Night biker - trening w silnym wietrze i zacinającym deszczu

Czwartek, 31 stycznia 2013 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Gdy byłem jeszcze w pracy, zajadając lunch spojrzałem za okno, a tam piękne słoneczko i suche drogi, dlatego już wtedy postanowiłem, że po robocie wybiorę się na jakiś wypad.
No i przed 17:00 już siedziałem w siodle, ciesząc się pięknym popołudniem i ostatnim dniem stycznia, który ładnie osuszył drogi i owiewał twarz ciepłym powietrzem, jak na tę porę bo 6*C.
Jednak jakże bardzo się myliłem chwaląc dzień przez zachodem Słońca :-) Dokładnie po przejechaniu 30km. które mijały bardzo szybko, ponieważ miałem z wiatrem i średnia nie spadała poniżej 27-30km/h. zaczęło się wszystko zmieniać. Musiałem przecież zrobić nawrót, bo jadąc prosto zajechałbym do Gniezna z tym wiatrem, dlatego potem jechałem pod baaaaardzo dużym nachyleniem, pod silny wiatr, który potem zaczął dodatkowo mieszać się z solidnie zacinającym deszczem, który skutecznie zmoczył mnie już po kilkunastu minutach jazdy.

Większość jazdy to była walka ze samym sobą i z przeciwnościami przyrody :-) Wiatr niemalże zatrzymywał mnie do 10km/h, a gdy wiał z boku to niebezpiecznie musiałem przechylać rower kontrując podmuchy, ale trzeba być twardym, a nie "mientkim" jak dupa wołowa i dlatego postanowiłem wykorzystać tę aurę na solidny trening.
Normalnie robi się ze mnie prawdziwy
"zawodowiec" bo ostatnio to same treningi robię, a nie jakieś tam wycieczki hehe :-))))

Gdyby padało od razu, to pewnie zrezygnowałbym z jazdy dziś, ale że padać zaczęło dopiero podczas jazdy, to mówi się już trudno hehe, bo jechać i tak musiałem :-) Mimo to fajnie było znów pokręcić korbą, a to daje mi kupę zadowolenia.

Oto trasa:

#lat=52.517600778243&lng=17.228100000001&zoom=12&maptype=ts_terrain

Zdjęć dziś nie robiłem (warunki nie pozwalały)

nocna jazda Grigora © grigor86

Komentarze (6)

Hardcorebiker....

krzychuuu86 18:41 piątek, 1 lutego 2013

Tylko patrzeć jak się zaczniesz ścigać i porzucisz "wycieczkową" jazdę. ;)
Start o 17:00 to żaden tam najtbajking. Najtbajking dotyczy startu po 22:00 :D

zarazek 10:32 piątek, 1 lutego 2013

Ty to masz chłopie zdrowie na kręcenie tych kilometrów.
Tylko proszę nie przeistaczaj się w zawodowca bo ciekawego bloga szlag trafi i za rok lub dwa zamiast na rowerze na "chomiku" będziesz śmigać zimą ;)

sebekfireman 07:30 piątek, 1 lutego 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!