terenowo popołudniowo

Wtorek, 4 czerwca 2013 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Choć pogoda nie zachęcała, bo po południu kilka razy ładnie z nieba padało, to po pracy wsiadłem na rower w paru celach. Pierwszy to jechać się gdzieś najeść, a drugi to pośmigać spontanicznie w terenie. Oba cele zaliczone, a radość potęguje fakt, iż podczas dzisiejszego jeżdżenia, z nieba nie spadła ani jedna kropla deszczu mimo dużego zachmurzenia. Temperatura też była spoko i oscylowała między 15-17 stopni, a taką lubię najbardziej.

Jeździłem sobie okolicznymi drogami polnymi, leśnymi. Na koniec zahaczyłem oczywiście o Puszczę Zielonka. Najbardziej zdziwił mnie dziś widok zająca, który z miejsca wystartował z taka prędkością, że niejeden samochód mógłby się schować, oraz rosnące już grzyby, a właściwie kozaki!? Nie wiem co z tą przyrodą się dzieje...

Galeria skromna i przyczyn tego stanu komentować nie trzeba :-)

Borowo Młyn - folklorystyczny dom z rowerowym motywem © grigor86


Pierwsze jadalne grzybki się pojawiają - 2 kozaki © grigor86


Oldshool'owy rower przed restauracją w Jerzynie © grigor86


Koszmar z ulicy wiązów powraca ;-) © grigor86


Jezioro Tuczno © grigor86

Komentarze (5)

Grzyby ale zeszłoroczne :P:P:P

Roadrunner1984 16:42 środa, 5 czerwca 2013

Grzyby z tamtego roku ?

surf-removed 11:10 środa, 5 czerwca 2013

Pierwsza fotka fajowskie klimaty. Koszmar z ulicy wiązów czy może piła???:)))

Nefre 20:54 wtorek, 4 czerwca 2013

w czerniejewskich lasach też grzyby rosły ale niekoniecznie takie jadalne ;P

bobiko 20:25 wtorek, 4 czerwca 2013

Kurde, ja dzisiaj chodziłem po naszych lasach za grzybami i nic nie znalazłem:/ A tu widzę, że u Ciebie pojawiają się już ładne kozaczki:)

jelon85 19:17 wtorek, 4 czerwca 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!