Powitanie grudnia z tatą w Puszczy Zielonce.
Wycieczkę w towarzystwie mojego taty, który jak zwykle na rower chęci ma zawsze, podobnie jak moja Ania, jednak jej od ponad tygodnia dolega angina i jechać z nami nie mogła.
Wspólnie z tatą pojechaliśmy w kierunku Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Na początku kręciliśmy w jego otulinie, aby następnie wjechać nieco głębiej. A tam spokój, świeżość oraz pozorna cisza. Mówię pozorna ponieważ jak to w lesie, ciągle coś się dzieje. Wystarczy na chwilkę się zatrzymać i spowolnić oddech, a tam:

Szkoła Podstawowa we Wierzonce. Tutaj mały Grześ szlifował wiedzę o PK Puszcza Zielonka.

Nawet nie wiesz kiedy i gdzie, ale dzikie zwierzęta cały czas cię obserwują. One są zawsze pierwsze od ciebie. Mają przewagę - ich zmysły są stokroć lepsze od twoich. Zrobiłem im zdjęcie tylko dlatego, bo wiem gdzie się poruszają i jak trudno dostrzec je w gąszczu zagajników.

Daniele - te mądre jelonki już dawno stały i obserwowały mnie. Tylko mój spokój i ciche zachowanie ich nie spłoszyło.

Król Uroczyska Maruszka w Puszczy Zielonce - buk zwyczajny o obwodzie 410 cm. To przepiękne drzewo nie ma swojego imienia, więc ja od dziś w imię jego wielkości, nadaję mu tytuł BUKU GRIGORA :-)

Natura rządzi się swoimi prawami. W Puszczy Zielonce tak jak wszędzie są drapieżcy i ofiary. Tutaj młody dzik został skonsumowany, choć nie do końca.

A tutaj przedstawiciel rodzaju ludzkiego w gęstwinie modrzewiowej Parku Puszcza Zielonka - mój tata Krzysztof :-)))) Brawo ON!

Uwielbiam lasy iglaste - tutaj sosny w Kołacie (gm.Pobiedziska).
A tak poza tym jadąc dziś na spotkanie z tatą, po drodze minęła mnie taka lokomotywa:

Spalinowa EWS 66157 w Pobiedziskach. Dodam, że na ostatnich wagonach wiozła dwa czołgi.
No i na koniec taki post scriptum:

13 przeczytana książka w tym roku, CZYLI 1 KSIĄŻKA NA MIESIĄC ZALICZONA W 2019 ROKU :-)))))
oraz:

Mój prezent od ukochanej na gwiazdkę. Canon SX620 HS - kieszonkowy kombajn! Teraz to dopiero będę miał na blogu zdjęcia :-)




