Niemądra wycieczka.......
Przed 21:00 dzwoni do mnie mój przełożony z pracy informując o jakiejś tam awarii, dlatego dziś na nockę iść nie musiałem.
Od razu na myśl przyszła mi króciutka przejażdżka, bo przecież i tak szybko nie zasnę z racji odbytych już 2-óch nocnych zmian. Dlatego ok. godziny 22:40 wyszedłem z zamiarem pojeżdżenia żółtym pałerem po okolicy, odziany w zupełnie cywilne ciuchy, miałem tylko kamizelkę odblaskową gdyż nie posiadam w tym pseudo-fullu żadnego oświetlenia! Między innymi dlatego nie chciałem zapuszczać się zbyt daleko....
Ale rzeczywistość pokazała co innego, w miarę upływających kilometrów. Jak wiecie, Grigori nie cierpi cofać się tą samą trasą, dlatego jechał przed siebie nie bacząc na zwiększającą się odległość. Wyszło na to, że musiałem kombinować potem jak ominąć główną trasę nr 5 Poznań - Bydgoszcz, aby nie trzeba było nią jechać bez świateł - bo to śmierć murowana, dlatego sporo km. jechałem dziś po omacku w zupełnej ciemności, w wielkim błocie, po torach kolejowych i w deszczu!
Tak więc do domu przyjechałem nieźle zmachany i zziębnięty i wytrząśnięty od ciągłego podskakiwania na tej niesamowitej sprężynie mojego dzisiejszego mega, power, turbo pojazdu!
To była taka ponura i nieprzyjemna wycieczka. Po drodze mało widziałem, mało słyszałem, nawet psy nie szczekały i w ogóle nic się nie działo. Obym tylko nie załapał jakiegoś wajrusa - hmmm
kilka zdjęć zrobiłem:

Karłowice - ponura brama gospodarstwa rolnego© grigor86

Jerzykowo - pomnikowy dąb i dom szachulcowy© grigor86

Biskupice - Junak w witrynie© grigor86

Grigori i jego zimowy pierdziel© grigor86

ja wyglądałem podobnie :-)© grigor86

Tam w oddali widać jakieś światła - jest cywilizacja :-)© grigor86

Uzarzewo nocą© grigor86

ekstremalna jazda po podkładzie kolejowym :-S© grigor86
Oto trasa: Wierzonka - Karłowice - Kowalskie - Jerzykowo - Biskupice - Uzarzewo - Kobylnica - Wierzenica - Wierzonka.




