Lasy Czerniejewskie i Gniezno
Oprócz lasu, podjechaliśmy też do pierwszej stolicy Polski, z zamiarem obczajenia Katedry i Rynku, a na powrotną drogę wybraliśmy spokojne asfalty w okolicy Jeziora Lednickiego.
Pierwsze kilometry po wyjechaniu z domu, okazały się być jakieś takie ciężkie i męczyliśmy się nawet na prostej - nie wiem czym było to spowodowane, jednak po kilkunastu kilometrach jakoś tak nasze nogi się przyzwyczaiły i wpadliśmy w normalny rytm kręcenia i na szczęście żadnego kryzysu po drodze nie mieliśmy. Jazda w warunkach tak barwnej i ciepłej jesieni daje tak dużą dawkę endorfin, że zmęczenie zostaje gdzieś daleko w tyle naszych głów.
Wyszło 7 dyszek, co w zupełności nas dziś usatysfakcjonowało. Zarówno sobota jak i dzisiejsza niedziela, spędzona na dwóch kołach bardzo dobrze nam zrobiła, mimo odczuwalnego zmęczenia nóg.
oto trasa:
.
Barwna galeria ciekawostek z trasy:

Wiśniewo - Jezierce

Złota jesień w Lasach Czerniejewskich

Liście lecą z drzew.

W drodze do Rakowa.

Opuszczony dworek w Rakowie (gm.Czerniejewo)

W Rakowie na pewnej zagrodzie obserwowaliśmy takie dzikoknurozwierze.

DDR Wierzyce - Czerniejewo.

Rezerwat Bielawy w Lasach Czerniejewskich

Las bukowo - dębowy.

Rezerwat Bielawy

Drewniany Kościół w Pawłowie.

Katedra w Gnieźnie zawsze robi na mnie wrażenie. Na żywo wygląda wręcz monumentalnie.

A to my na Rynku w Gnieźnie.

Ania na ul. Tumskiej w Gnieźnie.

Wątek motoryzacyjny na moim blogu - Fiat 125p w stanie idealnym.

S5 w Braciszewie.

Podziwiał nasze rowery :-)))

Ech brak słów jakie to milusie, puszyste, malusie i słodziusie.

A jakieś 10km nad nami przeleciał sobie Airbus A380.
Weekend na rowerze zaliczony. Dziękuję za uwagę.




