Sprawiłem mojej maszynie kilka prezentów, bo dbać o nią muszę - potem ładnie mi się odwdzięcza :-) kaseta Shimano XT 11-32 a co tam :-))) łańcuch Shimano XTR jest boooski złota spinka Sram'a, bo nigdy mnie nie zawiodła kółka przerzutki SLX dętka Continental
Potem wziąłem się solidnie za serwis roweru. Do wózka przerzutki zamontowałem nowe kółka, potem za pomocą bacika zdemontowałem zużytą kasetę SLX, aby w jej miejsce włożyć nową, błyszczącą i nieco lżejszą kasetę XT, potem skróciłem łańcuch i założyłem spinkę. Na końcu zmiana dętki w tylnym kole i gotowe. Zajęło mi to sporo czasu, ale najważniejsze że po założeniu wszystkich tych części, w Felta tchnięte zostało nowe życie :-) Dystans natomiast, to odległość jaką przebyłem po asfalciku, w celu sprawdzenia jak to jedzie....i jest po prostu BAJKA
Słów parę o starych klamotach: Kaseta SLX CS-HG80 sprawowała mi się całkiem przyzwoicie i nie miałem z nią żadnych problemów, ale to dzięki temu, że bardzo o nią dbałem, często zdejmowałem w celu czyszczenia,jedyne na co mógłbym "popsioczyć" to szybkie wycieranie się koronek, ale to takie subiektywne odczucie, gdyż porównuję ją do kasety Sram PG 950, którą miałem poprzednio i jest ona połowę tańsza od Shimano SLX, a wytrzymała równie tyle, a nawet ciut więcej niż SLX właśnie. Zresztą po tych 9 tysiącach km. które przejechałem zarówno na Sramie, jak i SLX to nie lada wyczyn. Porównując dynamikę jazdy i przenoszenia napędu między tymi dwoma kasetami, to wiadoma sprawa, że SLX jest o niebo lepszy (to na prawdę czuć przy każdym depnięciu) Jednak w moim odczuciu, patrząc na przepaść technologiczną, cenową i wagową obu tych kaset, to od SLX mogłoby oczekiwać się więcej...ale i tak bardzo byłem z niej zadowolony.
Łańcuch XTR natomiast to istne arcydzieło - nie do zajechania i nie mam się do czego doczepić :-))) jestem bardzo zadowolony z tego łańcucha, gdyż po tych 9 tysiakach mógłby przejechać następne tyle, gdyby tylko kaseta dała radę :-) Ani razu się nie zerwał, pracował płynnie nawet w mega błocie, pięknie zmieniał biegi, był bardzo cichy i stosunkowo mało się rozciągnął, co pokazuję na zdjęciu poniżej. Myślę, że dla takiego bikera jak ja, czyli jeżdżącego na jednym łańcuchu, ten model to najlepszy wybór.
Podobnie jest ze złota spinką Sram Powerlink, która nigdy mnie nie zawiodła, pasuje do łańcucha XTR, jest mocna i niezawodna i bardzo łatwa w obsłudze :-)
widze ta sama kaseta w jaką ja zainwestowałem w tym roku...heh....ale moim zdaniem lepiej mieć np.3 słabsze łańcuchy i zmieniać co 500 km niż jeden xtr...kaseta dłużej wytrzymuje..sprawdzone
Stara kaseta wygląda jeszcze jak moja, na której aktualnie jeżdżę :D Kółeczka faktycznie z 10 zł na oko kosztują, też będę musiał je wymienić ale za 2 gówienka prawie 50 zł dać to aż szkoda
Kupiłem wczoraj nowe rolki do przerzutki dla Orkana, dałem... 4 zł. Zwykłe, "beziminne". No, ale ja mam tam przerzutkę o nazwie FOKA, nie mam pojęcia jakiej produkcji. Dla każdego coś miłego. Ślicznie wygląda nowy osprzęt.
Uwielbiam zakładać nowy napęd - takie wszystko ładne i błyszczące jest :) Niezły osprzęt sobie wmontowałeś. Ogólnie to dosyć dziwnie ten napęd Tobie się zużywał. Ja jeszcze nigdy nie doświadczyłem skaczącego napędu, u mnie zawsze pierwszy umiera łańcuch przez poprzecieranie się jego elementów na wylot przez to że nie dbam jakoś szczególnie o czystość napędu. Łańcuch XTRa wytrzymał u mnie 11 tys. km. i wyciągnął się podobnie jak u Ciebie. Jak w tym Twoim zużytym XTRze wyglądają pierścienie i wewnętrzne tulejki (jak byś miał czas to byłbym bardzo wdzięczny za fotki tych elementów)?
kaeres123 - w sumie to na tej kasecie, zużyły mi się tylko koronki nr 5,6 a na 7 to łańcuch konkretnie przeskakiwał, a zakup osobnych koronek okazał się być rzeczą niemal nieosiągalną...dlatego zakupiłem nową, bo nie chciało mi się też czekać, a jeździć trzeba. Kółeczka do przerzutki SLX kosztowały mnie 44 złote :-S też zdzierstwo co nie? Za takie 2 kółeczka z plastiku to 10 złotych wydaje się dużo....
Kasetę starą masz prawie nową :) Ja bym dalej na niej ciągnął, ja się trzymam nadal na SLXie, jednak moja nieco bardziej jest wyjechana, ale żałuję trochę kasy na nową, więc dojadę ją na nowych łańcuchach pod 9tke, choć już trochę tańszych od XTRa :) Ile dałeś za kółeczka do SLXa ? Bo moje też wymagają wymiany i przed ruszeniem na Herculesie musiałbym się tym zająć.
Fajnie jest instalować nówki bebechy do swojej maszyny. :) Ale ta kaseta nie wygląda mi na mega zużytą. Ja w tym sezonie przerabiam wariant 3 łańcuchy / 1 kaseta / zmiana co 600 km. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Cyklozą zaraził mnie mój tata, który jak tylko nauczył małego Grigorka jeździć na rowerze, zabierał mnie na wycieczki.
Potem w wieku kilku lat na komunijnym Romecie Zenit z 3 biegami, przejechałem w rajdach szkolnych i PTTK pierwsze kilka tysięcy kilometrów.
W wieku lat 12 na rowerze trekkingowym Victus Family Cup przejechałem pierwsze 105km w jeden dzień. Była to trasa Wierzonka - Witkowo - Wierzonka. Było to bardzo nieodpowiedzialne i skrajnie wyczerpujące, ale dystans z ówczesnego licznika Sigma 300 pamiętam jak dziś.
Potem w wieku dojrzewania rower sprzedałem, żeby mieć na odżywki, gdyż ćwiczenia na siłowni zaabsorbowały mój czas na dobrych kilka lat. Kiedy już dojrzałem, zrozumiałem że rower jest tym co kocham najbardziej i kupiłem sobie porządnego górala, którym od 2010 roku jeżdżę, ciesząc się życiem i pokazując to na moim blogu bikestats.
Na wspomnianym Victusie Family Cup pamiętam, że po ok.5 latach jazdy licznik dobił do 9999km i musiałem jeździć od zera, także trochę przed bikestats też się jeździło. Choć na bs jestem od 2010 roku i na koncie mam odwiedzonych wiele ciekawych miejsc w kraju, to myślę że to co najlepsze, jest jeszcze przede mną, bo cały czas się rozwijam i dojrzewam. Rower to wspaniała przygoda, więc przygodo trwaj!
DO PRZODU! JAZDAAAAA!
Moje maxy (MTB):
max dystans jednego dnia: 325 km. 30.07.2012r. Wierzonka - Gdańsk - Hel
max prędkość: 70km/h zjazd w Mosinie
max km w miesiącu: 2063.73 km. maj 2011
max km w roku: 11379,54 km 2017