Powitanie grudnia z tatą w Puszczy Zielonce.

Niedziela, 1 grudnia 2019 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
No i nadszedł grudzień. Pocieszający w tym fakt, że listopad za nami. Listopad, który był dla mnie słaby rowerowo - dużo miałem zajęć ostatnimi dniami, które z rowerem miały tyle wspólnego, co nic. Jednak jakoś się uporałem i dziś mogłem wsiąść na rower i odbyć w końcu wycieczkę.
Wycieczkę w towarzystwie mojego taty, który jak zwykle na rower chęci ma zawsze, podobnie jak moja Ania, jednak jej od ponad tygodnia dolega angina i jechać z nami nie mogła.
Wspólnie z tatą pojechaliśmy w kierunku Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Na początku kręciliśmy w jego otulinie, aby następnie wjechać nieco głębiej. A tam spokój, świeżość oraz pozorna cisza. Mówię pozorna ponieważ jak to w lesie, ciągle coś się dzieje. Wystarczy na chwilkę się zatrzymać i spowolnić oddech, a tam:


Szkoła Podstawowa we Wierzonce. Tutaj mały Grześ szlifował wiedzę o PK Puszcza Zielonka.


Nawet nie wiesz kiedy i gdzie, ale dzikie zwierzęta cały czas cię obserwują. One są zawsze pierwsze od ciebie. Mają przewagę - ich zmysły są stokroć lepsze od twoich. Zrobiłem im zdjęcie tylko dlatego, bo wiem gdzie się poruszają i jak trudno dostrzec je w gąszczu zagajników.


Daniele - te mądre jelonki już dawno stały i obserwowały mnie. Tylko mój spokój i ciche zachowanie ich nie spłoszyło. 


Król Uroczyska Maruszka w Puszczy Zielonce - buk zwyczajny o obwodzie 410 cm. To przepiękne drzewo nie ma swojego imienia, więc ja od dziś w imię jego wielkości, nadaję mu tytuł BUKU GRIGORA :-)


Natura rządzi się swoimi prawami. W Puszczy Zielonce tak jak wszędzie są drapieżcy i ofiary. Tutaj młody dzik został skonsumowany, choć nie do końca.


A tutaj przedstawiciel rodzaju ludzkiego w gęstwinie modrzewiowej Parku Puszcza Zielonka - mój tata Krzysztof :-)))) Brawo ON!


Uwielbiam lasy iglaste - tutaj sosny w Kołacie (gm.Pobiedziska).

A tak poza tym jadąc dziś na spotkanie z tatą, po drodze minęła mnie taka lokomotywa:

Spalinowa EWS 66157 w Pobiedziskach. Dodam, że na ostatnich wagonach wiozła dwa czołgi.

No i na koniec taki post scriptum:

13 przeczytana książka w tym roku, CZYLI 1 KSIĄŻKA NA MIESIĄC ZALICZONA W 2019 ROKU :-)))))

oraz:

Mój prezent od ukochanej na gwiazdkę. Canon SX620 HS - kieszonkowy kombajn! Teraz to dopiero będę miał na blogu zdjęcia :-)




Komentarze (8)

Kieszonkowy aparat z dobrym zoomem to jest to. Pozdro

Roadrunner1984 17:49 sobota, 7 grudnia 2019

montana21 - Lektura bardzo wciągająca i czytało się lekko - polecam. Czytanie jest super, ale zaraz po rowerze ;-)
Trollking - Dziękuję.
Kubolsky - Przecież święta trwają już od 2 listopada - telewizji nie oglądasz? ;-)

grigor86 20:12 wtorek, 3 grudnia 2019

I jak lektura, poszła lekko czy raczej ciężka ? Ostatnio czytam Znachora, też mnie coś naszło na klimat lektur szkolnych.

montana21 18:18 wtorek, 3 grudnia 2019

Kawał buka! Ja wolę zdecydowanie buczyny od lasów sosnowych. ;)

zarazek 09:06 wtorek, 3 grudnia 2019

Całe życie żyłem w (najwyraźniej) błędnym przekonaniu, że Pobiedziska i reszta naszej Ojczyzny to ta sama strefa czasowa. A tu proszę - Święta przyszły szybciej ;)

kubolsky 17:59 poniedziałek, 2 grudnia 2019

Las piękny i ciekawy o każdej porze roku. Brawo dla Ciebie i Taty za przyrodniczo-literacką wycieczkę. Mam nadzieję, że Ania wkrótce wyzdrowieje i niedługo do Was dołączy. Pozdrowienia!

tanova 16:48 poniedziałek, 2 grudnia 2019

Zdrówka dla Ani!
Piękna fotka daniela patrzącego prosto w obiektyw :)

malarz 05:03 poniedziałek, 2 grudnia 2019

Tyle tematów, że nie wiem, od czego zacząć :)

1. witam po powrocie do rowerowo żywych :)

2. zdrowia dla Ani!!!!!

3. świetne foty + gratuluję prezentu. Czekam na pierwsze testy!

4. ciekawe, co pożarło tego biednego młodziaka :(

5. brawa dla taty są oczywiste! :)

6. zostałeś bukiem! :)

7. piękne książkowe założenie i zacna realizacja :) Witam w klubie.

Tyle :)

Trollking 22:32 niedziela, 1 grudnia 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!