niezapomnianą przygodą. 
Trasa troszkę nas rozczarowała, zważywszy na pompatyczne opisy w internecie, ponieważ mało co było ścieżek dla rowerów, a więcej wertepów i ruchliwych dróg samochodowych, gdzie znów towarzyszył nam stres. 
Pokonanie całej trasy pewnie nie sprawiłoby wielkiego problemu, przy jeździe solo, jednak z bagażem w postaci synka w przyczepce to już zupełnie inna bajka.
Cieszy fakt, że pojeździliśmy wspólnie po nieznanych nam terenach, wśród gór i przy pięknej rzece, jaką niewątpliwie jest Soła, a kąpiel w tym górskim potoku, to był sztos!

ździsie:

Velo Soła


Soła


stopień wodny na Sole w Żywcu


moczenie stópek :-)


szczyt Skrzyczne 1257m n.p.m.


promenada w Węgierskiej Górce


Soła w Węgierskiej Górce


nie obyło się bez kąpieli w Sole

pozdrower

dookoła Jeziora Żywieckiego z przyczepką

Wtorek, 27 sierpnia 2024 · Komentarze(4)
Echhhh! Mógłbym rozpisywać się godzinami nad pięknem tamtejszych terenów, ale niech wystarczy kilka wstawionych zdjęć. Mogę tylko powiedzieć, że wycieczka odbyła się w towarzystwie żony i synka w przyczepce, a jakżeby inaczej i przebiegała wzdłuż przepięknego Jeziora Żywieckiego w Beskidach. 
Choć nie obyło się bez niedogodności, to widoki towarzyszące podczas przemierzania szlaku wszystko rekompensują. Warto wspomnieć o ów niedogodnościach, którymi okazały się być braki ścieżek dla rowerów. Większość trasy biegła niestety ruchliwymi drogami, gdzie sznur aut zdawał się nie kończyć i jazda z dzieckiem w przyczepce sprawiała wiele stresu. Od strony Żywca jednak ścieżka dla rowerzystów ciągła się dobrych kilka kilometrów i to podobało nam się najbardziej.
Ogólnie Beskidy zrobiły na nas takie wrażenie, że już od teraz będziemy kierować nasze górskie wyprawy właśnie w tamte fyrtle. 
Ps. Mimo że nie kręcę już tak intensywnie, jak to miało miejsce przed wielu laty, to i tak muszę się pochwalić, że jestem nadal koniem, bo ciągnąc 40kg pod tamtejsze podjazdy nie sprawiało mi to jakiegoś większego problemu - tzn. lekko nie było, ale podjeżdżałem 1x1, byle do przoduuuuuuuu! :-)

ździsie:

promenada w Biernej z widokiem na Beskid Śląski


Rynek w Żywcu


czapla siwa


fragment Velo Soła w Żywcu


Jezioro Żywieckie


tamtym mostkiem też jechaliśmy


zapora Tresna


Jezioro Żywieckie z zapory w Tresnej


Góra Żar i rzeka Soła 
pozdrower

dookoła Jeziora Wolsztyńskiego

Piątek, 16 sierpnia 2024 · Komentarze(1)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Wycieczka rodzinna, z Czarkiem w przyczepce dookoła Jeziora Wolsztyńskiego, z zahaczeniem o kąpiel w tym jeziorze i słynną parowozownię na końcu. Było miło i ciekawie.

ździsie:

na trasie


Jezioro Wolsztyńskie


Szlak Żurawi dookoła Jez. Wolsztyńskiego


Pałac w Wolsztynie


promenada nad Jez.Wolszytńskim


Parowozownia Wolsztyn


Parowóz "Piękna Helena"

Polecam odwiedziny tego kolorowego miasteczka - jest super!

po Pobiedziskach z Czarkiem

Środa, 7 sierpnia 2024 · Komentarze(1)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Dziś jazda po naszych Pobiedziskach z metą nad Jeziorem Biezdruchowskim, gdzie zawitaliśmy z synkiem w przyczepce po godzinnej drzemce.

ździś:

Pauza nad Jeziorem Dobrym w Pobiedziskach. 
Pozdrower

Pobiedziska - Iwno + żniwa

Sobota, 3 sierpnia 2024 · Komentarze(1)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Ależ był dziś atrakcyjny dzionek dla Czarka, bo nie dość że miał synek wycieczkę w przyczepce, to w dodatku mógł dziś zobaczyć na żywo pracę kombajnu i wejść do dużego traktora i pobawić się w traktorzystę przy żniwach. Wszystko to odbywało się w Iwnie, gdzie podjechaliśmy dziś wszyscy na imprezę. 

ździsie:

żniwa w Iwnie


Tata, ale duzy traktorek :-)


Podlewanie kukurydzy na powrocie :-)))

Paralotnia 
Do następnego, pozdrower.

przyczepka po okolicy gminy Pobiedziska

Sobota, 27 lipca 2024 · Komentarze(1)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Powolutku i spokojnie po okolicy naszej pięknej gminy Pobiedziska, z żoną na tyłach i synkiem u boku. Fajnie było, mimo że czasem coś tam z chmurek pokropiło.
Po drodze klimaty wiejskie, jeziorne i pożniwne. Był też super plac zabaw we wsi Węglewo, gdzie Czarek po półgodzinnej drzemce w swojej karadeji wybawił się z nami tak, że ostatnie 5 kilometrów do domu prześpiewał z tej radości. 

ździsie:

podziwianie bydła w Bocińcu


Kocanowo


towarowy w Kocanowie


Nad Jeziorem Lednickim dziś spokój, bo chyba słońca brakowało.


setki balotów w Węglewie

Pozdrower

Iwno - Pławce - Gułtowy - lipcowe żniwa

Niedziela, 21 lipca 2024 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Czaruś wespół z rodzicami odbył wycieczkę przyczepkową z Iwna do wsi Pławce, na imprezę urodzinową swojego kuzyna, skąd przez różne wioski i wioseczki wrócił do Iwna. Po drodze cieszyliśmy się piękną pogodą i widokami letnich żniw na polach.

ździsie:

IC Warszawa - Poznań widziany w Libartowie (gm. Kostrzyn)


szutrem z Libartowa do Klonów


niemiecka technologia dotarła na nasze pola


Zdziechowice - kładka nad A2


Gułtowy - w tle zabytkowy, drewniany kościół z XVIII w. 


przerwa na coś zimnego w Gułtowach :-)


żniwne krajobrazy


jest też polska technologia na naszych polach :-)


czapla biała patroluje 

Pozdrower

nad Jezioro Strzeszyńskie rodzinnie

Niedziela, 7 lipca 2024 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Tej niedzieli odbyłem wraz z żoną i synkiem kurs do Poznania , do mojej rodzinki na osiedle Sobieskiego, skąd już w komplecie (6 osób) wyruszyliśmy na przemiłą wycieczkę dookoła Jeziora Strzeszyńskiego. Po drodze wiele atrakcji, szczególnie dla naszych dzieci. Objazd jeziora okazał się być PeSTką (poznański szybki tramwaj), który najbardziej podobał się najmłodszemu Czarkowi. Miło i aktywnie spędzony dzień :-)))

ździsie:


Jezioro Strzeszyńskie


Jezioro Strzeszyńskie


kajakiem między jeziorami


Poznań os.Sobieskiego


jedziemy


kacza latorośl


synek pod wrażeniem


jazda po blokowiskach


jakaś wrona założyła gniazdo w elewacji 


12 kół na trasie


ścieżka dookoła Jeziora Strzeszyńskiego

z pozdrowerowaniami :-)

Pobiedziska - Iwno i z powrotem z syneczkiem

Piątek, 5 lipca 2024 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Jazda po pracy, po syna do Iwna, skąd przez różne ciekawe fyrtle gminy Kostrzyn przejechaliśmy do naszych pięknych Pobiedzisk, do domku. Czarek zadowolony i tata również, bo trening wykonany. 
Ps. w sierpniu jedziemy w góry (Beskidy Żywieckie) i trzeba szlifować formę, stąd oprócz jeżdżenia rowerem, biegam i na siłownię chodzę. 

ździsie:

Iwno


Glinka Szlachecka


Buszkówiec

do następnego :-)