Rekreacyjnie na Dziewiczą Górę

Czwartek, 18 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Nareszcie zajawka prawdziwej wiosny! 12 st. na plusie i świecące Słońce zachęciły mnie do przejażdżki. Dziś wybrałem się na Dziewiczą Górę w celach zapoznawczych i stwierdziłem, że jeszcze po lesie niezbyt da się jeździć, ponieważ jest dużo błota i leży sporo zamarzniętego śniegu dlatego praktycznie całą trasę jechałem po asfalcie.

jeżdżąc po bajorze

Środa, 17 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Zapuściłem się nico w teren, ale nie powiem żeby trasa była przyjemna, ponieważ błocko było po pas i strasznie rower upieprzyłem. Wiatr wiał niemiłosiernie. Moja trasa to start w Wierzonce - Wierzenica - Mechowo - Janikowo - Kicin - Kliny - Mielno i Wierzonka.

Wykorzystując przebłyski Słońca

Wtorek, 16 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Wykorzystałem chwilę wolnego czasu i wyruszyłem na przejażdżkę do Stęszewka nad J.Stęszewskie. Było dość zimno, ale Słonko świeciło i nie wiało, dlatego jechało się lekko i przyjemnie. Dziś odważyłem się wjechać nieco w teren.

zapoznawczo

Wtorek, 9 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Wierzonka - Wierzenica - Kobylnica - Mechowo -Janikowo i z powrotem do Wierzonki i dalej Karłowice - Kowalskie - Kołatka i znów z powrotem do Wierzonki. Pogoda piękna, w terenie prawie nic ponieważ jeszcze kupę błota leżało.

Do pracy i z powrotem szosą.

Czwartek, 4 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Nadal szosą, ale przynajmniej sucho. Do pracy miałem piękną słoneczną pogodę, ale podczas powrotu nie mogłem otworzyć oczu, ponieważ śnieg mi na to nie pozwalał! W dodatku wiało i zimno było, ale to co...

praca, praca, praca...

Wtorek, 2 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Dziś mniej wiało, ale za to jak wracałem to śnieg trochę sypał.

praca, praca, praca...

Poniedziałek, 1 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Jedyne co cieszy w tej wycieczce to fakt, że jadę moim Feltem he he!

rozpoczęcie sezonu

Niedziela, 28 lutego 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Nie wytrzymałem i wykorzystałem w miarę ładną pogodę i dosiadłem mojego białego rumaka!!! Większość trasy co prawda była po szosie, ale jechało się wyśmienicie. Wyjechałem z Wierzonki przez Koziegłowy do Poznania. Tam zrobiłem rundę wokół malty i pojeździłem po mieście. Na końcu powrót tą samą trasą. Jechałem szosą ponieważ naprawdę szkoda byłoby upieprzyć rower.