Podarty ocieplacz neoprenowy - poproszę o rady :-(((

Wtorek, 8 stycznia 2013 · Komentarze(13)
Kategoria 1-40 km
Podczas dzisiejszej przejażdżki, jadąc drogą polną niespodziewanie zahaczyłem nogą o drut leżący swobodnie, schowany pod świeżą warstwą śniegu. Na skutek tego przekoziołkowałem przez kierownicę. Nic groźnego mi się na szczęście nie stało, ale podarłem mój nowy ocieplacz neoprenowy na prawej stopie :-(((
Jest mi bardzo przykro, gdyż nacieszyłem się nimi tylko miesiąc czasu, a kurde najtańszy zakup to nie był.
Wiadomo, to tylko rzecz którą można wymienić kupując nową, ale może coś da się jeszcze naprawić....

Dlatego zwracam się do Was bikerzy i bikerki z prośbą, czy nie mieli byście jakiejś rady na naprawienie tego podarcia?
Ja już myślałem, aby od spodu przykleić na specjalny, elastyczny klej do materiału, właśnie kawałek jakiegoś tworzywa...
Coś co by mi choć do końca mrozów starczyło...bo tak czy siak w końcu na następny rok będę musiał kupić nowe :-(((

Kurde ale mi tego szkoda!

Podarty neopren 1 © grigor86


Podarty neopren 2 © grigor86


Druciany winowajca :-( © grigor86

Komentarze (13)

Pewnie szyje :P:P:P:P dlatego nie pisze :)

Roadrunner1984 19:58 sobota, 12 stycznia 2013

Udało Ci się jakoś naprawić ochraniacz?

alistar 17:56 piątek, 11 stycznia 2013

http://naszescrapki.blox.pl/resource/sciegi2.jpg

Roadrunner1984 16:13 środa, 9 stycznia 2013

Opalasz zapalniczką brzegi rozdarcia , delikatnie tak aby tworzywo z którego jest wykonany ochraniacz delikatnie się stopił zapobiegając dalszemu strzępieniu się.
Potem najlepiej dorwać w materiałowym jakiś materiał o gęstej garamaturze materiału by coś z poliestru albo nylonu pod szew jaki wykonamy no i co, trochę cierpliwości igła i syntetyczna nić i heja, Wzór ściegu [url=]http://naszescrapki.blox.pl/resource/sciegi2.jpg[/url] najlepiej jebnąć jeden na drugi z krzyżowym przeplotem aby wyszedł X.
Jak Ci się nie chce podeślij do mnie to Ci zeszyje na cacy :D:D:D:D

Roadrunner1984 16:12 środa, 9 stycznia 2013

W młodości rozorałem tak sobie gębę na policzku takim zafajdanym drutem kolczastym. Ktoś jest "zdrowy filozof" by takie g... zostawiać. Paprało się dłużej niż zwykłe rozcięcie. Dziś ślad bardzo delikatny widoczny jedynie z bardzo bliska, na szczęście. Ot szczeniackie zamiłowanie do brykania po krzakach :D
Ochraniacz do szycia z jakąś podkładką, krawcowa(-wiec) zapewne zaradzi.

keramp 12:24 środa, 9 stycznia 2013

To był zwykły drut czy jakiś kolczasty?

sebekfireman 08:18 środa, 9 stycznia 2013

Ja bym zaryzykował zszycie na szerokiej czarnej ubraniowej taśmie gumowej.

surf-removed 23:33 wtorek, 8 stycznia 2013

Hmm... może jakiś naprawdę renomowany krawiec sobie z tym poradzi? Może dałoby się podszyć pod spód cienką piankę lub owatę tapicerską? Jeśli masz gwarancję na ocieplacze, to może warto najpierw dowiedzieć się, czy w ramach gwarancji coś da się naprawić. Zapewne odpłatna byłaby taka naprawa, z powodu mechanicznego uszkodzenia.

romulus83 20:51 wtorek, 8 stycznia 2013

trzeba szyć, będzie pan zadowolony ...

Rodman 20:04 wtorek, 8 stycznia 2013

Faktycznie szkoda, ale nie widzę sposobu na połatanie takiej japy. Ani tego nie zszyjesz żeby bylo szczelne, ani nie zgrzejesz.
Kiepska sprawa.

klosiu 19:43 wtorek, 8 stycznia 2013

Grigor, dobrze ze skonczyło się na tym ocieplaczu.

bobiko 19:42 wtorek, 8 stycznia 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!