Nocny, mroźny wypad z tatą.

Poniedziałek, 7 stycznia 2013 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Po pracy wszedłem do domu, patrzę a tata coś przy rowerze tetra....mówię: "Ohooo, dali Ojciec wsiadamy i jedziemy".
Przeczuwałem, że on o tym samym pomyślał zauważając mnie u progu drzwi i po kilku chwilach już kręciliśmy w mroziku, po cimoku, okolicznymi asfalcikami, doczłapaliśmy się do Biskupic i potem "nazad" tę samą drogą.
Fajnie, że rodzic miał ochotę na krótką przejażdżkę, bo pewnie samemu słabo by mi się chciało, a tak to pojeździliśmy i pogadaliśmy przy okazji :-)

Jak to w nocy bywa - nic nie widać, dlatego zdjęcie tylko jedno z tatą.

Odblasków bez liku © grigor86

Komentarze (5)

Rower Taty mi sie podoba, Fajnie miec takiego kompana , mój syn jak będzie lubił śmigać na rowerze, to będzie miał zajebiście zemną heheheheeh

Roadrunner1984 15:35 wtorek, 8 stycznia 2013

Muszę sobie strzelić taką fotę, żeby sprawdzić ile mam odblasków :D

zarazek 08:21 wtorek, 8 stycznia 2013

Tak sobie myślę wszyscy śmigają jak to by był maj ale to dla zdrowia bo ta zima jest łagodna.

jerzyp1956 21:55 poniedziałek, 7 stycznia 2013

Widzę, że nie ma śladu śniegu. W samym Gnieźnie też praktycznie bezśnieżnie, ale wystarczy wyjechać z miasta czy wjechać do lasu i biało.

marcingt 20:31 poniedziałek, 7 stycznia 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!