W czwartek Środa :-)
Wyjeżdżając z domu nie miałem w głowie robienia jakiegoś dystansu, miało być spokojne kręcenie na zachód, aby potem wracać z wiatrem. Jednak wraz z upływem ruchów korbą, apetyt na jazdę rósł. Przyczyną tego mogła być zaiste wiosenna aura dookoła. Było ciepło i Słońce często przebijało się przez chmury. Da się już odczuć dłuższy dzień i wyjeżdżając z domu w południe, zrobiłem 100km. docierając z powrotem za dnia :-) Fajnie.
Ze względu na środek tygodnia, na drogach było stosunkowo pusto, także jechało się bezstresowo, rower spisywał sie dobrze, choć w ostatniej fazie przydałaby się łańcuchowi kropla smaru. We wsi Krerowo, przed kościołem sfotografowałem pierwsze w tym roku przebiśniegi, choć przypominam sobie, że ostatnie zdjęcie kwitnącym kwiatkom zrobiłem w styczniu, podczas TEJ wycieczki hehe i śmiem powiedzieć, że w Wielkopolsce okres wegetacji roślin trwa cały rok :-)
Pozdrawiam spotkanego w Wierzonce rowerzystę Kubę, który umilił mi kilkukilometrową jazdę rozmową.
Dzień urlopu spędzony przyzwoicie.
Kilka zdjęć też zrobiłem:

Fragment Jeziora Swarzędzkiego

Lokomotywa

Spokojne, czwartkowe asfalty. Gdzieś w okolicach wsi Topola.

No i proszę - przebiśniegi w lutym

Rynek Środy Wielkopolskiej

Kolegiata pw. Wniebowzięcia NMP w Środzie Wielkopolskiej

Cukrownia w Środzie Wielkopolskiej

Wieś Pławce z górującym wiatrakiem w tle

Sarny na skraju lasu

Piękny klimat nad Jeziorem Kowalskim

Zwieńczenie dnia takim widokiem to nagroda




