Popołudnowe kółko + niespodzianka

Niedziela, 7 października 2012 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Kiedy już uporałem się z myciem Felta po wczorajszym błotku, a zajęło mi to kilka godzin, na myśl przyszedł mi jakiś krótki wypad. Jednak Feltem jechać nie mogłem, bo butów jeszcze nie zdążyłem wyprać hehe, ale w zanadrzu miałem jeszcze GT brata :-)
No to pojechałem sobie asfaltem i po jakiś 10km. złapałem laczka w przednim kole.....zaklejenie dziury łatką zajęło mi jakieś 20min. Potem zaczęło troszkę kropić i zboczyłem do mojej ukochanej na gorącą herbatkę, ażeby nie wyziębić się za mocno. Potem już powrót jakieś 25km. o lampce i z wiatrem w czoło. Było fajnie.

Kilka widoczków:

Tego nie powinno być w oponie... © grigor86


no to do roboty :-S © grigor86


Na niebie tęcza i krople deszczu © grigor86


pagórkowate okolice Promna © grigor86


Jezioro Góra © grigor86


dzisiejszy zachód Słońca © grigor86

Komentarze (12)

lufa!

completny 20:32 poniedziałek, 8 października 2012

marcingt - mycia roweru nie trzeba się bać :-) Ja to bardzo lubię czyścić sprzęt,a w szczególności napęd.
sebekfireman - to sobie zobacz na sobotni wpis, a zrozumiesz dlaczego tak długo :-)
jerzyp1956 - Panie Jurku ja nie cierpię niedziel, dlatego staram się zawsze w ten dzień znaleźć jakąś frapującą robotę i tego dnia mi się udało :-) a to coś w oponie to jakaś wielka szpilka była.

grigor86 17:52 poniedziałek, 8 października 2012

Ładnie Grzesiu załatwiłeś dętkę swojego brata:D

jelon85 16:21 poniedziałek, 8 października 2012

I to w niedziele taka robota,co to jest w tej oponie?

jerzyp1956 15:43 poniedziałek, 8 października 2012

Co Ty robisz z tym rowerem że go myjesz przez kilka godzin? Rozkręcałeś wszystko?

sebekfireman 11:10 poniedziałek, 8 października 2012

A cóż to za grzybek Ci wyrósł na oponie :P:P:P:P:P:P

Roadrunner1984 09:38 poniedziałek, 8 października 2012

Dziękuję za takie niespodzianki :D

Iwa 06:55 poniedziałek, 8 października 2012

Niespodzianka niezbyt przyjemna :(

rowerzystka 22:05 niedziela, 7 października 2012

Średnia dziś podobna do mojej :) W pierwszą stronę miałem z wiatrem (średnia >30km/h) i chciałem jeszcze dalej zajechać, ale wystraszyłem się chmur (a raczej późniejszego mycia roweru po deszczu) i zawinąłem się na chatę :(

Nieźle ucelowałeś w tego gwoździa czy co to tam jest :)

marcingt 19:48 niedziela, 7 października 2012

Uj na takie cóś to pewnie i bezdętka z mleczkiem by nie dała rady.

z3waza 19:40 niedziela, 7 października 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!