Wał Wydartowski i odrobinka Pałuckiej ziemi
Tak się też złożyło, że trasa naszej eskapady prowadziła przez Gniezno, gdzie w w ryzach gotowi już byli, wcześniej zgadani z nami bikerzy - ekipa bikestatstowiczów z Pierwszej Stolicy w osobach: Pan Jurek, Kubolsky, Mateusz, Micor, Marcin, a w drodze do Gniezna towarzyszyła mnie i Piotrkowi nasza pobiedziska mistrzyni Asia.
Po dotarciu na miejsce ustawki, czyli pod plac przed katedralny, pod pomnikiem Bolesława Chrobrego wszystkim gęby się cieszyły, a na niebie chmurki już ładnie się rozproszyły i Słońce zaczęło tak pizgać, że na dzień dobry Marcinowi jebła dętka - od gorąca chyba! Wymiana poszła mu sprawnie i ruszyliśmy nasze 28 liter w celu dojechania do Duszna jak największą ilością dróg terenowych, które chłopaki znali świetnie trzeba przyznać.
Po drodze jechaliśmy pięknymi leśno - polnymi drogami, niekiedy całkiem grząskimi od piachu. W międzyczasie odwiedziliśmy przepiękne tereny nad Jeziorem Wierzbiczańskim, gdzie ukształtowanie terenu zdawało się być bardziej kaszubskie niż wielkopolskie. Bardzo mi się tam podobało, a w szczególności ten singletrack przy brzegu jeziora.
Sporo tam było skrzyżowań dróg polnych i różnego rodzaju zawijasów, dlatego mapka którą wstawiam poniżej jest w hej niedokładna i proszę się nią zanadto nie sugerować, bo nie jestem w stanie zapamiętać trasy dokładnie.
Ale najważniejsze, że po super czasie, spędzonym na walce z piachem dotarliśmy do Duszna, skąd na Wał Wydartowski i piękne widoki z niego dzielił nas już rzut beretem (moherowym). Dodam jeszcze tylko, że na to miejsce przyjechaliśmy w okrojonym składzie, gdyż Marcin musiał się odłączyć ze względu na jakieś tam sprawy - ponoć jutro w polsacie będzie odcinek o nim w "Trudne sprawy" :-)
Teraz troszkę o samym celu naszej wycieczki. Wał Wydartowski w Dusznie to najwyższe wzniesienie Wysoczyzny Gnieźnieńskiej, równocześnie najwyższy punkt Pojezierza Gnieźnieńskiego. Wał jest wzgórzem morenowym, pozostałością ostatniego zlodowacenia bałtyckiego, w przeszłości był ważnym punktem strategicznym. Wznosi się na wysokość 167m.n.p.m. i rozciąga się z niego na prawdę fajny widoczek, głównie dzięki wybudowanej tam wieży widokowej.
Po nacieszeniu oczu widokami i zjedzeniu jaj na twardo, obraliśmy strzałkę na drogę powrotną, ale żeby nie było tak lessersko, to pojechaliśmy okrężną drogą zahaczając o piękne, malownicze tereny pałuckie z główną atrakcją Rezerwatem Doliny Rzeki Gąsawki, gdzie prowadzi ścieżka dydaktyczna położona wśród pięknych leśnych widoków.
Potem już pojechaliśmy pięknymi asfaltami w samiuśkim lesie dobre 10km. aby na jednym z tysiąca skrzyżowań podać sobie pożegnalną dłoń z chłopakami z Gniezna.
Od tego momentu zostało mnie i Piotrasowi jakieś 80km do domu. Dlatego bez napinki pojechaliśmy sobie....Fajnie i rześko się jechało, choć nogi po 150km. odczuwały znoje tripu to najgorzej nie było. W Kłecku zżarliśmy jeszcze jakąś wielką pędzoną pizzę, po której kałdony porosły w oczach i ciężko z krzesła było wstać :-) Do domów wróciliśmy tak, aby te 2 stówki były na licznikach. Piotras swoją dotychczasową dniówkę pobił prawie o 100km :-) za co należy mu się szacunek! Zresztą radził sobie zupełnie dobrze i wielkiego zmęczenia po nim widać nie było, a dodam iż jechał na oponach Schwalbe Nobby Nic :-)
Dziękuję wszystkim, którzy dołożyli swoje 5gr. do naszej dzisiejszej wycieczki, Asi, że nas odprowadziła do Gniezna, chłopakom z Gniezna, a w szczególności młodemu Mateuszowi, który zrobił na mnie wielkie wrażenie swoją energią, Piotrasowi za pomysł, mojemu bratu Wojtkowi za pożyczenie aparatu i narzeczonej Piotrka że puściła przyszłego męża ze mną po raz kolejny na eskapadę :-)
Oto przybliżona trasa przejazdu:
A tutaj zdjęcia:

Z rana na niebie były jeszcze chmury© grigor86

Asia zajeżdża z telefonem w buzi!? :-)))© grigor86

Wpólme zdjęcie przed Katedrą w Gnieźnie. Od lewej: ja, Pan Jurek, Piotras, Dawid, Mateusz, Asia, Kuba, Marcin© grigor86

Chłopaki jadą, a za nimi tumany kurzu© grigor86

Lato jak malowane© grigor86

Polna droga skąpana lipcowym Słońcem© grigor86

Sielskie krajobrazy© grigor86

Piaszczyste odcinki w okolicy wsi Wierzbiczany© grigor86

Jezioro Wierzbiczańskie© grigor86

Wspólne zdjęcie na skarpie przy Jeziorze Wierzbiczańskim© grigor86

Lenie widoki cieszyły oko© grigor86

Szutrowy podjazd na kulminację Wału Wydartowskiego w Dusznie© grigor86

Duszno - wieża widokowa na Wale wydartowskim© grigor86

róża wiatrów na wieży widokowej w Dusznie© grigor86

Wspólne zdjęcie na wieży widokowej w Dusznie na Wale Wydartowskim© grigor86

Widoki z Wału Wydartowskiego - Gniezno w oddali© grigor86

Widoki z Wału Wydartowskiego© grigor86

Widoki z Wału Wydartowskiego© grigor86

Widoki z Wału Wydartowskiego© grigor86

Widoki z Wału Wydartowskiego - Kominy Elektrociepłowni Konin Pątnów© grigor86

Widoki z Wału Wydartowskiego - Hałda kopalni wapieni w Piechcinie w oddali© grigor86

Widoki z Wału Wydartowskiego© grigor86

Pałuckie widoki© grigor86

Zjeżdżamy z Wału Wydartowskiego polnymi drogami w piachu© grigor86

Jezioro Palędzie w dolinie© grigor86

Nowe znajomości z tubylcami we wsi Palędzie Dolne© grigor86

Wspólna fotka przed wjazdem do Rezerwatu Rzeki Gąsawki© grigor86

Rezerwat Rzeki Gąsawki - schody© grigor86

Rzerwat Rzeki Gąsawki© grigor86

Rzeka Gąsawka© grigor86

Rezerwat Dolina Rzeki Gąsawki© grigor86

Jezioro Oćwieckie© grigor86

Piotras i Micor pełni entuzjazmu© grigor86

Jazda leśnymi asfaltami© grigor86

Letni, rolniczy widok Pałuk© grigor86

Pomnikowy dąb szypułkowy w Mielnie o obwodzie 710cm© grigor86

Ogromny kamień granitowy w Sokolnikach niedaleko Kłecka© grigor86

Rynek w Kłecku© grigor86
Inne opisy i zdjęcia znajdziecie na blogach wyżej wymienionych ziomali, a ja dziękuje za uwagę dobranoc :-)




