Konińskie Zagłębie Węgla Brunatnego

Wtorek, 7 sierpnia 2012 · Komentarze(15)
Wraz z Sebą wybraliśmy się na całodniową wyprawę do Konińskiego Zagłębia Węgla Brunatnego.
Powyższe Zagłębie było kolejnym miejscem obowiązkowych odwiedzin rowerem, czyli mój cel na ten sezon który udało się zrealizować. Co więcej bardzo cieszy mnie fakt, że Seba miał czas i chęci na wyjazd, który okazał się być jego życiówką :-) za co dostał ode mnie wielkie wyrazy szacunku!
Wycieczka dobrze się układała ze względu na pogodę. Powiem, że "Ci" w niebiosach robili wszystko aby nic nam nie przeszkadzało, tzn. jak jechaliśmy do celu mieliśmy wiatr w plecy i to taki, że niekiedy jechaliśmy wiele km. z prędkością ok40km/h. Potem gdy pora była wracać zrobiliśmy sobie przerwę nad Jeziorem Gosławskim i gdzieś tam bokiem przeszła wielka chmura deszczowa, po której wiatr zupełnie się uspokoił, co pozwoliło nam na komfortowy powrót do domu na zachód.
Dystans wyszedł godny jak na nasze grube opony, ale mnie osobiście nic to nie przeszkadzało, ponieważ jechało się bardzo dobrze i w zajebistym towarzystwie Seby. Czasem to tak zapierdalaliśmy, że wyprzedzaliśmy grupkę kolarzy na szosówkach hehe. (to byli jacyś lesserzy)
Po drodze dużo piliśmy: ja wychlałem chyba z 6 butelek różnych trunków, począwszy od ice tea, poprzez tigera, a skończywszy na izotonikach...
Siły miałem sporo w nogach, dlatego do domu wróciłem mało zmęczony.

Warto było zobaczyć te wszystkie atrakcje Konińskiego Okręgu Przemysłowego jak choćby:
- Kopalnię węgla brunatnego w Kleczewie
- Elektrownię Pątnów i Konin
- Jezioro Gosławskie chłodzące elektrownie
- Lazurowe jezioro, które było przepięknym miejscem
- oraz wiele innych ciekawych miejsc po drodze...

Dziękuję Sebastianowi za towarzystwo i gratuluję mu swojego rekordu.
Wycieczkę zaliczam do bardzo udanych i jeśli czegoś nie dopowiedziałem to z pewnością Seba dopowie na swoim blogu, do którego dostać można się tutaj

Oto moja trasa, nie uwzględniająca błądzenia, jeździe po Koninie, zawrotek itp>

#lat=52.372146070232&lng=17.699985&zoom=9&maptype=terrain

A tutaj zdjęcia, więc zapraszam do oglądania:

Takimi drogami staraliśmy się jechać © grigor86


Kościół w Gutowie Wielkim © grigor86


Pomnikowy platan w Gutowie Wielkim © grigor86


Jezioro Słupeckie i nasze bryki © grigor86


wspólne zdjęcie nad Jeziorem Słupeckim © grigor86


42km/h z wiatrem w plecy i z palcem w dupie na drodze Słupca - Kleczew © grigor86


Kleczew - Kopalnia Węgla Brunatnego © grigor86


Kleczew - Kopalnia Węgla Brunatnego..........(znajdź sarnę na zdjęciu) © grigor86


Kopalnia Węgla Brunatnego w Kleczewie © grigor86


Jakaś potężna maszyna kopalniana © grigor86


To coś na gąsienicach się porusza!!! © grigor86


taśmociągi z urobkiem © grigor86


Kleczew - Kopalnia Konin © grigor86


Chwilka rowerowej impresji © grigor86


Górnicy gotowi do roboty © grigor86


Ślesin - tą kolejką wożą towar z kopalni © grigor86


Kopuła i wieża Bazyliki w Licheniu Sarym, widziane z wiaduktu w Pątnowie © grigor86


Konin wita nas mega ruchliwą i niebezpieczną drogą nr 25 © grigor86


Jezioro Pątnowskie - przystań żeglarska © grigor86


Jezioro Pątnowskie - seba w tle łodzi motorowych © grigor86


Pątnów - przemysłowy widok © grigor86


Gosławicki kościół © grigor86


Elektrownia Konin - Pątnów nad Jeziorem Gosławskim robi ogromne wrażenie © grigor86


Grigori nad Jeziorem Gosławskim © grigor86


Jezioro Gosławskie jest ogromne © grigor86


Lazurowe jezioro © grigor86


Tu można było poczuć się jak w raju © grigor86


Lazurowe jezioro z widokiem na elektrownię © grigor86


błęit aż raził w oczy - coś pięknego © grigor86


Elektrownia Konin © grigor86


Szybka kąpiel rowerów © grigor86


Capriciosa w Koninie - mniam :-) power był niezły potem:-) © grigor86


Ciekawa wieża w Koninie przy dworcu kolejowym © grigor86


Pech Seby :-0 ale wymiana poszła expresowo © grigor86


Efekt "Halo" udało mi się zaobserwować w Słupcy © grigor86


Słońce żegna nas w drodze powrotnej jakieś 80km. od domu © grigor86


Pożegnanie z Sebą i rozjazd do domu. © grigor86

Komentarze (15)

Fajnie, odwiedziłeś moje regiony :) Ta ciekawa wieża koło PKP to wieża ciśnień.
A J. Pątnowskie jest bardzo ciepłe, można się kąpać nawet w zimny dzień. Ładny widok z "Titanic''iem" na horyzoncie :)

malheureux 18:33 piątek, 31 sierpnia 2012

Grigor - nieźle szalejesz z dystansami:) Świetna wyprawa, klimat prawie jak na Śląsku...
Fotorelacja wymiata!!!

jelon85 20:01 piątek, 10 sierpnia 2012

Zajebisty wpis, uśmiałem się z tekstu o kolarzach heahhueahueauh, czasem mam tak że jestem zmęczony prze domem jadąc kolarzówką i wyprzedza mnie kolo na MTB głupio mi się robi ale co dopiero tym z tego peletonu w twoim wpisie hahahaha, jezioro tak zajebiste że zamiast wydawać X tysi na wakacje na Karaibach wolał bym za 100 zł pojechać na te jezioro auhaeuuhahaa

Roadrunner1984 14:58 piątek, 10 sierpnia 2012

Przy takiej pogodzie i w dobrym towarzystwie to sama radość :)
Gratulacje!

rowerzystka 21:22 środa, 8 sierpnia 2012

Zarazek nie śa to nie wiadomo jak ciężkie opony a ra ra akurat mają dość niskie opory, poza tym Grzegorz to kox, więc nic wielkiego :D

Ja żałuje, że u mnie rano popadało i takie kałuże były, inaczej z wami bym śmigał :D

Kenhill 21:08 środa, 8 sierpnia 2012

Wycieczka super ładny dystans,fotki jak zawsze bdb.

jerzyp1956 21:04 środa, 8 sierpnia 2012

Jocker - wyjechałem z domu równo o 7:00, a z powrotem byłem o 23:35, więc caluśki dzień na rowerze. :-) samej jazdy było jak powyżej widać ponad 11h.

grigor86 19:57 środa, 8 sierpnia 2012

Nieźle się rozkręciłeś z tymi dystansami (: Ile czasu zajął wam cały wyjazd, z postojami etc. ?

Jocker 19:54 środa, 8 sierpnia 2012

adam88 - woda przy brzegu rzeczywiście była troszkę mętna, ponieważ podczas falowania mieszała się z wapnem, którego przy dnie jest mnóstwo i jest używane do odkwaszania popiołu z pobliskiej huty, ale w nieco głębszych obszarach woda była czysta jak kryształ.
Na temat mycia roweru pod dużym ciśnieniem wiem sporo, więc spoko :-)

grigor86 15:23 środa, 8 sierpnia 2012

Wyprawa jak zawsze świetna :) Te lazurowe jeziorko wygląda bardzo ładnie, lecz ta woda nie wydaje się być do końca czysta :p chodzi mi o to że jest ona chyba trochę mętna. Przy myciu rowerów na myjce omijajcie napęd oraz piasty to wtedy żywotność rowerów nieco się wydłuży . Ale ogólnie nie polecam takiego zabiegu, lepiej usiąść na podwórku i umyć rowery wodą ze węża ogrodowego :) I oczywiście gratuluje dystansu !

adam88-removed 15:12 środa, 8 sierpnia 2012

Jak na opony 2.25 to dystans ogromnyyyy! Gratz! :)

zarazek 12:51 środa, 8 sierpnia 2012

Nojestm jakzwykle pod wrażeniem, za dystans. Piękne lazurowe jeziorko:)))), jak morze w Hiszpanii

Nefre 12:33 środa, 8 sierpnia 2012

Piękną wycieczkę sobie zrobiłeś. W tym miejscu na Lazurowym to nie byłem - chyba niedawno tą "plażę" zrobili bo tak to zawsze pełno krzaków było. Parę atrakcji minąłeś dosłownie w odległości kilometra.

sebekfireman 12:08 środa, 8 sierpnia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!