okolice Murowanej Gośliny z Anią
Na sam początek wyruszamy z Wierzonki z myślą o Murowanej Goślinie. Po drodze wymyślałem najciekawsze kąski, aby Ani nie nudzić samymi płaszczyznami, dlatego jadąc skrajem Puszczy Zielonki zawitaliśmy w Owińskach, gdzie podziwiamy barokowy zespół pocysterski z kościołem pw. św. Jana Chrzciciela z 1720 roku.

Pagórkowate okolice między Czerwonakiem, a Owińskami. Niech ktoś mi powie, że Wlkp. to same płaszczyzny.

Owińska - zespół pocysterski
Za Owińskami postanawiam wjechać na asfaltowany odcinek drogi serwisowej obok obwodnicy Murowanej Gośliny. Choć droga ta nie jest stworzona dla ruchu, to można poruszać się nią komfortowo, z zaznaczeniem kilku przepraw przez rowy melioracyjne, albo po grząskiej trawie. Jednak widoki z tej trasy są na prawdę atrakcyjne dla oka. Można tam zaobserwować pagórkowaty teren okolic Murowanej Gośliny. Stojąc na najwyższym punkcie trasy widać z jednej strony Górę Moraską 153 m n.p.m., a z drugiej strony Dziewiczą Górę 143 m n.p.m.

200 metrów dalej jest koniec drogi i trzeba przedostać się po trawie, przez rów na trasę obok.

Widok na okolice Starczanowa. Delikatne pagórki cieszą oko.

Dziewicza Góra w oddali.

schrupaliśmy po grześku i.....

Niczym heros znosiłem rowery z wiaduktu.

Rzeka Trojanka
Następnie udaliśmy się do Murowanej Gośliny, którą przemierzyliśmy na wskroś, kierując się z powrotem do Puszczy Zielonki. W Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka zrobiliśmy sobie miłą przerwę nad Jeziorem Kamińskim i potem jazda przez lasy do domu.

Grigor i Ania w Murowanej Goślinie

Lustereczko powiedz przecie, któż debeściakową parą jest na rowerze?

przemysł w Murowanej Goślinie

taki oto klasyk w Rakowni

relaks nad Jeziorem Kamińskim
Weekend spędzony z Anią i na rowerze - czego więcej mi trzeba? Niczego....




