Pożegnanie z GT

Czwartek, 13 września 2012 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Tytuł bierze się stąd, iż dziś mój rower (Felt) doznał ostatniego dokręcenia szprychy na centrownicy i mogę oficjalnie wsiąść na niego i jeździć, po jakże długim czasie, bo ponad miesiącu niebytu, nie z mojej winy oczywiście Felt wraca w moje łaski z nową piastą na pokładzie :-)
A z GT trzeba się rozstać i podziękować Wojtkowi za to, że bez mrugnięcia okiem pożyczał mi go, abym mógł jeździć = normalnie żyć. GT także dziękuję, ponieważ zajebiście się spisywał przez te chyba dobre 1000km. nawet nie pisknąc podczas jazdy.
Apropos wypadu, to zrobiłem sobie taką asfaltową pętelkę, nieważne gdzie, ważne że nie padało, a chmury naprawdę kłębiły się złowrogie.

Z ciekawszych widoków, jakie dzisiaj udało mi się zaobserwować, to latający dostojnie, bardzo wysoko orzeł bielik. Zdjęcie próbowałem mu zrobić, ale wyszło baaaaaardzo kiepskie, ponieważ był wysoko, a mój aparat niestety jest taki a nie inny....Jednak myślę, że ktoś kto się troszkę zna to dostrzeże sylwetkę tego pięknego ptaka.

A oto kilka zdjęć:

Potężny ciągnik John Deere z 7 skibowym pługiem, oraz podwójnym wałem. © grigor86


Sarna zastygła w bezruchu © grigor86


Orzeł bielik © grigor86


Zbliżając się do wsi Buszkówiec © grigor86


Pola róż w okolicach Kostrzyna Wlkp. © grigor86


Skrawek niebieskiego nieba © grigor86

Komentarze (6)

Sarna oniemiała z zachwytu ;)

rowerzystka 20:00 piątek, 14 września 2012

U mnie dzisiaj padało prawie do godziny 15 i w wolny dzień nie udało mi się wyskoczyć na rower:/

jelon85 20:17 czwartek, 13 września 2012

Nefre - słoneczniki? :-)

grigor86 19:32 czwartek, 13 września 2012

A co to za roślina??, na przedostatnim zdjęciu z czerwonymi kwiatami????

Nefre 19:29 czwartek, 13 września 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!