Terenowe rozeznanie moich okolic.

Sobota, 2 marca 2013 · Komentarze(14)
Kategoria 40-100 km
Przed wyjściem na rower, dobrze się wyspałem po całym tygodniu rannego kręcenia do pracy, troszkę więcej snu mi się należało. Tym sposobem spałem sobie do 10:00, potem jeszcze ogarnięcie w pokoju, śniadanko i cóż...ROWER!!!! :-))))

Bez kozery mogę powiedzieć, że pogoda dnia dzisiejszego w WLKP. była iście wiosenna, no może bardziej taka przedwiosenna. Szczególnie pozytywnie zadziałała na mnie cyfra na termometrze za oknem, wskazująca 9,5*C to już milutka temperaturka. Dodatkowo te czyste, błękitne niebo bombardowało mój mózg endorfinami.

Wymyśliłem sobie, że dziś pojadę na zwiad do lasu, sprawdzić jak ma się sprawa z terenem....Czy jest błoto, czy jest w miarę sucho - to mnie dręczyło przez wyjazdem.
Po chwili wszystko już wiedziałem. Jechać się da. Śniegu już tylko śladowe ilości i patrząc ogólnie, to nie jest źle. Jednak to jeszcze troszkę za wcześnie na jakieś mega szaleństwa, bo w niektórych miejscach, szczególnie bliżej jakiś wiosek, drogi gruntowe są tak grząskie i błotniste, że tylko traktorem da się tam jeździć. W samym lesie sprawa ma się lepiej, ze względu na znikomy ruch ciężkich pojazdów, drogi są wilgotne i jeździ się komfortowo.

Pojechałem sobie na taką krótką przejażdżkę przez wierzonkowskie lasy, do samego Jeziora Kowalskiego, potem moim singielkiem przy tymże jeziorku dotarłem do Jerzykowa, stamtąd krótki asfaltowy przesmyk do wsi Kołata gdzie zaczyna się Puszcza Zielonka, no i potem lasem udałem się na kolejny dzisiejszy singiel, tym razem wzdłuż jednego z brzegów Jeziora Kołatkowskiego, no i potem z Tuczna asfaltem do domu.

Dziś na obręcze założyłem drutowe, ciężkie, potężne, klockowate opony Kenda Nevegal, które brzmią jak jadąca amfibia, ale w terenie są boooskie :-)

Na koniec powiem, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, ponieważ wiosna już powolutku, jedną nogą już u nas jest, o czym świadczyć mogą grzmocące się wszędzie koty, trzciny puszczające młode pędy, oraz śpiew ptaków, których jeszcze kilka dni temu usłyszeć się nie dało - wszystko to dziś zaobserwowałem naocznie i nausznie :-)))

Wycieczka była, to i zdjęcia są:

Droga leśna nieopodal Wierzonki © grigor86


Barcinek - dojeżdżam do Jeziora Kowalskiego © grigor86


Jezioro Kowalskie - widok z Barcinka na zamarzniętą taflę © grigor86


Mój ulubiony singiel wzdłóż brzegu Jeziora Kowalskiego © grigor86


Jerzykowo - topniejący lód na Jeziorze Kowalskim © grigor86


Jerzykowo - dom oświetlony marcowymi promieniami © grigor86


Kołata - tutaj przejazd stał się nie lada wyzwaniem © grigor86


gdzie niegdzie upaprać jednak się musiało w błocie © grigor86


kiełkująca trzcina © grigor86


Jezioro Kołatkowskie - pomost w Stęszewku © grigor86


mistrz sztuki kamuflarzu - domek ze strzechą scowany pośród gąszczu lasu © grigor86


średnio upaprany Felt, ale i tak do mycia © grigor86


Miłego weekendu ludzie :-)))

Komentarze (14)

Dla mnie ciężkie opony to takie co ważyły by po 3-4 kg hehehehe FOTY SUPER

Roadrunner1984 19:31 niedziela, 3 marca 2013

Świetne są takie zdjęcia pełne słońca.
U nas na wschodzie to koty jeszcze się nie grzmocą ;)

sebekfireman 12:25 niedziela, 3 marca 2013

Świetnie się prezentuje w słońcu Jezioro Kowalskie, które skute jest jeszcze lodem...

jelon85 22:24 sobota, 2 marca 2013

Wolę koks do piwnicy wiaderkami znosić niż po błocie...

Dynio 20:01 sobota, 2 marca 2013

radość

angelino 20:00 sobota, 2 marca 2013

Wpadne kiedyś to pokażesz mi ten singielek bo słyszałem że ciekawy....

krzychuuu86 19:40 sobota, 2 marca 2013

No fotki już wiosenne,niech tak zostanie.

jerzyp1956 19:31 sobota, 2 marca 2013

Ja dzisiaj kręciłem w okolicach Łodzi i tam koty jakieś leniwe były, nie grzmociły się tylko wygrzewały na słońcu :)

lukasz78 18:35 sobota, 2 marca 2013

Rozumiem że śpiewającego ptaszka trudno sfotografować ale ja bym chciał zobaczyć tego kota !
pozdrawiam -:)

Jurek57 18:12 sobota, 2 marca 2013

W terenie masz już ekstra warunki. Dzisiaj pieszo "zbadałem" leśne ścieżki i stwierdzam, że żyję w innej strefie klimatycznej. Może jutro uda się mi pojeździć...tylko niech wiatr przestanie wiać, bo łeb chce urwać. Pozdrawiam

panther 18:05 sobota, 2 marca 2013

Super pogoda, piękne wiosnenne foteczki:)))

Nefre 17:38 sobota, 2 marca 2013

U nas też dzisiaj słoneczko, aż chciało się jechać :)

rowerzystka 17:37 sobota, 2 marca 2013

Jeszcze z tydzień nie popada i przenoszę się do lasu ;)

klosiu 17:20 sobota, 2 marca 2013

Pozazdrościć pogody, u nas dziś pochmurno, o wiele chłodniej a przede wszystkim wieje jak cholera. Czasem aż strach żeby żadna gałąź na łeb nie spadła:)

gdynia94 17:19 sobota, 2 marca 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!