Wypad do Kobylnicy na lotnisko.

Sobota, 25 lutego 2012 · Komentarze(16)
Kategoria 1-40 km
Pogoda nie była zbyt pewna, ale mimo to postanowiłem pokręcić troszkę po okolicy. Wybrałem jazdę asfaltem, bo sucho już jest.
W miarę pokonywanych km. apetyt na jazdę mi rósł, lecz po ok 10km. zaczęło lekko padać i zapał mi spadał, gdy po chwili zaczęło mocno lać to już zupełnie zgasł i postanowiłem czym prędzej wracać, w czym pomógł mi wiatr w plecy.
Dzisiejsza jazda była także testem nowych spodni :-)

dzisiejsze shot'y:

No to jadę - w nowych portkach :-) © grigor86


Na stacji w Ligowcu © grigor86


wypasiaste graffiti © grigor86


oldschool'owy mietek czeka na pasjonata © grigor86


Antki czekają na wiosnę © grigor86


Pomnik Ikara przy Aeroklubie Poznańskim w Kobylnicy - Ligowcu © grigor86


Mig 21 - śmiercionośna radziecka maszyna © grigor86


Hmmm - Jeremy Clarkson wysadziłby to w powietrze :-) © grigor86


Czyżby wiosna? © grigor86


Janikowo - pagórkowaty teren © grigor86


Janikowo - Kicin i mój rower przed 8% zjazdem, a w tle szczyt Dziewiczej Góry z wieżą widokową. © grigor86


Oto trasa: Wierzonka - Wierzenica - Kobylnica - Ligowiec - Janikowo - Kicin - Kliny - Mielno - Wierzonka

Komentarze (16)

Ja czekam za kurtką i tez ruszam, bo za długo już bez roweru :D

Kenhill 13:23 niedziela, 26 lutego 2012

A u nas wiatr bardzo skutecznie uniemożliwia jazdę :|

gdynia94 11:21 niedziela, 26 lutego 2012

Masz zdrowie, w letnich SPDach? Ja dopiero w zimowych Alpinusach nie marznę:(

Kajman 08:27 niedziela, 26 lutego 2012

Ten Mig21 nawet jak stoi to sprawia wrażenie jakby leciał :-)

shem 22:50 sobota, 25 lutego 2012

Na asfalcie może i sucho. Ale w lesie to się można pobawić w hipopotama.

z3waza 20:16 sobota, 25 lutego 2012

Szkoda, że sie rozpadało. Byliśmy na Ligowcu latem, ale takich fajowskich samolotów. nie widziałam. :)

JoannaZygmunta 19:51 sobota, 25 lutego 2012

Całe 8% zjazdu!!!...to pewnie miałeś śmierć w oczach...:)))

funio 19:01 sobota, 25 lutego 2012

Widzę, że i Ty masz coś nowego. Ja dzisiaj pierwszy raz jechałem na spd. Fajnie; sucho i bez śniegu. Takiego merola widziałem parę lat temu u pewnej Niemki. Stan sklepowy, licznik miał jakieś 24 tysiące. Jeździła nim tylko do kościoła i z powrotem. Był piękny.

Dario 17:28 sobota, 25 lutego 2012

adam88 - ależ skąd! Idealnie jest. Ale jak temperaturka wzrośnie powyżej 15*C to może być za gorąco.

grigor86 17:16 sobota, 25 lutego 2012

I jak się sprawują nowe spodnie ? Przy takiej temperaturze nie jest zimno w nogi ?

adam88-removed 17:13 sobota, 25 lutego 2012

spd brrr!!!
Ja dziś tylko kilka km, odrazu człowiek szczęśliwszy.

przemek1995 15:41 sobota, 25 lutego 2012

Ale fajne samolociki :)Nigdy nie byłam na takim małym lotnisku, jedyne na którym byłam to Powidz:)
Stacja kolejowa była punktem wycieczki czy odwiedzona w celu pokazania nowych spodni pasażerkom?:)
Pozdrawiam!;-)

anetkas 15:24 sobota, 25 lutego 2012

matswaj - nic, a nic. 6*C to już ciepło i 2 pary skarpet do tego i jazda na spd.

grigor86 15:13 sobota, 25 lutego 2012

Nie było Ci zimno w stopy w SPDkach?

matswaj 14:38 sobota, 25 lutego 2012

22 km, a tyle ciekawych rzeczy po drodze :)

rowerzystka 14:38 sobota, 25 lutego 2012

Ale masz fajnie,nie ma śniegu i sucho :)

Janusz507 14:29 sobota, 25 lutego 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!