praca + wschód słońca

Czwartek, 5 listopada 2020 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km, dpd
Po wyjściu rano z domu, moje ciało przeszył pierwszy w tym roku ziąb. Choć nie było mrozu, bo ok.3*C to przy gruncie mogło lekko przymrozić, czego dowodem była oszroniona trawa. Ubrałem się odpowiednio i żadnego dyskomfortu termicznego podczas jazdy nie odczuwałem.
Dojazd do pracy przebiegł sprawnie i całkiem żwawo, a w połowie drogi rażony zostałem promieniami wschodzącego Słońca, które wychyliło się zza porannej mgiełki - ech to był wspaniały obrazek przed pracą.
Jadąc z powrotem również miałem ciekawe widoki na niebie, choć już nie tak spektakularne jak wczoraj.

ździsie:

wschód słońca


wschód trochę bliżej


wschód całkiem blisko


pierwszy szron w tym roku


wieje chłodem z tego zdjęcia


Wieczorne niebo nad Pobiedziskami.


Dworzec kolejowy w Pobiedziskach.


Komentarze (6)

Poranki dają już temperaturowo popalić..Szron szronek, u mnie tez już był, ale te nocne fotki Grzesiu, cud malina :)

Marecki 08:06 piątek, 6 listopada 2020

Komfortowo się skończyło - teraz będzie trzeba parę kilo ciuchów na sobie wozić ;/.

Kolorki jak wczoraj, tak i dziś ... genialne :)))

Lapec 07:35 piątek, 6 listopada 2020

Klimatyczne fotki :)

malarz 04:55 piątek, 6 listopada 2020

Brr... Ale ważne, że rowerem i że w przepięknych okolicznościach przyrody :) Te słupy we wschodzącym/zachodzącym słońcu zawsze kojarzą mi się z modliszką :)

Trollking 21:49 czwartek, 5 listopada 2020

Piękny fshut ;) No, niestety już tak będzie - coraz zimniej :(

robd 19:30 czwartek, 5 listopada 2020

Motyw żelaznej drogi w klimatach porannych i wieczornych to jest to :)

Kolzwer205 19:01 czwartek, 5 listopada 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!