Ciesząc się zimą.

Sobota, 26 stycznia 2013 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Tak jak cieszę się latem, tak samo cieszę się zimą, bo każda pora roku jest piękna i dlatego łapię każdą wolną chwilę i wyjeżdżam w teren, nacieszyć oko zimowymi widokami. To co że zimno, to co że ciężko się kręci w śniegu, najważniejsze że robię to co kocham.
W sumie to nic mi nie przeszkadza w tej zimowej jeździe, wystarczy się odpowiednio ubrać i nastroić mózg przed wyjazdem, a potem to już wszystko staje się przyjemne, nawet upadki na śnieżnych zaspach są miłe i bezbolesne. Dzisiaj właśnie taką delikatną glebę zaliczyłem, jadąc po kolana w śniegu i wpadając w mięciutką zaspę :-) Jedyne co mi dziś doskwierało, to zbyt jasne szkiełka w okularach, a śnieg i Słońce ładnie raziły mnie po gałach.
Drogi polne są praktycznie nieprzejezdne dla roweru, ponieważ śniegu jest dużo i zdążył on stwardnieć, co daje niezły wycisk dla nóg, nawet na najlżejszym biegu. Kilka takich polnych odcinków dziś pokonałem i wcale nie deptałem pieszo :-) ale szczerze mówiąc taka jazda 5km/h po kolana w śniegu, dając z siebie wszystko, aby się nie zatrzymać, to na prawdę mega wysiłek i dobry trening - "trzeba być twardym, a nie miętkim" Jeden facet to nawet złapał się za głowę, widząc po czym ja dziś jeździłem i mi krzyknął: "Taka jazda, to jak orka po ugorze" Po czym ja mu przytaknąłem i pozdrowiłem :-)

Miejsca jakie dziś odwiedziłem to Jezioro Kowalskie, Jezioro Biezdruchowo, Pobiedziska, Jezioro Dębiniec w Parku Krajobrazowym Promno, czyli kręciłem się niezbyt daleko od domu.
Po drodze widziałem dziś wielu narciarzy, największa ich grupka bo ok.6 osób przebiegła nie daleko Jeziora Kowalskiego w Jerzykowie, kolejną grupkę mijałem nad Jeziorem Dębiniec.

Nie zmarzłem dziś praktycznie w ogóle, mimo zapowiadanych przez synoptyków mega-mrozów, dziś na termometrze było tylko -6*C co nie jest dla mnie jakimś tam wielkim mroziskiem.

Dobra koniec pier.....a, bo są zdjęcia do wrzucenia :-)

Leśna droga z Wierzonki do Barcinka © grigor86


Barcinek - droga asfaltowa przykryta śniegiem © grigor86


Jezioro Kowalskie w zimowej odsłonie © grigor86


Jezioro Kowalskie - ostatni bastion płynnej wody nad jeziorem © grigor86


Pod osłoną drzew śmigam po zaśnieżonej drodze © grigor86


Polne drogi znikły z "pola widzenia" tylko zaspy i biało © grigor86


Gdzie jest horyzont? © grigor86


Lubię takie zimowe drogi leśne © grigor86


Jazda tą drogą była istną gehenną, ale za to widoki rekompensowały :-) © grigor86


Jezioro Biezdruchowskie w Pobiedziskach - kolejny punkt odwiedzin dzisiejszej wycieczki © grigor86


Jezioro Biezdruchowskie - czarna dziura na jeziorze wciągnęła wszystkie ptactwo © grigor86


Łyk wrzącej herbaty nad jeziorem © grigor86


Pobiedziska - kamienice na Rynku © grigor86


Pobiedziska - wreszcie wzięto się za rozbiórkę tego straszydła w centrum © grigor86


Jezioro Dębiniec w Parku Krajobrazowym Promno © grigor86


Miejsce mojej jedynej, dzisiejszej, ale jakże mięciutkiej i przyjemnej gleby :-) © grigor86


kolejny kulig spotkany po drodze - też tak bym sie chciał rypnąć :-) © grigor86


ostatni łyk na zdrowie i jazda do domu © grigor86

Komentarze (12)

seba284 - Nawet gorącą herbatą w Kociej palców stóp posklejać by się nie dało :-)
jerzyp1956 - życie jest tylko jedne, więc korzystam
marcingt - ten kulig właśnie taki był, więc spoko. Sam śmigasz w takich warunkach, więc wiesz jak to smakuje :-)
Nefre - Podoba mi się takie myślenie - pozytywnie jak nic! :-)
sebekfireman - kaczki wyżłobiły od machania płetwami :-0 A Słońce było, było choć na krótko.
funio - i godej do takigu :-)
sikorski33 - Siła, charakter i równowaga = jazda rowerem w śniegu
Aniuta - Ja jednak nadal uważam, że kulig za końmi jest bardziej niebezpieczny - bo miny są :-)
Marek1985 - bo ja jadę tam gdzie ja chcę :-)
JPbike - Dzięki Jacek, czasem staram się mniej, czasem więcej ukazywać aspekty jazdy rowerem w różnych warunkach.

grigor86 21:15 niedziela, 27 stycznia 2013

Takie zimowe kręcenie to najlepszy trening przed letnim sezonem. W zimę też często jadę na miękkim przełożeniu. Zdjęcia jak zwykle fajnie pokazują Twoje wycieczki:)

sikorski33 13:34 niedziela, 27 stycznia 2013

Funio, ale masz popierdolonego kolegę:))))))))

Nefre 10:54 niedziela, 27 stycznia 2013

A mnie ostatnio koleś w robocie powiedział,że trzeba być popierdolonym,aby zimą jeździć na rowerze...,wyróżniał go wielki brzuch i konswrwatywne poglądy typowego Polaka-katolika:)
Nie mógł też zrozumieć,że w niedzielę można jeść coś innego,niż rosół z kury...;)

funio 08:56 niedziela, 27 stycznia 2013

Nawet słońce się w sobotę u CIebie trafiło?
Ta czarna dziura w Biezdrucośtam to powstała od jakiegoś źródła podwodnego czy kaczki tam tak się kręcą że zamarznąć nie chce?

sebekfireman 07:59 niedziela, 27 stycznia 2013

Ja też się cieszę zimą i muszę Ci powiedzieć że doceniam to że mieszkam w kraju, gdzie zmiania się krajobraz podczas pór roku:)))

Nefre 23:34 sobota, 26 stycznia 2013

Szacun za jazdę w tych śnieżnych zaspach. Do kuligów nic nie mam, o ile kierowca nie przesadza z prędkością i odbywają się poza drogami publicznymi.

marcingt 19:58 sobota, 26 stycznia 2013

Jest co oglądać i co poczytać jesteś jednak twardy zima Tobie nie przeszkadza w czerpaniu przyjemności jazdy rowerkiem.

jerzyp1956 19:47 sobota, 26 stycznia 2013

Bardzo dobrze opisałeś przyjemność jazdy na rowerze przez cały rok :)
Dziwię się że miałeś trochę słońca ... a na południe od P-nia tego nie było :(

JPbike 17:37 sobota, 26 stycznia 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!