Pożegnanie z GT
A z GT trzeba się rozstać i podziękować Wojtkowi za to, że bez mrugnięcia okiem pożyczał mi go, abym mógł jeździć = normalnie żyć. GT także dziękuję, ponieważ zajebiście się spisywał przez te chyba dobre 1000km. nawet nie pisknąc podczas jazdy.
Apropos wypadu, to zrobiłem sobie taką asfaltową pętelkę, nieważne gdzie, ważne że nie padało, a chmury naprawdę kłębiły się złowrogie.
Z ciekawszych widoków, jakie dzisiaj udało mi się zaobserwować, to latający dostojnie, bardzo wysoko orzeł bielik. Zdjęcie próbowałem mu zrobić, ale wyszło baaaaaardzo kiepskie, ponieważ był wysoko, a mój aparat niestety jest taki a nie inny....Jednak myślę, że ktoś kto się troszkę zna to dostrzeże sylwetkę tego pięknego ptaka.
A oto kilka zdjęć:

Potężny ciągnik John Deere z 7 skibowym pługiem, oraz podwójnym wałem.© grigor86

Sarna zastygła w bezruchu© grigor86

Orzeł bielik© grigor86

Zbliżając się do wsi Buszkówiec© grigor86

Pola róż w okolicach Kostrzyna Wlkp.© grigor86

Skrawek niebieskiego nieba© grigor86




