okolice Murowanej Gośliny z Anią

Niedziela, 5 listopada 2017 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Dziś niedziela, dzień który od zawsze w mojej pamięci zapisuje się jako pogodny i stworzony do relaksu. Ta dzisiejsza niedziela na szczęście nie odbiegała od mojego wyidealizowanego obrazu i okazała się wpisywać w moje wyobrażenia, dlatego tez Słońce świeciło z maksymalną intensywnością jak na listopad, pozwalając mi i Ani na relaksacyjną wycieczkę, która powiodła nas:


Na sam początek wyruszamy z Wierzonki z myślą o Murowanej Goślinie. Po drodze wymyślałem najciekawsze kąski, aby Ani nie nudzić samymi płaszczyznami, dlatego jadąc skrajem Puszczy Zielonki zawitaliśmy w Owińskach, gdzie podziwiamy barokowy zespół pocysterski z kościołem pw. św. Jana Chrzciciela z 1720 roku.

Pagórkowate okolice między Czerwonakiem, a Owińskami. Niech ktoś mi powie, że Wlkp. to same płaszczyzny.


Owińska - zespół pocysterski

Za Owińskami postanawiam wjechać na asfaltowany odcinek drogi serwisowej obok obwodnicy Murowanej Gośliny. Choć droga ta nie jest stworzona dla ruchu, to można poruszać się nią komfortowo, z zaznaczeniem kilku przepraw przez rowy melioracyjne, albo po grząskiej trawie. Jednak widoki z tej trasy są na prawdę atrakcyjne dla oka. Można tam zaobserwować pagórkowaty teren okolic Murowanej Gośliny. Stojąc na najwyższym punkcie trasy widać z jednej strony Górę Moraską 153 m n.p.m., a z drugiej strony Dziewiczą Górę 143 m n.p.m.

200 metrów dalej jest koniec drogi i trzeba przedostać się po trawie, przez rów na trasę obok.


Widok na okolice Starczanowa. Delikatne pagórki cieszą oko.


Dziewicza Góra w oddali.


schrupaliśmy po grześku i.....


Niczym heros znosiłem rowery z wiaduktu.


Rzeka Trojanka

Następnie udaliśmy się do Murowanej Gośliny, którą przemierzyliśmy na wskroś, kierując się z powrotem do Puszczy Zielonki. W Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka zrobiliśmy sobie miłą przerwę nad Jeziorem Kamińskim i potem jazda przez lasy do domu.

Grigor i Ania w Murowanej Goślinie


Lustereczko powiedz przecie, któż debeściakową parą jest na rowerze?


przemysł w Murowanej Goślinie


taki oto klasyk w Rakowni


relaks nad Jeziorem Kamińskim

Weekend spędzony z Anią i na rowerze - czego więcej mi trzeba? Niczego....

Komentarze (7)

Marek - Tak, zdjęcie Trojanki zrobiłem z mostu nad rzeczką.
Piotras - No niestety nie spotkałem, ale uwierz mi myślałem nad tym jakiś czas temu :-))) Póki co jedynym waflem w naszym duecie pozostaje "grzesiek"

grigor86 20:19 poniedziałek, 6 listopada 2017

Fajne zdjęcia. Nie ma jakiś wafli "Ania"? :)

WolnyDuchem 16:59 poniedziałek, 6 listopada 2017

"Niech ktoś mi powie, że Wlkp. to same płaszczyzny."

W porównaniu do Mazowsza, można śmiało nazwać twoją okolicę Pogórzem Wielkopolskim. ;)

zarazek 09:08 poniedziałek, 6 listopada 2017

No i gitara. Oby listopad był łaskawy w taką pogodę, jaką mieliśmy w ten weekend :-)

maniek1981 21:49 niedziela, 5 listopada 2017

No pewnie, że Wy :)

Jestem ostatni, który powie, że WLKP jest płaska. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać górek :)

Trollking 20:49 niedziela, 5 listopada 2017

"Lustereczko powiedz przecie, któż debeściakową parą jest na rowerze?" - PEWNIE MY! :))

anka88 20:45 niedziela, 5 listopada 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!