Grigori & Seba - King's of Night

Piątek, 28 września 2012 · Komentarze(14)
Po spędzeniu dnia nie rowerowo, wracałem wieczorem autem na kwadrat (dom) i nagle słyszę telefon dzwoni..."Na nocny wypad miałbyś ochotę"? - spytał Seba. Z największą przyjemnością odparłem i chwilkę przed 20:00 jechałem już na rowerze w umówione wcześniej z Sebą miejsce.
Po kilku kaemach i śmichach-chichach stwierdziliśmy, że jedziemy nawiedzić pierwszą stolicą Polski - Gniezno naturalnie.
Dodam, że aura i klimat jakie towarzyszyły nam podczas jazdy, były wręcz piękne i mistyczne tzn. rażący Księżyc w pełni, który swym blaskiem wręcz oślepiał oczy, ale także ładnie rozjaśniał nam drogę. Oprócz tego piękne gwiaździste niebo, znikomy wiatr, cisza jak makiem zasiał i nasza działająca wyobraźnia, która czasem napawała niezłym strachem nasze móżczki.
W Gnieźnie byliśmy coś ok.24 i mimo początku weekendu ulice były zupełnie puste, dopiero na takich tam zakamarkach można było dostrzec wielu imprezowiczów i dziwnych ludzi z podejrzanym wzrokiem, więziennymi tatuażami i kolczykami wielkości piłki ping-pongowej w uszach. Jeden z nich wyżebrał nawet ode mnie prawie całego snickersa :-(
Gniezno to piękne miasto, szczególnie za dnia, ale i w nocy ma swój klimat i wywarło na mnie całkiem pozytywne wrażenie.
Szczególnie podobało mi się zachowanie nocnych ludzi, którzy np. robili sobie z nami zdjęcia, albo nazywali nas "kaskaderami" bo jeździmy w kaskach :-)))
Jeśli chodzi o temperaturę, to powiem że mnie było ciepło mimo początkowych 10*C. Seba jest większym zmarźluchem i musiał się grubiej opatulać i nawet na gorącą kawkę znalazł chwilkę czasu. Mi jak wspomniałem aż tak zimno nie było, ale przyznam, że podczas ostatnich km. temperatura spadła jeszcze niżej i wynosiła 7,5*C i wtedy już trochę wymarzłem wracając dość szybko do domu, którego próg przekroczyłem coś przed 4:00 rano.
Ale suma sumarum nie było najgorzej z tą temperaturą i wypad nocny z Sebą zaliczam do jednego z najlepszych jakie do tej pory wykonałem, ze względu na ciekawy cel oraz zajebiste towarzystwo, no i setkę przy okazji przejechałem :-)
Wielkie dzięki Sebastianie za ten pomysł - Pozdrawiam serdecznie.
Więcej na blogu u Seby - TUTAJ

Trasa:

#lat=52.491476018521&lng=17.34674&zoom=11&maptype=terrain

Za jakość zdjęć serdecznie przepraszam, ale te nasze piździelce kieszonkowe nic lepszego po zmroku wykrzesać z siebie już niestety nie mogły, ale tak po 2-óch głębszych obejrzeć idzie:

Leśna jazda przy księzycowym świetle © grigor86


Seba testował mój sprzęt © grigor86


Jakieś dziwne lokomotywy kursują nocą © grigor86


Gniezno - z tyłu Katedry © grigor86


Gniezno - Katedra jest ogromna © grigor86


mroczny klimat © grigor86


Mury Katedry w Gnieźnie © grigor86


Seba musiał dotknąc historii © grigor86


Świecił się jak psu jajca © grigor86


Gniezno - na jednej z ulic nieopodal Rynku © grigor86


Gnieznieński Rynek nocą © grigor86


Na rynku jakaś akcja, a my sobie foty strzelamy © grigor86


Musieliśmy zatankować do pełna - biopaliwo © grigor86


Seba tankuje © grigor86


Księzyc nad Jeziorem Lednickim © grigor86


Imiołki - Brama III Tysiąclecia "Ryba" w zupełnej ciemności © grigor86


Brama Ryba jeszcze raz © grigor86


Pożegnanie z Sebą na Rynku w Pobiedziskach © grigor86

Komentarze (14)

Fajny najtbajking. :)

zarazek 07:46 poniedziałek, 1 października 2012

Taka jazdą nocą, a jeszcze przy tak silnie świecącym księżycu jest super :))

rowerzystka 22:55 niedziela, 30 września 2012

Nocne marki że hej ale po ciuchach można wywnioskować że było zimno :):)

Roadrunner1984 18:27 sobota, 29 września 2012

Oryginalny pomysł :D

Iwa 17:47 sobota, 29 września 2012

Grzegorz to jak niedaleko mnie przejeżdża to dzwoni tylko gdy mnie nie :D Takie ma wyczucie :P
Nocna jazda zawsze jest fajna, no chyba, że zimą, wtedy na prawdę można przemarznąć :)
Pomyśleć, że miał w planach zakup porządnego oświetlenia na podobne wyprawy, ale rama mi niespodziankę zgotowała.

Kenhill 14:08 sobota, 29 września 2012

Haha ale świry jesteście żeby po ciemku śmigać. Ale prawdą jest że Gniezno nocą jest ładne- mi się podoba nawet bardziej niż w dzień. I jak znowu się będziecie wybierać to kurwa dzwoń! I się pośmiejemy. :)

micor 12:47 sobota, 29 września 2012

Jedno mi się nasuwa do tej wyprawy :P Im ciemniej tym przyjemniej ;-D

Jaredeana 12:30 sobota, 29 września 2012

A miałem też po 2 wziąć rower i pobujać - cudowna pełnia. :)

bobiko 08:48 sobota, 29 września 2012

No to daliście czadu. Pozdrawiam

kania76 08:20 sobota, 29 września 2012

Wczorajsza noc faktycznie była idealna na jazdę rowerem. O 1 w nocy jak jechałem autem myślałem że świetnie byłoby pojeździć teraz rowerem poza miastem.
Nie wiem czy wiesz ale na akcji masz zdjęcie z samym "Świniolotem" :P

sebekfireman 06:51 sobota, 29 września 2012

Super wyprawa nocna mimo chłodnej nocy było Wam ciepło i wesoło to się nazywa mobilizacja jeden telefon i jedziemy.

jerzyp1956 06:40 sobota, 29 września 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!