dookoła Jeziora Żywieckiego z przyczepką

Wtorek, 27 sierpnia 2024 · Komentarze(4)
Echhhh! Mógłbym rozpisywać się godzinami nad pięknem tamtejszych terenów, ale niech wystarczy kilka wstawionych zdjęć. Mogę tylko powiedzieć, że wycieczka odbyła się w towarzystwie żony i synka w przyczepce, a jakżeby inaczej i przebiegała wzdłuż przepięknego Jeziora Żywieckiego w Beskidach. 
Choć nie obyło się bez niedogodności, to widoki towarzyszące podczas przemierzania szlaku wszystko rekompensują. Warto wspomnieć o ów niedogodnościach, którymi okazały się być braki ścieżek dla rowerów. Większość trasy biegła niestety ruchliwymi drogami, gdzie sznur aut zdawał się nie kończyć i jazda z dzieckiem w przyczepce sprawiała wiele stresu. Od strony Żywca jednak ścieżka dla rowerzystów ciągła się dobrych kilka kilometrów i to podobało nam się najbardziej.
Ogólnie Beskidy zrobiły na nas takie wrażenie, że już od teraz będziemy kierować nasze górskie wyprawy właśnie w tamte fyrtle. 
Ps. Mimo że nie kręcę już tak intensywnie, jak to miało miejsce przed wielu laty, to i tak muszę się pochwalić, że jestem nadal koniem, bo ciągnąc 40kg pod tamtejsze podjazdy nie sprawiało mi to jakiegoś większego problemu - tzn. lekko nie było, ale podjeżdżałem 1x1, byle do przoduuuuuuuu! :-)

ździsie:

promenada w Biernej z widokiem na Beskid Śląski


Rynek w Żywcu


czapla siwa


fragment Velo Soła w Żywcu


Jezioro Żywieckie


tamtym mostkiem też jechaliśmy


zapora Tresna


Jezioro Żywieckie z zapory w Tresnej


Góra Żar i rzeka Soła 
pozdrower

Komentarze (4)

Jako genetyczny wróg polskich śmieszek muszę przyznać, że w takiej sytuacji faktycznie mogą się przydać. Dlatego od zawsze postuluję: niech powstają, ale będą dobrowolne :)

Piękna relacja. I piękne tereny. Tylko piwo stamtąd to jeden wielki sikacz :)

Trollking 19:39 wtorek, 3 września 2024

Witam tak trochę w moich stronach :)
No niestety w okolicach Tresnej czy Czernichowa za bardzo nic nie wymyślą i trzeba jechać ulicą. No albo skusić się na rowerek ... wodny, który to ogólnie polecam :)

PS: jak wjedziesz z przyczepką na górę Żar to jesteś kozak heh ;))

Lapec 10:14 poniedziałek, 2 września 2024

Widokowo bardzo ładne tereny :)
Z przyczepką to w zasadzie intensywność jazdy nawet razy 3, dużo więcej trzeba się namęczyć :)

Kolzwer205 13:18 niedziela, 1 września 2024

Jeździłem rowerem w okolicach Wisły. Faktyczne trzeba mieć nogę i dobre hamulce w te okolice.

Jak spodobały się Wam tamte tereny, to polecam śledzić projekt Velo Małopolska. Powstają tam trasy idealne pod przyczepkę.

kamilzeswaja 21:53 sobota, 31 sierpnia 2024
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!