Niespodziewany sandacz rodem ze Starego Sącza

Wtorek, 28 sierpnia 2012 · Komentarze(9)
Dziś chciałem objechać Puszczę Zielonka asfaltem, dlatego trasa wyglądała mniej więcej tak jak na mapce poniżej, z tym wyjątkiem że nie została jeszcze wprowadzona nowa obwodnica Murowanej Gośliny, którą jechałem i dlatego kilka km. się połknęło na mapce. Ale to taki szczególik...
#lat=52.566941371778&lng=17.138655000001&zoom=11&maptype=terrain

Pogodę miałem dziś wprost piękną, od rana Słońce grzało, a powietrze ładnie falowało od gorąca. Jedyne co dało się odczuć, to oczywiście niemiłosierny wiatr w gębę podczas powrotu, który wywiał ze mnie sporo sił.

A teraz przejdę do tytułowego gwoździa dzisiejszego wypadu, a mianowicie do nietypowej, aczkolwiek bardzo miłej sytuacji jaka mnie spotkała. Jadąc drogą ze Skoków, we wsi Antoniewo zauważyłem na polu kombajn młócący zborze. Postanowiłem swoim zwyczajem zatrzymać się i cyknąć mu fotkę. Wszedłem w tym celu lekko na pole i już zamierzałem się ze zrobieniem fotki, kiedy ze swojej prawej strony doszło do mnie donośne pytanie: "dokąd jedziesz"? A po chwili drugie zdanie: "Chodź tu na chwilkę, zobaczymy rower" no to podszedłem i tak poznałem mega życzliwych gości z jakże odległego mi Starego Sącza w górach, którzy przyjechali pracować na płaszczyznach przy żniwach. Janusz i Jacek to najprawdziwsi, gościnni Polacy, tacy prawdziwi Górale, którzy bez chwili zwłoki poczęstowali mnie przepysznym sandaczem, własnej roboty, biegnąc po niego do pobliskiego domu! Ta ryba była zajebista na maxa i dodała mi energii na dalszą drogę. Oprócz tego proponowali mi kawę i napełnienie bidonu wodą, oraz przejażdżkę kombajnem :-))) Pogadaliśmy trochę o życiu, rowerach, nartach i takich tam sprawach i na koniec zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Podałem Im adres mojego bloga, więc może zobaczą ten wpis po skończonej robocie :-)Potem z uśmiechem na twarzy trzeba było się rozjechać. Co za życzliwi goście!!! Dzięki za pysznego sandacza Janusz i Jacek - trzymajcie się zdrowo.

Potem jechałem już pod wiatr, który bardzo mnie wymęczył, ale po drodze mijałem wiele ciekawych miejsc, a jakich to zobaczycie na zdjęciach.

Zespół poklasztorny w Owińskach i park © grigor86


Skoki - Rynek © grigor86


Skoki - kamienice na Rynku © grigor86


Skoki - domek na Rynku © grigor86


Skoki - przydomowe działki © grigor86


Skoki - stawy hodowlane © grigor86


Rzeka Mała Wełna w Skokach © grigor86


Zakład wychowawczy dla młodzieży w Antoniewie © grigor86


Antoniewo - żniwa jeszcze trwają © grigor86


Wspólne zdjęcie z Januszem i Jackiem - prawdziwymi Góralami :-) © grigor86


Sandacz był niebiański © grigor86


Wielkie pole w okolicach wsi Jagniewice © grigor86


Jagniwice - widoki późnego lata © grigor86


Puste asfalty cronione od wiatru przez kukurydzę - to lubię © grigor86


W drodze do Jabłkowa © grigor86


Pałac w Jabłkowie © grigor86


Jabłkowo - budynek starej gorzelni © grigor86


Jabłkowo - Drewniany kościół z 1754 roku © grigor86


Jezioro Rybno Małe © grigor86


Pola stają się łyse powoli © grigor86


GT dzielnie się dziś spisywał © grigor86


Tam daleko widać lasy Puszczy Zielonka © grigor86


Pałac w Krześlicach © grigor86

Komentarze (9)

Mmmmmm sandacz... pychota. Szkoda że ja nie mam takich kulinarnych przygód

sebekfireman 06:22 czwartek, 30 sierpnia 2012

Grigor - górale pewnie potraktowali Cię jak harnasia i dlatego zapewnili Ci takie larytasy. Szkoda, że częściej nie spotyka się takich ludzi w czasie jazdy. Świetne fotki!

jelon85 20:28 wtorek, 28 sierpnia 2012

Komin za budynkiem zupełnie taki sam i tak samo przekrzwyiony jak z mojej okolicy :P

przemek1995 19:17 wtorek, 28 sierpnia 2012

Super wycieczka nawet na rybkę się załapałeś.

jerzyp1956 18:52 wtorek, 28 sierpnia 2012

Widzę, że się nieźle wkręciłeś z tymi setkami :)

marcingt 18:14 wtorek, 28 sierpnia 2012

Na fotce z kombajnem znów sie jakiś spodek nad lasem pojawił... Ty masz farta do takich dziwnych obiektów.
Pewnie to ptak, ale fajnie wyszło...

benasek 17:44 wtorek, 28 sierpnia 2012

A co mają do stracenia :) rzadko kiedy się spotyka takich ludzi. Ja staram też być w porządku do innych i zagadam do innych, którzy np. przyjechali rowerami :).
Świetna wycieczka ;) takiemu to dobrze hehe.

bobiko 17:29 wtorek, 28 sierpnia 2012

no wycieczka zacna. Teraz to nie zdarza się często spotkać takich gościnnych ludzi.
Przejechałeś się kombajnem? :)

kamilld 16:55 wtorek, 28 sierpnia 2012

no wycieczka zacna. Teraz to nie zdarza się często spotkać takich gościnnych ludzi.
Przejechałeś się kombajnem? :)

kamilld 16:49 wtorek, 28 sierpnia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!