Puszcza Zielonka rodzinnie

Niedziela, 18 marca 2012 · Komentarze(16)
Kategoria 40-100 km
Dziś czułem jeszcze nogi po wczorajszej wyprawie i dlatego wycieczka była lajtowa, aczkolwiek w terenie - bo to Puszcza Zielonka.
Odwiedziliśmy kilka rezerwatów: "Las mieszany w nadleśnictwie Łopuchówko" z ponad 200 letnim drzewostanem sosnowo - dębowym oraz "Klasztorne Modrzewie" ze starymi modrzewiami o niebotycznej wysokości przekraczającej 40m.
Ogólnie to było cudnie, pogodnie i ciepło oprócz jednego incydentu, kiedy to Wojtasowi tej ciapie się gira zblokowała i zatrzymał nagle się i nic nie przeczuwający ojciec mój wjechał mu w tył i rysnął sobie widelec!!! Nie chcieli byście widzieć purpury na twarzy mego ojca!!!!

Dobra tam, przejdźmy do konkrecików:

Tata i Wojtas podziwiają krajobrazy tuż przed Puszczą © grigor86


A w lesie daniele © grigor86


spory dąb w Pławnie © grigor86


niniejszy dąb w całej okazałości © grigor86


nauka nie idzie w las © grigor86


a mnie się chlać zachciało! © grigor86


świerk vs sosna © grigor86


pobieranie żywicy z sosny © grigor86


ta sosna ma już dość rośnięcia! © grigor86


zaraz tam będziemy © grigor86


oto one - modrzewie olbrzymy © grigor86


Grigori u podstawy ponad 40 metrowego modrzewia © grigor86


tam na dole są ojciec mój i brachol © grigor86


sobie na dużych psach jeździli © grigor86

Komentarze (16)

Świetna rowerowa wycieczka :) milo Was razem oglądać, a pamiętam jak Twój Brat nie chciał jeździć w rowerowych ciuszkach, a tu proszę- teraz w całej okazałości :)
pozdrawiam Waszą Trójkę

uluru 13:04 środa, 21 marca 2012

:) taka ekipa :)tylko pozazdrościć :) Pozdrawiam :)

nataliza 12:18 środa, 21 marca 2012

Tata nie zachował bezpiecznej odległości, pewnie tez nie dostosował szybkości do warunków jazdy.
Nie śmiem spytać co było do picia :)

surf-removed 00:24 wtorek, 20 marca 2012

z3waza - dokładnie :-)))

grigor86 20:25 poniedziałek, 19 marca 2012

Z tym wpadaniem jeden na drugiego to w naszej ekipie często się zdarza. Po prostu zawsze staram się jechać za poprzednikiem lekko obok,nigdy koło w koło. Rodzinny wypadzik,podoba mi się:)
Pozdrawiam Was.

sikorski33 17:05 poniedziałek, 19 marca 2012

Ale żeście kolorowe chłopaki ;) nie dziwne że te daniele tak się chowały :D

zarazek 15:03 poniedziałek, 19 marca 2012

ale macie cieplutko, na Mazurach dalej lód na jeziorach leży, bez rękawic nie da się jeździć nie mówiąc o krótkich gaciach.

dodoelk 12:02 poniedziałek, 19 marca 2012

Kolejna fajna rodzinna jazda :)

DaDasik 11:34 poniedziałek, 19 marca 2012

Zawsze mówiłem, że rower powinien mieć światło stopu:)

Kajman 09:54 poniedziałek, 19 marca 2012

Policje wzywaliście do tej kolizji, czy chłopacy dogadali się na miejscu:D

jelon85 09:42 poniedziałek, 19 marca 2012

Wycieczka lajtowa, ale ciekawa i w rodzinnym składzie... Ciekawe, kiedy tata zacznie wygadywać incydent:))))

Nefre 08:31 poniedziałek, 19 marca 2012

Z tymi modrzewiami to jakaś inspiracja? ;)

z3waza 07:33 poniedziałek, 19 marca 2012

Ha podobnie jak my wczoraj- tez sporo lasu i też koniki się trafiły :)

Ritha 06:57 poniedziałek, 19 marca 2012

mnie wczoraj trochę gębę owiało, na nogi jeszcze przyjdzie czas :)

k4r3l 06:43 poniedziałek, 19 marca 2012

Fajna z Was rodzinna ekipa :)

rowerzystka 23:34 niedziela, 18 marca 2012

Wiosna!-pora opalić nogi:)

funio 23:27 niedziela, 18 marca 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!