Grigori & Seba - King's of Night
Po kilku kaemach i śmichach-chichach stwierdziliśmy, że jedziemy nawiedzić pierwszą stolicą Polski - Gniezno naturalnie.
Dodam, że aura i klimat jakie towarzyszyły nam podczas jazdy, były wręcz piękne i mistyczne tzn. rażący Księżyc w pełni, który swym blaskiem wręcz oślepiał oczy, ale także ładnie rozjaśniał nam drogę. Oprócz tego piękne gwiaździste niebo, znikomy wiatr, cisza jak makiem zasiał i nasza działająca wyobraźnia, która czasem napawała niezłym strachem nasze móżczki.
W Gnieźnie byliśmy coś ok.24 i mimo początku weekendu ulice były zupełnie puste, dopiero na takich tam zakamarkach można było dostrzec wielu imprezowiczów i dziwnych ludzi z podejrzanym wzrokiem, więziennymi tatuażami i kolczykami wielkości piłki ping-pongowej w uszach. Jeden z nich wyżebrał nawet ode mnie prawie całego snickersa :-(
Gniezno to piękne miasto, szczególnie za dnia, ale i w nocy ma swój klimat i wywarło na mnie całkiem pozytywne wrażenie.
Szczególnie podobało mi się zachowanie nocnych ludzi, którzy np. robili sobie z nami zdjęcia, albo nazywali nas "kaskaderami" bo jeździmy w kaskach :-)))
Jeśli chodzi o temperaturę, to powiem że mnie było ciepło mimo początkowych 10*C. Seba jest większym zmarźluchem i musiał się grubiej opatulać i nawet na gorącą kawkę znalazł chwilkę czasu. Mi jak wspomniałem aż tak zimno nie było, ale przyznam, że podczas ostatnich km. temperatura spadła jeszcze niżej i wynosiła 7,5*C i wtedy już trochę wymarzłem wracając dość szybko do domu, którego próg przekroczyłem coś przed 4:00 rano.
Ale suma sumarum nie było najgorzej z tą temperaturą i wypad nocny z Sebą zaliczam do jednego z najlepszych jakie do tej pory wykonałem, ze względu na ciekawy cel oraz zajebiste towarzystwo, no i setkę przy okazji przejechałem :-)
Wielkie dzięki Sebastianie za ten pomysł - Pozdrawiam serdecznie.
Więcej na blogu u Seby - TUTAJ
Trasa:
#lat=52.491476018521&lng=17.34674&zoom=11&maptype=terrain
Za jakość zdjęć serdecznie przepraszam, ale te nasze piździelce kieszonkowe nic lepszego po zmroku wykrzesać z siebie już niestety nie mogły, ale tak po 2-óch głębszych obejrzeć idzie:

Leśna jazda przy księzycowym świetle© grigor86

Seba testował mój sprzęt© grigor86

Jakieś dziwne lokomotywy kursują nocą© grigor86

Gniezno - z tyłu Katedry© grigor86

Gniezno - Katedra jest ogromna© grigor86

mroczny klimat© grigor86

Mury Katedry w Gnieźnie© grigor86

Seba musiał dotknąc historii© grigor86

Świecił się jak psu jajca© grigor86

Gniezno - na jednej z ulic nieopodal Rynku© grigor86

Gnieznieński Rynek nocą© grigor86

Na rynku jakaś akcja, a my sobie foty strzelamy© grigor86

Musieliśmy zatankować do pełna - biopaliwo© grigor86

Seba tankuje© grigor86

Księzyc nad Jeziorem Lednickim© grigor86

Imiołki - Brama III Tysiąclecia "Ryba" w zupełnej ciemności© grigor86

Brama Ryba jeszcze raz© grigor86

Pożegnanie z Sebą na Rynku w Pobiedziskach© grigor86




