Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2013

Dystans całkowity:1448.95 km (w terenie 531.50 km; 36.68%)
Czas w ruchu:68:50
Średnia prędkość:21.05 km/h
Maksymalna prędkość:59.00 km/h
Liczba aktywności:22
Średnio na aktywność:65.86 km i 3h 07m
Więcej statystyk

Dzień relaksu w Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka

Niedziela, 2 czerwca 2013 · Komentarze(9)
Kategoria 40-100 km
Po wczorajszej eskapadzie nadszedł dzień, aby zrelaksować się wśród drzew, a jeśli las to tylko moja ukochana oaza - Puszcza Zielonka. Dlatego po odespaniu, od razu pojechałem tam, zanurzając się w otchłań leśnych ostępów.

Wjeżdżałem w zakamarki raczej mniej uczęszczane przez kogokolwiek, no może tylko przez jakichś jeleni :-) a to dlatego, bo najzwyczajniej szukałem spokoju i cienia, gdzie będę miał las dla siebie i udało mi się to, mimo kilku nieprzejezdnych miejscówek. Super się jeździło i miło wypocząłem kręcąc korbą.
Odwiedziłem dobrze skrytą w gąszczu lasu "jakuzzi" dla dzikiej zwierzyny, którą mało kto wie gdzie się znajduje, potem na drodze z Pławna do Zielonki moim oczom, na niebie ukazał się piękny ptak i nie będę bajerował mówiąc, że to był najprawdziwszy w świecie orzeł bielik, którego widok w mojej okolicy mnie nie dziwi, gdyż już parę razy miałem zaszczyt zaobserwować tego majestatycznego ptaka nad moją okolicą, a niektórzy leśnicy mówią nawet w okolicach mojej wsi Wierzonki, orły mają gniazdo. Następnie Arboretum w Zielonce oraz Rezerwat Klasztorne Modrzewie z ponad kilkuset letnim drzewostanem modrzewi europejskich o wysokości przekraczającej 40 metrów! Te drzewa już kilka razy fotografowałem tu na blogu, ale wstawiam zdjęcia po raz kolejny, bo to na prawdę bardzo ciekawe i ładne drzewska, oczywiście na żywo robią super wrażenie. Na końcu podjechałem nad Jezioro Kołatkowskie i zielonym szlakiem wzdłuż linii brzegowej pomknąłem w kierunku domu.

Odpocząłem, nacieszyłem się widokami i nawdychałem się świeżego powietrza - czyli cel zaliczony :-)))

Ja tam wolę mojego 2 kołowego mercedesa ;-) © grigor86


W Dębogórze jest brama do nieba tzn. do Puszczy Zielonka © grigor86


Leśna droga nieopodal Dębogóry © grigor86


Puszcza Zielonka - takie widoki to miód na moje oczy © grigor86


Kałuż w lasach nie brakowało © grigor86


Tutaj dzika zwierzyna zażywa błotnych kąpieli © grigor86


Orzeł bielik latał nad moją głową © grigor86


Zielonka - Arboretum © grigor86


Puszcza Zielonka - Rezerwat Klasztorne Modrzewie i mój rower u podstway pnia modrzewia © grigor86


Puszcza Zielonka - ponad 40 metrowy modrzew europejski w rezerwcie "Klasztorne Modrzewie" © grigor86


Chwalcie łąki.....uczerwcone © grigor86


Jezioro Kołatkowskie w Stęszewku © grigor86


Zielony szlak przy Jeziorze Kołatkowskim fragmentami był dość wymagający © grigor86


Grigori na leśnej drodze © grigor86

Chodzież

Sobota, 1 czerwca 2013 · Komentarze(8)
Ja pier....e! Nie chce mi się pisać, bo miałem już tak obszerną relację i mi się komp zawiesił i wszystko poszło w pizdu!

Dobra w skrócie:

O 3 w nocy wyjazd, wilgotno i ciemno. Z Sebą spotykam się w Pobiedziskach. Zapomniałem karty pamięci do aparatu, więc strzałka na chatę. Potem już jazda pod wiatr, w deszczu i mgle i wilgoci przed siebie (trasę wrzucam na mapce poniżej)

Jadąc do celu robimy z Sebą zmiany na prowadzeniu co jakieś parę kilometrów, bo w taką szarą i burą pogodę podziwiać nie było czego.
Dużo izotonków, batoników i humoru i błota na ryju. Nawet raz pogadalimy se z takim ptokiem co robi tak: KUKU KUUUUUU....i kręcił chaotycznie głową na linii wysokiego napięcia :-)
Dojazd do Chodzieży i podziwianie tamtejszych urokliwych terenów, sporo pagórków, lasów i jezior. Nad Jeziorem Chodzieskim odbywały się jakieś mistrzostwa świata motorowodniaków, co przykuwa naszą uwagę na dłuższą chwilę. Pierwszy raz widziałem te maszyny sunące po tafli z taką prędkością, a hałasu przy tym co nie miara!
Potem obiadek w postaci szpagetti i rura na chatę z prędkością nie rzadko schodzącą poniżej 30km/h. co mnie potem przyprawiało o ból brzucha i musiałem się na trawce wyłożyć jak stary kot na chwilkę.

Dojeżdżając do Murowanej Gośliny odbijamy na Puszczę Zielonka i tam pryskamy terenem do Tuczna, gdzie rozjeżdżamy się w swoje strony. Ja jeszcze troszkę po terenie pokręciłem, tak aby dobić do 200 i tyle.

Podsumowując:
Wycieczka mimo niesprzyjających warunków zaliczona do udanych, bo przecież w towarzystwie sprawdzonego kompana Seby. A to, że tam deszczyk popadał i nic widać nie było to szczegół, to że forma mi zjechała troszkę i zmachałem się jak dziki to nic strasznego, bo liczy się przygoda, a i wracać będzie po co, gdyż Chodzież zwiedzona musi być, ale w słoneczny dzień! Dzięki wielkie Sebastianowi, że po raz kolejny pojechał ze mną taki kawał i znów rozśmieszał mnie prawie do łez :-)))

zdjęć kilka:

Zdjęcie z Sebą na dobry początek © grigor86


Pałac w Słomowie © grigor86


"okrągły" kościół w Parkowie © grigor86


Deszczyk ładnie sobie zapodaje © grigor86


Witam w Chodzieży © grigor86


Chodzież - Jezioro Karczewnik © grigor86


Zalesione pagórki © grigor86


Jezioro Chodzieskie © grigor86


Motorowodniacy nad Jeziorem Chodzieskim © grigor86


Te motorówki tną wodę jak brzytwa © grigor86


Jeden z bolidów na wodzie © grigor86


Odpoczywamy, jemy, rozmawiamy - rowery też © grigor86


Chodzież - Jezioro Chodzieskie © grigor86


Motorówki trenują przed zawodami © grigor86


Motorówka na Jeziorze Chodzieskim © grigor86


Rynek w Chodzieży - fragment © grigor86


Remontowany kościół na rynku w Chodzieży © grigor86


Żarełko i popita © grigor86


Mućki na popasie © grigor86


Daniele też wyszły żerować, ale z dala od drogi © grigor86


Puszcza Zielonka - gąszcz lasu © grigor86


Zapraszam także do odwiedzenia bloga Seby, on też fanie opisał ten trip.

http://www.bikemap.net/pl/route/2158606-wierzonka-chodziez/?newly_saved=true#/z9/52.73379,17.0549/terrain