Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2012

Dystans całkowity:769.06 km (w terenie 255.70 km; 33.25%)
Czas w ruchu:33:11
Średnia prędkość:23.18 km/h
Maksymalna prędkość:70.00 km/h
Liczba aktywności:14
Średnio na aktywność:54.93 km i 2h 22m
Więcej statystyk

Popołudnowe kółko + niespodzianka

Niedziela, 7 października 2012 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Kiedy już uporałem się z myciem Felta po wczorajszym błotku, a zajęło mi to kilka godzin, na myśl przyszedł mi jakiś krótki wypad. Jednak Feltem jechać nie mogłem, bo butów jeszcze nie zdążyłem wyprać hehe, ale w zanadrzu miałem jeszcze GT brata :-)
No to pojechałem sobie asfaltem i po jakiś 10km. złapałem laczka w przednim kole.....zaklejenie dziury łatką zajęło mi jakieś 20min. Potem zaczęło troszkę kropić i zboczyłem do mojej ukochanej na gorącą herbatkę, ażeby nie wyziębić się za mocno. Potem już powrót jakieś 25km. o lampce i z wiatrem w czoło. Było fajnie.

Kilka widoczków:

Tego nie powinno być w oponie... © grigor86


no to do roboty :-S © grigor86


Na niebie tęcza i krople deszczu © grigor86


pagórkowate okolice Promna © grigor86


Jezioro Góra © grigor86


dzisiejszy zachód Słońca © grigor86

Błotna masakra z "bs" ziomalami

Sobota, 6 października 2012 · Komentarze(13)
Jest tyle do pisania, że nie wiem na prawdę od czego zacząć....Ale może od początku. Wczoraj zgadałem się z Sebą, że pośmigamy sobie gdzieś....Tak uczyniliśmy dzisiejszego poranka i spotkaliśmy się w umówionym miejscu. Chwilka na przywitanie i ruszamy przed siebie...długo nie musiało czasu upłynąć abyśmy zmienili pierwotny plan wycieczki, ze względu na coraz bardziej zacinający deszcz. Wymyśliliśmy, że w taką aurę sadzimy na las :-) Dlatego wyruszyliśmy do niego nad Jeziorem Kowalskim. Trochę poszusowaliśmy po nieznanych przez Sebę terenach nad moim ulubionym jeziorem, kiedy to w kieszeni mojego kompana podróży zadryndał telefon.
Okazało się, że nie byliśmy dziś jedynymi świrami, którzy jeżdżą utaplani po piasty w błocie przy siąpiącym deszczu :-)
z3waza też chciał dziś dołączyć do elity, więc zrobiliśmy z Sebą zwrot na Pobiedziska i strzałka po Wazę. Następnie Państwo "Wazowie" zaprosili nas na kawę z czekoladką, która coś mnie za mocno pobudziła, bo po minie Asi wywnioskowałem, że chyba mi się zasób słów nagle zwiększył :-)))
Potem to już istne szaleństwo w mokrym, błotnistym terenie Parku Krajobrazowego Promno, oraz jego otulinie, którą zarówno Waza jak i Seba znają doskonale. Próbowaliśmy z Sebą dotrzymywać koła Wazie, który wiadoma sprawa jest od nas większym cyborgiem, ze względu na wielokrotne udziały w różnych wyścigach i maratonach MTB i powiem, że mnie to się nawet udawało, choć z niemałym wysiłkiem, a Sebie delikatnie mówiąc nie poszło :-) Błota mu nawłaziło chyba w każdą szczelinę napędu, co poskutkowało mizerną pracą przerzutek, no i hamulec mu tarł o obręcz spowalniając ruchy :-S
Jeśli o mnie chodzi to sprzęt mimo kilku Kg.błota w trybach spisywał się bardzo przyzwoicie i wyżyłem się jak nie wiem co :-)
Było baaaaaardzo mokro i męcząco i w ogóle super, bo w towarzystwie 2-óch zajebistych bikerów.
Na koniec dodam jeszcze, że dziś poprawiłem swój rekord w dystansie jazdy po terenie.

Kilka zdjęć do popatrzenia:

Uzarzewo Święcinek - Seba foci krnąbrego byczka © grigor86


Groźne spojrzenie ponad 800Kg. byka reproduktora © grigor86


Tata byk i synek byczek © grigor86


Szaruga nad Jeziorem Kowalskim © grigor86


Ładne okolice do jazdy w terenie i zmoknięci bikerzy © grigor86


Błotniste drogi w okolicy wsi Stara Górka © grigor86


Seby Trek bierze kąpiel w leśnym stawku. © grigor86


Waza, Seba i Grigori przy Jeziorze Baba © grigor86


Leśne ścieżki usłane liśćmi, gałązkami i mokrymi kamieniami - mniam :-))) © grigor86


Baaaaaaardzo śliska kładka na singlu przy Jeziorze Uli. © grigor86


Zdjęcie z Wazą musi być :-) © grigor86


Ścieżki Parku Krajobrazowego Promno © grigor86


Park Krajobrazowy Promno ma bardzo ciekawą i atrakcyjną formę ukształtowania terenu dla kolarzy górskich © grigor86


Jezioro Kowalskie po prostu © grigor86




Brudny kokpit i zaraz będzie seta :-))) © grigor86


Maseczka błotna dla mojego Felta © grigor86


Sobie też zaserwowałem takową maseczkę :-) © grigor86

Night biker - dzień kolejny

Środa, 3 października 2012 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Kolejny dzionek kręcenia korbą po zachodzie Słońca. Ciepło i bezwietrznie, więc cztery dyszki poszły jak z płatka.
Zadarłem raz głowę do góry i oprócz gwiazd, na niebie świeciło mnóstwo światełek od samolotów - nad Poznaniem musi być chyba dużo dróg powietrznych...

Zdjęcia tylko 2 i to marnej jakości, ale zawsze coś:

Wierzonka nocą © grigor86


Droga polna nocą © grigor86


Dobranoc :-)

wieczorową porą

Wtorek, 2 października 2012 · Komentarze(13)
Kategoria 1-40 km
Nadszedł czas, kiedy jedynymi chwilami na rower w dni powszednie są te po zachodzie Słońca. Dlatego zdjęć będzie mniej i dystanse też już nie porywające, ale w miarę możliwości kiedy tylko chęci i bateryjki w lampkach pozwolą, będę śmigał takie tam 30 w okolicy, ażeby rytmu nie zgubić - w końcu rower uwielbiam jak nie wiem co! W tym momencie troszkę ubolewam nad tym że zamieszkuję tereny wiejskie, poniekąd bardzo urokliwe, ale przydałaby mi się taka "mała poznańska malta" koło bloku :-) Pozdrower dla wszystkich nightbikerów i nie tylko.

Wierzonka - zmierzch na łące © grigor86


moje oświetlenie w rowerze © grigor86


Wierzonka - oborowa trwoga :-S © grigor86