Dziewicza Góra - trening na trasie wczorajszego maratonu.

Poniedziałek, 16 kwietnia 2012 · Komentarze(27)
Kategoria 1-40 km
Dzisiejszym celem było podjechanie o własnych kołach na słynnego Killera na Dziewiczej Górze, ponieważ napatrzyłem się wczoraj na bikerów-zwierzaków podczas maratonu i chciałem sprawdzić czy taki zwykły Grigori też by dał radę :-) Muszę przyznać, że plan został wykonany i udało mi się podjechać za pierwszym razem :-))), ale ten podjazd mnie konkretnie wymęczył! Jak podjechałem to myślałem, że zesram się w gacie z wysiłku, ale na szczęście tylko lekko popuściłem....ŻART!!! ;-) Szacun dla cyborgów co to na wczorajszym maratonie "Powerade Garmin marathon 2012 Murowana Goślina" podjeżdżali tam z palcem w dupie i z telefonem przy uchu :-). Zdjęcie z wczorajszą czołówką maratonu podczas podjeżdżania na killera zamieszczam poniżej...
Dodam jeszcze, że na wczorajszy maraton pojechałem w roli widza z aparatem i chciałem na żywo zobaczyć kilku znajomych z bikestats męczących się na trasie, ale niestety nikogo nie poznałem - tylko jeden daVe pchający swojego GT pod killera nie umknął mojemu oku haha!!! Za to trzasnąłem mu fotkę :-)

3 zdjęcia z "Powerade Garmin marathon 2012 Murowana Goślina"

nie wiem czy to byli ludzie, ale pod killera podjechali w kilka sekund :-S © grigor86


daVE no proszę Cię ;-) © grigor86


Tak wyglądał podjazd killerem większości rowerzystów © grigor86


A teraz to już zdjęcia z mojego dzisiejszego ujeżdżania dziewicy ;-)

Killer w całej okazałości © grigor86


Górka zaliczona - hurrrrra! © grigor86


Kolejny podjazd na Dziewiczą Górę © grigor86


podjazdu ciąg dalszy... © grigor86


Zjazdy oczywiście też były, czasem bardzo niebezpieczne bo zatrzymałbym się na drzewie kilka razy :-)
uwielbiam takie zjazdy © grigor86


ostre hamowanko © grigor86


pozostałości po wczorajszym maratonie © grigor86


A na końcu takie oto dziwne zjawisko na niebie - prosty, pionowy słup światła....dziwne
zmierzch i promień do nieba © grigor86

Komentarze (27)

Kilera to w dól najlepiej.
Jak to się robi to mogę pokazać :-)

nuki 17:51 niedziela, 24 lutego 2013

Kilera to wam mogę pokazać jak sie w dól jezdzi :-)

Krzys 17:47 niedziela, 24 lutego 2013

Na maratonach, a szczególnie takich podjazdach to zawsze są cyborgi :)) Killer konkretny :]
U Nas jeżdżą cyborgi z Mostostalu i to coraz młodsze, takich to nikt nie dogoni :)

uluru 08:42 czwartek, 26 kwietnia 2012

Organizator po imprezie powinien przejść trasę i pozbierać pozostałości. Górka fajna, też mam kilka takich w okolicy, zaliczonych oczywiście ;)

Dynio 20:16 wtorek, 24 kwietnia 2012

"Pozostałości" po maratonie świadczą że czarna owca znajdzie się wszędzie...
Za sam wyczyn szacun! Kiedyś też spróbuję tam się pojawić na samej górze, ale nie wiem, czy za pierwszym razem dam radę...

benasek 11:32 wtorek, 24 kwietnia 2012

Oj fajne foty i jazda :D ... Intrygujący ten promień :P

DaDasik 11:11 wtorek, 24 kwietnia 2012

Niezły ten killer, u nas w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym też mało górek nie ma, a tak blisko do morza :) Pozdrower!

gdynia94 22:15 poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Śmieciom wszelakim mówimy stanowcze NIE!
Podjazdu oczywiście gratuluję :D

Iwa 17:01 piątek, 20 kwietnia 2012

Noo interesująca górka:D Fajnie byłoby się z nią kiedyś zmierzyć:)

efff 09:24 piątek, 20 kwietnia 2012

Gratuluje :-)Ja nie dałem rady..tuż u podjazdu zleciał mi łańcuch.Może to był znak bym nie próbował hihi. Na pewno tak jak ty spróbuje na trzeźwo :-) Po maratonie.

biniu 20:17 środa, 18 kwietnia 2012

z3waza, jakoś mi się z... reliktami kojarzy ;)

alistar 09:16 środa, 18 kwietnia 2012

Ładnie to się tak śmiać? Ze zmęczonych życiem, zmokniętych i ubłoconych ludzi? No wiesz co! ;)
Za karę proszę o pełną rozdzielczość na dawid[malpka]srg.pl :p

daVe 21:23 wtorek, 17 kwietnia 2012

To i podjadłeś sobie po drodze za friko :D

Autochton 19:19 wtorek, 17 kwietnia 2012

czasami łatwiej go podjechać niż zjechać upadki w razie W przy podjeździe są mniej bolesne :P

cyclooxy 18:25 wtorek, 17 kwietnia 2012

Haha ale cieniasy, żeby killera nie podjechać :D. Nie no, żart. Ale zjazd jest lepszy ;)

micor 17:51 wtorek, 17 kwietnia 2012

Niezła góreczka:))

Nefre 17:32 wtorek, 17 kwietnia 2012

Często po maratonach zostają takie syfy - kiedyś rzuciłem focha na forum Mazovii, żeby pozabierali te swoje czerwone strzałki znad Bugu, bo usyfili teren, a posprzątać nie było komu :/
Niemniej killer-dziewica wygląda nieźle i chętnie bym sobie pod nią... yyy... znaczy z niej zjechał w dół :D

zarazek 09:15 wtorek, 17 kwietnia 2012

E tam killer od razu, ja w czerwcu zeszłego roku jakoś dałem radę podjechać z obu stron i nie sądzę by był to killer, chociaż po takiej jeździe są zmęczeni, ja miałem jedynie 50 km dojazdu z czego 25 teren (Zielonką) więc niezbyt się zmęczyłem :p, ale muszę się tam jeszcze wybrać :D Szkoda, że aby objeździć Dziewiczą potrzeba min 100 km :x Chciałbym mieć tak jak Ty 20 :D

Kenhill 06:59 wtorek, 17 kwietnia 2012

Czas najwyższy, żebyś sam spróbował sił w maratonie:> najblizszy 28.04 w Czerwonaku!

Ciastek99 06:37 wtorek, 17 kwietnia 2012

Uśmiałam się z wrażeń po podjechaniu Killera ;).

JoannaZygmunta 05:57 wtorek, 17 kwietnia 2012

Ten drugi gość w koszulce krossa na pierwszym zdjęciu to Radosław Rękawek , często ściga się w tym cyklu maratonów co Ja. To jest niezły koks, często wygrywa na giga :)

adam88-removed 20:41 poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Gratuluję wyczynu!Czy mógłbyś podać przewyższenie? Widać na zdjęciach stromizny, ale konkretnie ile?
Ja marzę o Stożku w Wiśle w podobny sposób. Widziałem tam kilka razy tych harpaganów. Pot spływał z nich strugami, normalnie znaczyli nim trasę. Konkretny podziw i natychmiast marzenie o zdobyciu Stożka, jak mówisz - na własnych kołach. Pozdro

ramboniebieski 20:36 poniedziałek, 16 kwietnia 2012

alistar -> to zależy od strony mogliby być killerzy i relliki :)

z3waza 20:33 poniedziałek, 16 kwietnia 2012

A może tych, co "zaliczyli" Killera, killerami nazywać? ;)

alistar 20:20 poniedziałek, 16 kwietnia 2012

na świeżaka kiler pod górę to łatwizna :D nie no co Ty - gratuluję - dla mnie to też był wyczyn.

z3waza 20:09 poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!